Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: Zawita wiosna! Czas na rundę rewanżową

Ekstraliga: Zawita wiosna! Czas na rundę rewanżową

Piłka nożna | 07 listopada 2015 15:41 | Krzysztof Mokrzycki
Runda wiosenna rusza już jutro!
fot. www.lubsport.pl
Runda wiosenna rusza już jutro!

 Jesień została oficjalnie zakończona, więc w Ekstralidze gramy już mecze z rundy wiosennej. Co prawda zostały jeszcze do dogrania pojedyncze spotkania z minionej rundy, ale wszystkie zaległości mają być nadrobione do 18.11.


W dwunastej kolejce spotkają się zespoły, które grał ze sobą na inaugurację ligi. Zmienią się tylko miejsca rozegrania tych spotkań. Najciekawiej powinno być w Lubinie oraz Żywcu, gdzie miejscowe zespoły zagrają odpowiednio z AZS Wrocław i Medykiem Konin. W Białej Podlaskiej dojdzie z kolei do starcia dwóch akademickich ekip, a na zamykająca tabelę Olimpia liczy na pierwsze zwycięstwo – do Szczecina przyjeżdżają bowiem nieobliczalne piłkarki z Sosnowca.




Mitech Żywiec vs Medyk Konin


Na inaugurację sezonu w Koninie miejscowe pokonały Mitech 2:0. Wtedy jednak sytuacja była odmienna, niż obecnie – Medyk przygotowywał się do starcia w Lidze Mistrzyń, a teraz może już skupić się wyłącznie na rozgrywkach ligowych. Gospodynie to ekipa nieprzewidywalna; w zeszłym tygodniu potrafiła pokonać u siebie AZS PWSZ, by w środku tygodnia przegrać pucharowe starcie z ekipą SMS Łódź. Mitech na pewno jest ekipą, którą na własnych śmieciach stać na sprawienie niespodzianki, jaką byłoby ugranie z liderkami choćby punktu. Z drugiej jednak strony czemu nie pokusić się o pełną pulę? Dla Medyka to dopiero jedenasty mecz w tym sezonie, ale rzuca się w oczy fakt, że Anna Szymańska w tych rozgrywkach skapitulowała zaledwie raz. Vis a vis golkiperki z Konina zaprezentuje się Kinga Szemik, która w tamtej rundzie obroniła dwa rzuty karne. Medyk w tym meczu powalczy o powiększenie przewagi nad grupą pościgową, z kolei Mitech będzie chciał utrzymać trzecie miejsce w ligowej tabeli. Kto będzie po spotkaniu miał lepsze humory? Naszym zdaniem miejscowe ambitnie powalczą i sprawią mistrzyniom trochę problemów, ale do zwycięstwa to raczej nie wystarczy.


Typ redakcji: 0:1


AZS PSW Biała Podlaska vs AZS PWSZ Wałbrzych


Wałbrzyszanki, po porażce w zeszłym tygodniu z Mitechem, jadą teraz do ekipy, która w pewien sposób jest dla nich wyjątkowa – to właśnie AZS PSW był pierwszym rywalem ekipy Marcina Gryki w Ekstralidze. Przypomnijmy, zespół z Wałbrzycha zwyciężył wtedy 2:0, po dwóch golach Agaty Sobkowicz. Od tamtego czasu trzeba jednak przyznać, że obie drużyny grają w kratkę. Głównym motorem napędowym gospodyń jest duet Cieśla-Lefeld, który ostatnio został rozbity przez kontuzję tej pierwszej. Przyjezdnie nie mają z kolei jednej, wyróżniającej się co spotkanie liderki, ale stawiają na kolektyw, co daje im miejsce w grupie mistrzowskiej po rundzie jesiennej. W zeszłym tygodniu piłkarki AZS PSW zremisowały u siebie z innym beniaminkiem – Sztormem Gdańsk – tracąc gola w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Na pewno podziała to na akademiczki mobilizująco i będą chciały odegrać się na kolejnych rywalkach. AZS PWSZ z kolei w tym sezonie zaskakująco słabo prezentuje się na wyjazdach; gdyby nie walkower w meczu z Wrocławiem, to Daria Antończyk i spółka nie wygrałyby żadnego meczu wyjazdowego. Teraz też będzie ciężko, kilka zawodniczek odczuwa już trudy sezonu, a kilka kolejnych jest kontuzjowanych. Naszym zdaniem beniaminek już frycowe zapłacił i teraz pora na zwycięstwo.


