Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bogdan Zając: Islandczycy są groźni przy stałych fragmentach gry

Bogdan Zając: Islandczycy są groźni przy stałych fragmentach gry

Piłka nożna | 10 listopada 2015 23:34 | Hubert Błaszczyk
Bogdan Zając
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Bogdan Zając

Listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski to początek przygotowań do przyszłorocznych mistrzostw Europy we Francji. Powołania do kadry otrzymało kilku nowych zawodników. Niewykluczone, że otrzymają oni szansę zaprezentowania się w piątkowym meczu towarzyskim w Warszawie, kiedy rywalem Polaków będzie Islandia. - Islandia to bardzo agresywny zespół. Siedmiu zawodników mierzy ponad 1,85 metra – mówi asystent selekcjonera, Bogdan Zając.

 

Islandia to zespół, który należy szanować. Zawodnicy Larsa Lagerbacka dwukrotnie pokonali Holendrów i wydatnie przyczynili się do tego, że trzecia drużyna świata obejrzy turniej w telewizji. Nasz piątkowy rywal w grupie A ustąpił tylko Czechom, z którymi Polacy zmierzą się we wtorek we Wrocławiu.

 

- Grupa, w której występowali Islandczycy i Czechy była bardzo mocna. Holendrzy dwie kolejki przed końcem eliminacji stracili szanse na bezpośredni awans, ale do końca walczyli o baraże. Obserwowaliśmy wiele meczów Islandczyków, bo zawsze spoglądamy na różnych rywali. Miałem okazję rok temu spotkać się z Larsem Lagerbackiem na kursie UEFA Pro. Życzyliśmy sobie, żeby spotkać się na ME. Będziemy chcieli grać swoją piłkę bez względu na przeciwnika. Plan mamy na dwa spotkania, ale teraz tylko i wyłącznie liczy się Islandia – mówił obszernie Zając.

 

Nasz sztab szkoleniowy ma dokładnie rozpracowanych rywali. Największe zagrożenie Islandczycy tworzą po stałych fragmentach gry. Mogą wtedy wykorzystać rosłych zawodników, których mają w swojej kadrze aż siedmiu. - Wzrost odgrywa bardzo dużą rolę przy stałych fragmentach gry. Nie tylko rzuty rożne, ale także rzuty z autu są ich bardzo mocną stroną. Przenoszą od razu grę na połowę przeciwnika i nie rozgrywają piłki od tyłu. Mają też indywidualności – ostrzegał Zając.

 

Mówiąc o indywidualnościach Zając miał na myśli Gylfiego Sigurdssona, z którym w Swansea występuje Łukasz Fabiański. Kreatywny pomocnik był w eliminacjach mistrzostw Europy kluczową postacią. Strzelił 6 bramek i asystował przy trzech trafieniach. - Arek Milik czy Artur Jędrzejczyk grali z Islandczykami. Może ich reprezentanci nie występują w topowych klubach, ale na przykład Sigurdsson stanowi o sile Swansea. Islandczycy są bardzo silni jako zespół - dodał po chwili asystent selekcjonera.

 

Reprezentacja Polski przed mistrzostwami Europy rozegra sześć meczów kontrolnych. Listopadowe spotkania z Islandią i Czechami to szansa dla zawodników, którzy podczas eliminacji byli rezerwowymi lub spotkania oglądali przed telewizorem. - Budowa to proces ciągły, który się nie kończy. Inni muszą jednak udowadniać, że są lepsi od tych graczy, którzy występowali w eliminacjach. Każde powołanie to szansa dla zawodnika - kończy Zając.

 

HUBERT BŁASZCZYK

TWITTER: @hubertblaszczyk






Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)