Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Absolutna dominacja Cracovii. Pewna wygrana w meczu z Pogonią.

fot. x-news.pl/ T-Mobile Ekstraklasa

Absolutna dominacja Cracovii. Pewna wygrana w meczu z Pogonią.

Piłka nożna | 24 paździenika 2015 17:59 | Mateusz Bednarczyk

 Spotkanie Cracovii z Pogonią zapowiadało się na jedną z najciekawszych potyczek tej kolejki. Wprawdzie Portowcy ostatnio obniżyli loty, nie grali już tak efektownie jak na początku sezonu, jednak wciąż zdobywali punkty, płynąc na fali, która cechuje niepokonane w tak wielu kolejkach ligowych zespoły. Cracovia miała w tym spotkaniu sporo do udowodnienia, gdyż po serii znakomitych występów, w ostatnim spotkaniu zdecydowanie przegrała z Legią. Okazało się jednak, że był to tylko jeden słabszy mecz podopiecznych Jacka Zielińskiego, a świetna forma z meczu z Lechem została podtrzymana. To pozwoliło gospodarzom wygrać to spotkanie 4-1 i zbliżyć się na odległość punktu do graczy Pogoni.


Od początku mieliśmy do czynienia z naporem graczy Cracovii. W każdej części spotkania gospodarze byli stroną dominującą, jednak pierwszą połowę w ich wykonaniu można określić mianem mało konkretnej, zaś w drugiej konkretów było już całkiem sporo. Z uwagi na zagęszczony środek boiska, oba zespoły w pierwszych 45 minutach meczu atakowały niemal wyłącznie skrzydłami. W drużynie Portowców mizernie prezentował się Miłosz Przybecki i wydawało się, że wejście w przerwie meczu Dwaliszwiliego poprawi grę Pogoni. Gruzin spisał się lepiej, niż jego poprzednik, ale paradoksalnie druga połowa była dla przyjezdnych jeszcze słabsza. W 48 minucie meczu po raz pierwszy w środkowej strefie zrobiło się więcej miejsca i już pierwsza udana akcja w tym sektorze boiska dała Cracovii bramkę po strzale niewidocznego wcześniej Mateusza Cetnarskiego. Tym wydarzeniem otworzył się worek z golami i w ciągu następnych 23 minut trafiali jeszcze dwukrotnie Rakels, Zwoliński i Budziński.


Na szczególne słowa uznania zasługuje występ Jakuba Wójcickiego. Zawodnik ten zagrał dziś w stylu Łukasza Piszczka z najlepszych lat w Borussii - pewna gra w obronie, dobra asekuracja, duża aktywność zarówno w rozegraniu piłki, jak i w akcjach ofensywnych. Na dokładkę dwie znakomity asysty, choć nawet gdyby się nie przydarzyły, możnaby mówić o świetnych zawodach byłego gracza Zawiszy. Droga, którą toczy się jego kariera, jest podobna do drogi Łukasza Piszczka - Wójcicki początkowo był ofensywnym graczem, jednak był stopniowo wycofywany coraz bliżej własnej bramki, aż w końcu wylądował na prawej obronie. Po obejrzeniu tego spotkania nasuwa się refleksja, że jeżeli dalej będzie notować takie występy, a następnie wskoczy jeszcze poziom wyżej, będziemy mieli kolejnego znakomitego prawego obrońcę w naszej kadrze.


Po raz kolejny ogromne zasługi w zwycięstwie Cracovii mają Miroslav Covilo i Denis Rakels. Ten pierwszy, jak zwykle dawał wielką stabilność w środku pola, dzięki czemu możliwe było zdominowanie rywala. Rakels z kolei był bardzo aktywny, waleczny, a do tego nie zabrakło mu jakości przy wykończeniu akcji. Pochwalić należy również kadrowicza, Bartosza Kapustkę, który już na stałe zameldował się w pierwszej jedenastce Pasów.


W zespole Pogoni poniżej oczekiwań zagrali Rafał Murawski i Mateusz Matras. Ta dwójka zwykle znakomicie spisuje się w swoich rolach, dziś jednak nie tworzyli muru nie do przejścia, ani nie byli kluczowymi zawodnikami w rozegraniu oraz w ataku. Dziś byli bezradni w starciach przede wszystkim z Covilo, ale także innymi pomocnikami gospodarzy. Katastrofalny występ zaliczył Dawid Kudła - gole nr 1, 3 i 4 wyraźnie obciążają jego konto i tylko przy drugiej bramce nie miał zbyt wiele do powiedzenia. W pierwszej połowie Portowców trzymał w grze Jakub Czerwiński, raz po raz notując znakomite interwencje. W drugiej jednak to nie wystarczyło, a szybsza gra Cracovii spowodowała euforię na stadionie Pasów.


Na pomeczowej konferencji prasowej Czesław Michniewicz był wyraźnie smutny, jednak nie dał się sprowokować dziennikarzowi, zadającemu mu uszczypliwe pytania i nie skrytykował żadnego ze swoich zawodników. Jacek Zieliński był w zupełnie innym humorze, a z jego ust padło stwierdzenie, że był to nawet lepszy mecz Cracovii, niż niedawne spotkanie z Lechem.


OCENY SPORT4FANS (w skali 1-10):


Cracovia: Sandomierski (6) - Jaroszyński (7), Wołąkiewicz (7), Polczak (7), Wójcicki (9) - Covilo (8), Dąbrowski (6) - Rakels (8), Cetnarski (7), Kapustka (8) - Jendrisek (6)
Rezerwowi: Budziński (7), Wdowiak i Dialiba grali zbyt krótko, by ich ocenić


Pogoń Szczecin: Kudła (3) - Lewandowski (4), Fojut (5), Czerwiński (7), Frączczak (4) - Matras (4), Murawski (4) - Murayama (4), Akahoshi (5), Przybecki (3) - Zwoliński (6)
Rezerwowi: Dwaliszwili (5), Małecki (3), Listkowski (3)

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)