Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Selekcję czas zacząć! Podpowiadamy selekcjonerowi

Selekcję czas zacząć! Podpowiadamy selekcjonerowi

Piłka nożna | 17 paździenika 2015 17:26 | Krzysztof Mokrzycki
Adam Nawałka musi wybrać grupę ludzi, którzy zagrają na Euro.
fot. wikipedia.org
Adam Nawałka musi wybrać grupę ludzi, którzy zagrają na Euro.

Reprezentacja Polski pokonała pierwszy etap zadania, które zostało postawione przed chłopakami Nawałki. Awans do mistrzostw Europy to jedno, a dobry występ w samym turnieju to już inna sprawa. Teraz przed selekcjonerem stoi ciężkie zadanie, aby spośród setek piłkarzy z polskim paszportem wybrać dwudziestu trzech szczęśliwców, którzy będą mieli zaszczyt reprezentować nasz kraj podczas francuskiego Euro. Etap selekcji rozpoczęty!


Adam Nawałka stworzył sobie grupę zawodników, których regularnie powołuje i która go nie zawiodła w eliminacjach. Trzeba jednak brać pod uwagę różne koleje losu, sezon jest przecież długi, pojawiają się kontuzje, spadki formy czy też po prostu konflikty z klubowymi trenerami, a w efekcie – ławka rezerwowych. Postanowiliśmy zatem poszukać kilku graczy, którzy mogą być brani przez byłego selekcjonera Górnika Zabrze przy ustalaniu choćby szerokiej kadry na turniej, a może i nawet załapać się do kadry turniejowej? Oto nasz szybki przegląd kadr:


Bramkarze


Nawałka przez te eliminacje dał zagrać dwóm bramkarzom; rozpoczynał jako numer jeden Szczęsny, ale potem wobec braku gry w Arsenalu selekcjoner postawił na Fabiańskiego. Powoływani byli także Artur Boruc oraz Przemysław Tytoń. Na 99% to właśnie spośród tej czwórki trenerzy wybiorą trójkę, która pojedzie na turniej. Co jednak, jeśli po powrocie do zdrowia Langeraka, Przemysław Tytoń zasiądzie na ławce, co jest bardzo prawdopodobne? Wtedy, w razie kontuzji któregoś z podstawowej trójki będzie problem, na szczęście tylko pozorny. W polskiej Ekstraklasie znakomite recenzje zbiera młodziutki Bartłomiej Drągowski. Nastoletni golkiper przebojem wdarł się na salony i pokazuje znakomitą formę od dłuższego już czasu. Wyśmienita postawa w ligowych starciach zaowocowała powołaniem do reprezentacji u21. Mówi się, że młokosa chcą mieć u siebie Benfica oraz Juventus. Sam jednak ma inne priorytety i wyjazd za granicę odkłada w czasie. Może pora dać mu szansę w narodowych barwach? Wiemy, że golkiper Jagiellonii jest bardzo młody, ale przecież nie tacy młodzieżowcy zaliczali występy w narodowych barwach. Przykładem jest choćby Odegaard. Jeśli jednak jesteście zwolennikami teorii, że golkiper musi mieć swoje lata, to pozostaje jeszcze zaliczający dobry sezon Radosław Cierzniak z Wisły. On po latach spędzonych na poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi zawitał do Krakowa i tam pokazuje, że jego angaż był strzałem w dziesiątkę! W tym sezonie, ponownie jak Drągowski, jest nie do zastąpienia między słupkami swojego klubu.


Obrońcy


Tutaj Nawałka ma największy problem. Jest Kamil Glik, który gra regularnie, podobnie jak Pazdan i Wawrzyniak, ale to są gracze z polskiej ligi. Ponadto do reprezentacji powoływani są Szukała, grający (lub nie) w lidze tureckiej, nominalny lewy pomocnik Rybus z Tereka oraz Łukasz Piszczek, którego forma jest ostatnimi czasy wyjątkowo niestabilna. Jest też Olkowski, niezły w Koeln ale przeciętny w reprezentacji oraz najdziwniejszy wynalazek Nawałki, czyli Cionek. Kto spośród defensorów z polskim paszportem wyróżnia się na plus, a nie ma go w reprezentacji? Na pierwszym miejscu stawiamy Salomona. Zawodnik ten, po nieudanych pobytach w Sampdorii i wcześniej Milanie, na wypożyczeniu w Pescarze pokazał, na co go naprawdę stać! Nie dość, że grał zawsze, gdy tylko był zdrowy i nie pauzował za kartki, to jeszcze jego ekipa była bliska awansu do Serie A. A samego Salamona cofnięto definitywnie na obronę, co jemu wyszło na korzyść. Może warto rozważyć jego kandydaturę w kwestii reprezentacji, bo przecież Cionka bije na głowę. W polskiej Ekstraklasie pokazywał się z niezłej strony Rafał Janicki, ale on jest wybitnie nierówny. Jeśli jednak potrafiłby ustabilizować formę na dobrym poziomie, to spokojnie zasłużył na swoją szansę, choćby w meczu towarzyskim. Zostaje jeszcze Maciej Sadlok, który, jeśli tylko jest w pełni zdrów, pokazuje się z bardzo dobrej strony w barwach krakowskiej Wisły. Przy okazji jego plusem może być doświadczenie, bowiem 27-latek miał już okazję grać w narodowych barwach, a przy okazji może grać zarówno na lewej obronie, jak i na środku defensywy. Alternatywą na prawą stronę godną uwagi może być Tomasz Kędziora z Lecha. Mistrz Polski zawodzi, ale młodziutki obrońca jest jednym z niewielu, do których kibice mają najmniej pretensji. Dobry ciąg na bramkę, mnóstwo dośrodkowań… Kędziora mógłby się sprawdzić w kadrze Nawałki!


