Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Holenderski kapelusznik na ostrzu noża

fot. Facebook.com/memphisdepayofficial

Holenderski kapelusznik na ostrzu noża

Piłka nożna | 11 listopada 2015 09:49 | Mateusz Decyk

Nosi kapelusze, puszy się jak paw, nie potrafi grać zespołowo i nie dogaduje się z menadżerem. Na taki typ piłkarza w ostatnich tygodniach niderlandzkie i brytyjskie tabloidy usilnie próbują wykreować Memphisa Depaya, skrzydłowego Manchesteru United, który jak do tej pory świetnie radzi sobie tylko z zastępowaniem Adnana Januzaja w roli podgrzewacza fotelów na ławce rezerwowych Old Trafford.

 

Porzućmy spekulacje na temat tego, czy Louis Van Gaal przypadkiem nie powinien zastąpić Wayne'a Rooneya w podstawowym składzie Czerwonych Diabłów. Rooney to legenda klubu, kapitan, łamacz rekordów strzeleckich, a Louis van Gaal świetnie zdaje sobie sprawę jakie konsekwencje w głowie jego młodego rodaka mógłby wywołać taki ruch. Memphis nietykalność zyskał już w kadrze Oranje, a na efekty tego fatalnego posunięcia selekcjonera nie trzeba było długo czekać. Totalnie zaburzona hierarchia w drużynie, mnóstwo medialnych spekulacji, atmosfera smrodu wokół szatni wywołana coraz słabszymi wynikami. Na koniec obraz bezradności w ostatnim meczu eliminacyjnym z Czechami.


***


Od kiedy dołączyłem do Manchesteru United nabrałem masy. Pięć kilo! I to wcale nie jest żaden tłuszcz! Staram się dostosować do wymagań jakie stawia przede mną ta liga. Myślę o tym jak się odżywiam i o setkach innych rzeczy, by jak najszybciej wrócić do formy.

 

***


O wiele lepszą lekcją (nie futbolu, a pokory), będzie pokazanie utalentowanemu skrzydłowemu miejsca w szeregu, a sprzyja temu kapitalna forma Jessego Lingarda i Anthony'ego Martiala, którzy zastępując go na lewej flance w United, zmienili ją nie do poznania. Wydaje się, że Depay kompletnie nie potrafi sobie radzić na skrzydle bez wartościowego wsparcia Luke'a Shawa, natomiast wyżej wymieniona dwójka nie tylko lepiej współpracuje z Marcosem Rojo, ale nawet w akcjach indywidualnych jest zdecydowanie bardziej efektywna. Jak na razie Depay dostaje minuty w końcówkach spotkań i nie można jeszcze powiedzieć, by w pełni wykorzystywał darowany mu czas. Chociaż… jedna z jego irytujących strat w meczu z CSKA Moskwa doprowadziła do tego, że Michael Carrick mógł kapitalnie zagrać do Lingarda, który to crossowe podanie zamienił na asystę dla Wayne'a Rooneya. Oczywiście nie było tu żadnej zasługi Holendra, który wpatrywał się jak jego konkurent o miejsce w składzie, przybija go kolejnym gwoździem do ławki rezerwowych.

 

***

 

Nie daję reprezentacji tyle co podczas Mistrzostw Świata, ale staram się grać zespołowo i myślę, że moi koledzy z zespołu to dostrzegają. Ostatnio wiele w moim życiu się zmieniło. Inna liga, inny zespół, kra i poziom.

 

***

 

Na szczęście dla Depaya sytuacja kadrowa Manchesteru United nie wygląda różowo. Terminarz staje się coraz bardziej ,,gęsty'', przybywa urazów, dochodzi do sytuacji, w której Ashley Young musi grać na prawej obronie. To wszystko sprawia, że Holender ma ogromną szansę na to, by swoją ciężką pracą wywalczyć kolejne minuty. Jak je wykorzystywać? Obawiam się, że Depay musi zrobić coś więcej oprócz bezsensownych strat. Louis van Gaal nie wymaga od swoich piłkarzy strzelania bramek i worka asyst. Wymaga dostosowania się do filozofii i konsekwencji. To prawda, że u innego trenera, który dostosowałby styl gry pod Depaya, ten wyglądałby o niebo lepiej, ale podłożenie się pod filozofię doświadczonego menago, może tylko pomóc Memhpisowi stać się lepszym piłkarzem. A kto wie… może uratuje wręcz jego karierę. Przykład Januzaja świetnie obrazuje jak ze szczytu listy najbardziej utalentowanych futbolistów świata można stać się pośmiewiskiem w dortmundzkiej szatni. Natomiast Victor Valdes przekonał się jak u holenderskiego awanturnika kończy się nieposłuszeństwo.

 

***


To tylko kapelusz! Co mężczyzna robi ze swoim kapeluszem? Nakłada na głowę. Nie pytam dziennikarzy o długopis na ich kontuarze. Czy to jakaś nowa stylówka? Każdy ubiera to w czym czuje się dobrze.

 

***

 

Od letniego transferu Depaya, nie zmieniło się jedno. Ten wciąż pozostaje jednym z najbardziej utalentowanych piłkarzy świata, ze świetnymi warunkami fizycznymi, o potencjale na to by zostać piłkarzem rangi Arjena Robbena, czy Cristiano Ronaldo. W tym momencie bliżej mu do mniej poważnej wersji jego starszego rodaka, ale wszystko może się zmienić wraz z większym zrozumieniem swojej sytuacji. Pierwsze pozytywne sygnały już są. Ponoć Louis van Gaal, w swoim raporcie dla Danny'ego Blinda zaznaczył, że Depay wykazuje się ostatnio na treningach ogromną ambicją i ciężko pracuje. To elementy, których nie może przeoczyć żaden szkoleniowiec. Droga na szczyt nie należy do najkrótszych, ale tutaj Memphis może się zainspirować historią swojego kolegi z zespołu. Po raz pierwszy Jesse Lingard został skreślony przez kibiców na początku sezonu Davida Moyesa, kiedy to doznał ciężkiej kontuzji, a z formą eksplodował Januzaj. Później, przez długi czas balansował między ławką rezerwowych, a drugą drużyną, aż w końcu tylnymi drzwiami, przez wypożyczenie do Derby County, zapracował sobie na kilka szans, które wykorzystał. Na ten moment młody Anglik stał się motorem napędowym swojej drużyny. Nigdy nie jest za późno. Obyśmy nigdy nie musieli używać podobnych sformułowań w stosunku do Depaya.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)