Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga kobiet: Czarne czy Miedziowie?

Ekstraliga kobiet: Czarne czy Miedziowie?

Piłka nożna | 13 listopada 2015 10:19 | Krzysztof Mokrzycki
13.kolejka Ekstraligi będzie ważna dla układu dolnej części tabeli
fot. www.lubsport.pl
13.kolejka Ekstraligi będzie ważna dla układu dolnej części tabeli

 13.kolejka Ekstraligi kobiet już w najbliższy weekend. Będą to powoli ostatnie podrygi tej jesieni w kobiecym futbolu w Polsce. Do rozegrania pozostaną bowiem jeszcze spotkania zaległe oraz jedna kolejka awansem z rundy wiosennej. Także zapowiada się ciekawie. Dla kogo 13.kolejka będzie naprawdę pechowa?


W trzynastej kolejce spotkań dojdzie do kilku ciekawych meczów. Najciekawiej powinno być we Wrocławiu, gdzie miejscowy AZS zagra z Mitechem Żywiec, oraz w Sosnowcu, gdzie będące w coraz lepszej dyspozycji Czarni zagrają z Zagłębiem Lubin, czyli trzecim zespołem ligowej tabeli. Bardzo ważne spotkanie z kolei czeka KKP Bydgoszcz. Jeśli Palińska i spółka uporają się na własnym boisku z przyjezdnymi z Piaseczna, a Olimpia przegra w Łęcznej, to KKP odskoczy rywalkom aż na 9 oczek.



KKP Bydgoszcz vs GOSiRKi Piaseczno


Zawodniczki z Bydgoszczy, jak już wspomniałem, zagrają bardzo ważne spotkanie z Gosirkami. Miejscowe na pewno będą chciały odpłacić się rywalkom za porażkę w drugiej kolejce minionego sezonu, kiedy to w Piasecznie przegrały 1:3. Zadanie to jednak nie będzie łatwe, bo w tym sezonie GOSiRKi prezentują naprawdę kawał dobrej, solidnej piłki. Ciekawie zapowiadają się pojedynki Palińskiej z Lindą Dudek, gwiazd obu ekip. Przyjezdne zajmują co prawda dopiero dziewiąte miejsce w tabeli, ale strata do piątego miejsca to zaledwie trzy punkty i tak naprawdę wszystko się może zdarzyć jeszcze w tej kolejce. KKP nadal przedostatnie i potrzebuje wygranej jak kania dżdżu. Ewentualne trzy punkty pozwolą trochę odetchnąć podopiecznym trenera Raczkowskiego, bo przy bardzo prawdopodobnej porażce Olimpii odskoczą one od szczecinianek na dobre 9 oczek, a przy okazji zbliżą się do wyjścia ze strefy spadkowej. KKP na swoim obiekcie zdobyło jak dotąd 5 oczek, z kolei GOSiRKi w delegacjach na sześć meczów wygrały i zremisowały po jednym, przegrywając pozostałe cztery. Czy tak samo będzie tym razem?


Typ redakcji: 1:0



Górnik Łęczna vs Olimpia Szczecin


Ciężki mecz czeka ligowego outsidera. W meczu 13.kolejki ekipa ze Szczecina jedzie to Łęcznej i jedzie jak na ścięcie. W rundzie jesiennej Górniczki rozbiły rywalki na wyjeździe aż 9:0 i choć wydaje się, że obecna forma Kamczyk i spółki nie jest tak znakomita, jak na początku sezonu, to i tak powinny odnieść przekonujące zwycięstwo. Co za tym idzie, umocnić się na pozycji wicelidera rozgrywek. Jedynym argumentem dla Olimpii może być fakt, że Górnik w środę rozgrywał mordercze spotkanie w Koninie, zakończone remisem z Medykiem 2:2. Trener pewnie trochę namiesza składem, ale nie wydaje się, żeby Szczecin zaczął punktować właśnie od tego spotkania. Jednak, jak mawia klasyka, „dopóki piłka w grze”… Porażka gości spowoduje jeszcze większe skomplikowanie sobie sytuacji przed wiosną, z kolei jeśli do tego dojdzie wygrana Bydgoszczy to ta będzie wręcz dramatyczna. Olimpijki nie tracą jednak nadziei i liczą, że uda im się sprawić sensację, jaką byłyby niewątpliwe jakiekolwiek punkty ugrane na wiceliderze rozgrywek.