Pomocnicy:


Formacja, która u Nawałki funkcjonuje ostatnimi czasy bardzo dobrze. Skoro coś działa, to po co to zmieniać? W wypadku kontuzji któregoś ze skrzydłowych, proponujemy kandydaturę Macieja Makuszewskiego. Może nie jest to wirtuoz, ale taki typowy „struś pędziwiatr”. Byłby niezłą alternatywą dla Kamila Grosickiego, gdyby ten potrzebował odpocząć bądź, odpukać, złapał kontuzję. Do środka pola mamy także kilka kandydatur, które warto sprawdzić; po pierwsze, Murawski z Piasta! Lider Ekstraklasy rozjeżdża kolejnych rywali jak walec, a duży udział w sukcesach, prócz paczki Słowaków i Czechów ma właśnie młody pomocnik. Kreatywny, z dobrym podaniem i niezłym czuciem gry. Wydaje się, że kwestią czasu jest, kiedy zawodnik z Gliwic pojawi się w koszulce z orzełkiem na piersi. Może zrobić to już teraz? Dalej mamy kandydata tyleż utalentowanego, co grającego ledwie w juniorskim zespole. Mowa o Bieliku, na co dzień kopiącemu futbolówkę w młodzieżowej ekipie Arsenalu Londyn. Chłopak jest chwilowo próbowany na środku obrony w swoim zespole, ale na pewno warto sprawdzić, czego nauczył się na wyspach. Kolejnym ciekawym graczem jest Krzysztof Janus. Zawodnik ten robi ostatnio w Zagłębiu prawdziwą furorę i wydaje się, że w obecnej dyspozycji mógłby spokojnie poradzić sobie na poziomie reprezentacji. Media z kolei domagają się szansy dla duetu z Lecha; Kownacki i Formella, ale na chwile obecną z ekipy mistrza Polski poza Kędziorą nikt nie zasługuje na powołanie. Patryk Lipski, zawodnik Ruchu, jest ostatnio w świetnej formie i nadal się rozwija. Może i on znajdzie się w kręgu zainteresować trenera?


Napastnicy


Nawałka ma problem z napastnikami, którzy w razie potrzeby mogliby zastąpić kogoś z duetu Milik-Lewandowski. Ostatnio najwyższe notowania u selekcjonera mają Sobiech oraz Wilczek. Pierwszy gra ostatnimi czasy regularnie, ale rzadko zdobywa bramki, z kolei o drugim słuch w zasadzie zaginął, kiedy został piłkarzem beniaminka Serie A, Carpi. W tej sytuacji musimy sięgnąć po zawodnika z rodzimej ligi. Chodzi nam konkretnie o nazwisko Łukasza Zwolińskiego. Napastnik szczecińskiej Pogoni mocnym akcentem rozpoczął ten sezon i choć ostatnio spuścił z tonu, to na pewno pamięta, jak zdobywa się gole, a dodatkowo to prawdziwy lis pola karnego. Drugim, którego możemy z ręką na sercu polecić, jest zawodnik… Podbeskidzia! Tak, dobrze czytacie. Mowa o Szczepaniaku, który na ostatnie 10 goli bielszczan miał swój udział w siedmiu. Młokos ma już na koncie 5 goli i wydaje się, że spokojnie może kandydować do miana odkrycia sezonu.



Jak widać, w rodzimej lidze nie brakuje kilku chłopaków, którym szansa się należy, nawet jeśli nie w meczu o punkty, to chociaż na zgrupowaniu kadry. Wielu z nich to młodzi ludzie, którzy kiedyś będą decydować o obliczu reprezentacji. Dlaczego zatem nie dać im szansy już teraz, co byłoby dla nich bodźcem do dalszej pracy oraz rozwoju?


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)