Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna W Krakowie zostały same ślepaki. Wisła ponad miesiąc bez gola

W Krakowie zostały same ślepaki. Wisła ponad miesiąc bez gola

Piłka nożna | 18 paździenika 2015 17:55 | Przemysław Drewniak
Wilde-Donald Guerrier zmarnował wymarzoną okazję, by znów zostać bohaterem Wisły
fot. M. Karczewski/Superstar.com.pl
Wilde-Donald Guerrier zmarnował wymarzoną okazję, by znów zostać bohaterem Wisły

Korona, Piast i Termalica powinny słać podziękowania do Bielska-Białej. To obrona Podbeskidzia pozwoliła miesiąc temu wystrzelać się piłkarzom Wisły Kraków, którzy od tej pory nie trafili do siatki w trzech kolejnych spotkaniach. A sytuacji mieli co niemiara – zwłaszcza dziś przeciwko Termalice, która wywiozła z Krakowa szczęśliwy remis.


Przyznamy, że przed pierwszym gwizdkiem przy Reymonta mieliśmy wysokie oczekiwania. Spodziewaliśmy się dobrej gry w piłkę z obu stron, ale przez jakąś godzinę trudno było wytrzymać przed telewizorem bez mocnej kawy. Co prawda gospodarze przycisnęli w pierwszym kwadransie (dobrej okazji nie wykorzystał Maciej Jankowski), ale później Termalica poukładała nieco grę w obronie i mecz się wyrównał. A raczej pogrążył w chaosie, bo przez kilkadziesiąt minut żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie klarownej okazji do zdobycia bramki.


Po znakomitym meczu z Legią w Warszawie Termalica w drugim spotkaniu z rzędu zaprezentowała się przeciętnie. Przeciwko Wiśle drużyna z Niecieczy skupiła się głównie na przeszkadzaniu rywalom. Słabo wyglądała gra skrzydłami, akcji nie kreował Bartłomiej Babiarz, zbyt dużo było niedokładności i spowalniania gry. W pierwszej połowie jedyną szansę stworzył gościom… Radosław Cierzniak, który podał piłkę rywalowi w polu karnym, ale Babiarza w ostatniej chwili powstrzymał ofiarnym wślizgiem Denis Popović.


Wisła też długo nie potrafiła niczym zaskoczyć. Przez większość meczu oko można było zawiesić jedynie na spokojnej i precyzyjnej grze Krzysztofa Mączyńskiego, w obronie solidnie spisywał się duet Guzmics-Głowacki. To było jednak zdecydowanie za mało, by przebić się pod bramkę Termaliki. Dopiero w ostatnich dwudziestu minutach Biała Gwiazda zaczęła łapać rytm i wreszcie grać swoją piłkę. Kilka ładnych akcji na jeden kontakt wymienili między sobą Jankowski i Rafał Boguski, ale w decydujących momentach wiślacy wystrzeliwali tylko ślepakami. Jeszcze to, że nieprzewidywalny Wilde-Donald Guerrier mając przed sobą niemal pustą bramkę posłał piłkę na drugie piętro trybun, byliśmy w stanie zaakceptować. Ale Paweł Brożek strzelający z trzech metrów w boczną siatkę? Nie, Wisła po prostu nie mogła tego wygrać.


W końcówce krakowanie zmarnowali trzy stuprocentowe sytuacje i niewiele brakowało, a po jedynym kontrataku Termaliki mogło się to zemścić – Cierzniak efektownie wybronił jednak strzał Emila Drozdowicza, a przy dobitce Jakuba Biskupa pomógł mu słupek. „Słoniki” nie mają jednak czego żałować, bo z przebiegu gry punkt zdobyty przy Reymonta to dla nich sukces. Uniesione ręce Piotra Mandrysza po końcowym gwizdku świadczą o tym najlepiej.


OCENY SPORT4FANS (w skali 1-10):


Wisła Kraków: Radosław Cierzniak (5) – Boban Jović (5), Richard Guzmics (6), Arkadiusz Głowacki (6), Maciej Sadlok (5) – Rafał Boguski (5), Krzysztof Mączyński (6), Denis Popović (4), Tomasz Cywka (3) – Maciej Jankowski (5) – Paweł Brożek (4).
Rezerwowi: Wilde-Donald Guerrier (4), Rafael Crivellaro grał zbyt krótko.


Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Sebastian Nowak (6) – Dalibor Pleva (5), Michał Markowski (4), Dawid Sołdecki (5), Dariusz Jarecki (5) – Dawid Plizga (4), Mateusz Kupczak (4), Bartłomiej Babiarz (5), Tomasz Foszmańczyk (5), Jakub Biskup (4) – Martin Juhar (5).
Rezerwowi: Emil Drozdowicz (4), Mario Licka i Wołodymyr Kowal grali zbyt krótko.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)