Typ redakcji: 0:1


GOSiRKi Piaseczno vs Sztorm Gdańsk


Specjalistki od dzielenia się punktami, czyli młoda ekipa Sztormu, jedzie tym razem do Piaseczna na mecz z miejscowymi Gosirkami. Naprawdę ciężko wskazać w tym meczu faworyta, bo obie ekipy okupują lokaty w dolnych częściach tabeli, a gdańszczanki odniosły w tym sezonie jak dotąd tylko jedno zwycięstwo. Nadspodziewanie dobrze wiedzie się w tym sezonie miejscowym. Skazywane przez niemal wszystkich ekspertów i znawców Ekstraligi na bolesny spadek do 1.ligi GOSiRKi zagrały wszystkim na nosie i przez pewien czas utrzymywały się nawet w górnej połówce tabeli. Duża w tym zasługa niesamowitej Lindy Dudek oraz pozyskanej z Medyka Łasickiej. Piaseczno ma w tym sezonie ligowym, po rundzie jesiennej, na koncie jedno oczko mniej, niż podczas całego ubiegłego sezonu! O ile na wyjazdach prezentują się przeciętnie, to u siebie grają naprawdę solidnie, odnosząc trzy zwycięstwa w pięciu grach. W pierwszym meczu tych ekip, rozegranym we Władysławowie, Sztorm w roli gospodarza wygrał 2:1. Mecz ten będzie miał też ważne znaczenie dla układu dolnej części tabeli; Sztorm ma bowiem tylko dwa punkty przewagi nad miejscem spadkowym, z kolei GOSiRKi będą chciał powiększyć przewagę nad rywalem o dodatkowe 3 punkty, co pozwoli na spokojną zimę w Piasecznie.


Typ redakcji: 2:1


Zagłębie Lubin vs AZS Wrocław


Najciekawsze chyba spotkanie tej kolejki. Zagłębie, które ostatnio przegrało dwa mecze z rzędu, poszuka szczęścia na własnym obiekcie w meczu derbowym z AZS Wrocław. W pierwszym meczu „Miedziowe” wygrały na wyjeździe 2:1, sprawiając nie lada niespodziankę swoim kibicom. Teraz jednak o wygraną będzie dużo trudniej, bo i akademiczki zaczęły grać lepiej, a Zagłębie dopadły niestety problemy kadrowe. Kontuzje sprawiły, że zespół wysypał się personalnie i doszło już nawet do tego, że w ostatnich trzech meczach ligowych w konieczności w polu musiała zagrać nominalna bramkarska, Joanna Bugajska. Być może tak będzie też i tym razem. W środku tygodnia obie drużyny odniosły zwycięstwa w pucharze Polski. AZS wygrał w Wałbrzychu z AZS PWSZ 6:0, z kolei Zagłębie rozbiło na wyjeździe Stilon 8:0, a dwie bramki zdobyła wspomniana Bugajska. Wrocław to jednak już wyższy level niż pierwszoligowiec. Mecze derbowe rządzą się swoimi prawami, ale mające duże problemy personalne „Miedziowe” będą musiały dać z siebie po 110%, aby coś ugrać z Wrocławiem. Na korzyść przyjezdnych przemawia z kolei znakomita ostatnio forma Dominiki Grabowskiej, zaś atutem Zagłębia będzie własne boisko i Emilia Zdunek, mająca patent na wrocławianki. Ciekawostką jest fakt, że przed rozpoczęciem pierwszej serii gier wicemistrzynie kraju miały podobną sytuację; z tym, że zamiast urazów były masowe odejścia, ucięto budżet, nikt znaczący nie wzmocnił zespołu i ten skazywano był na pożarcie we Wrocławiu. Tymczasem Dąbek i spółka zagrały znawcom na nosie, wygrywając w stolicy Dolnego Śląska 2:1. Historia lubi się powtarzać, a patrząc na analogiczne wydarzenia sprzed sezonu…


Typ redakcji: 2:1

 

Olimpia Szczecin vs Czarni Sosnowiec


Pierwszy z cyklu meczów o życie rozpoczyna rundę wiosenną w wykonaniu Olimpii. Po koszmarnej jesieni, kiedy to szczecinianki zdołały ugrać zaledwie jeden punkt, teraz, jeśli chcą się utrzymać, muszą zacząć wygrywać. Ciężko szukać pozytywów w grze miejscowych, ale w 12.kolejce nie będą bez szans na zdobycz punktową. Do Szczecina przyjedzie bowiem zespół Czarnych Sosnowiec, który w tym sezonie notuje niesamowite wahania formy. Liderki ekipy, Kaletka oraz Operskalska, zazwyczaj pokazują się z dobrej strony, z kolei reszta miewa wzloty i upadki. Na korzyść przyjezdnych przemawia fakt, że w tym tygodniu odpoczywały, wówczas, gdy Olimpia rozgrywała trudny mecz w Stargardzie Szczecińskim, ostatecznie wygrany z miejscowymi Błękitnymi 1:0 po golu Michalskiej. Świeżość zatem na pewno po stronie Czarnych, ale wbrew pozorom środowe starcie może pomóc Olimpii – w końcu wygrała ona swoje spotkanie, morale musiały pójść w górę, piłkarki mogły nabrać więcej wiary w siebie, i koleżanki, a co za tym idzie – zechcą powalczyć z Sosnowcem. Kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie Kaletki i konsekwentna gra w defensywie. Z kolei obrona Czarnych w tym sezonie gra w kratkę, jak zresztą cała ekipa, i w zasadzie w tym meczu może paść dosłownie każdy rezultat. Wynik na wiosnę- 0:2


Typ redakcji: 2:1

 

KKP Bydgoszcz vs Górnik Łęczna


Gdy na inaugurację sezonu Górnik zaaplikował KKP w Łęcznej aż 8 goli wydawało się, że widać jasno, kto będzie grał o majstra, a kto bronił przed spadkiem. Teraz, po 11.kolejach ligowych możemy stwierdzić, że było to racją. KKP zajmuje bowiem przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, ale do pierwszej bezpiecznej lokaty traci zaledwie dwa punkty. Zatem nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Na pierwszy akcent piłkarskiej wiosny do Bydgoszczy przyjedzie właśnie Górnik, który ostatnio znowu zaczął wygrywać, by potem znowu popaść w ligowy marazm. Może i 4:0 z Piasecznem było obowiązkiem, ale dzięki tej wygranej Górniczki miały odzyskać pewność siebie i do Bydgoszczy przyjechać po komplet punktów. W międzyczasie Łęczna straciła punkty we Władysławowie i jeśli chce nadal walczyć o tytuł, to musi bezwzględnie zwyciężyć w ten weekend. Miejscowe jednak tanio skóry nie sprzedadzą. Po kiepskim początku sezonu, podopieczne trenera Raczkowskiego rozkręcały się powoli z meczu na mecz. Ostatnie remisy z Czarnymi Sosnowiec oraz AZS Wrocław na pewno są dobrym prognostykiem na wiosenną część rozgrywek. Przy okazji należy pochwalić najmocniejszy punkt KKP, czyli Palińską. Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie ta bramkarka, to Bydgoszcz miałby na koncie kilka oczek mniej. Łęczna po dobrym początku wyhamowała, dlatego teraz wiosenne mecze będą dla Górnika kluczowe. Każda strata punktów może, przy znakomitej skuteczności Medyka, oznaczać koniec szans na końcowy triumf.


Typ redakcji: 1:2

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)