Typ redakcji: 4:0



Czarni Sosnowiec vs Zagłębie Lubin


Najciekawszy mecz tej kolejki. Czarne przełamały się w Szczecinie, gdzie pewnie pokonały Olimpię 5:0 i teraz będą chciały odegrać się na Zagłębiu za porażkę na początku obecnych rozgrywek. W Lubinie wygrały wówczas „Miedziowe” aż 3:0 i Kaletka i spółka nie zamierzają teraz odpuścić choćby centymetra boiska. Od tamtego czasu sytuacja lubinianek uległa jednak pogorszeniu. Wysyp kontuzji, jaki dopadł drużynę Zagłębia zmusił trenera do tego, że w ataku musi wystawiać nominalną bramkarkę, Joannę Bugajską. Ta jednak wydaje się być pojętną uczennicą i w tych meczach prezentuje się na nowej pozycji całkiem przyzwoicie. Przyjezdne z utęsknieniem czekają już na koniec rundy i na zasłużoną przerwę w rozgrywkach. Trener Turkowski otwarcie mówi, że dziewczyny po tygodniu treningów i meczu są, mówiąc kolokwialnie, zajechane. Nie da się grać tak wąską kadrą całą rundę i tak naprawdę lubinianki zrobiły i tak dużo ponad stan. Czarni zaś w tym sezonie zawodzą. Dopiero ósme miejsce w lidze, ale nastroje mogą ulec poprawie już w ten weekend, kiedy to, przy korzystnym układzie innych spotkań i sukcesie w swojej rozgrywce, zespół z Sosnowca może wskoczyć do grupy mistrzowskiej. U siebie Czarne pokazują się z niezłej strony, gromadząc dotąd 10 punktów w sześciu meczach. Zagłębie w delegacjach także zdobyło 10 oczek, więc zapowiada nam się ciekawe widowisko w Sosnowcu.


Typ redakcji: 1:2



AZS Wrocław vs Mitech Żywiec


Drugie ciekawe starcie odbędzie się we Wrocławiu, gdzie miejscowe akademiczki zagrają z czwartym w tabeli Mitechem. Przyjezdne liżą rany po druzgocącej porażce na własnym obiekcie z Medykiem i na przełamanie dostają silnego rywala. AZS ostatnio bowiem w gazie, głównie dzięki znakomitej formie Grabowskiej. Zwycięstwo w Szczecinie oraz pucharowym meczu w Wałbrzychu a także remis na Zagłębiu to na pewno wyniki godne uwagi. Jesienią w Żywcu padł wynik 5:0 dla akademiczek, więc podopieczne Beaty Kuty mają coś do udowodnienia swoim rywalkom. Na zgrupowaniu kadry młodzieżowej przebywa wciąż Kinga Szemik i nie wiadomo, czy zdąży ona wrócić na ligowe starcie swojej ekipy, co z pewnością byłoby sporym osłabieniem zespołu gości. Chyba, że mecz zostanie przełożony, jak to już wielokrotnie bywało w tym sezonie. W razie potrzeby miejsce Szemik zajmie Komosa. Przed tą kolejką Mitech na miejscu czwartym i ewentualna wygrana może wywindować ten zespół nawet na trzecie miejsce, z kolei AZS otwiera grupę spadkową, ale wygrana może dać im awans do mistrzowskiej, a dokładniej na piątą lokatę. Oczywiście wszystko w zależności od innych wyników. Tak czy inaczej delikatnym faworytem starcia są akademiczki i wydaje się, że odniosą one zwycięstwo i tym razem. Mitech będzie gryźć trawę, ale to może być tego dnia za mało.


Typ redakcji: 2:1



Medyk Konin vs AZS PSW Biała Podlaska


To starcie ciekawi nas najmocniej. Akademiczki bowiem na rozkładzie w tym sezonie mają już inne czołowe ekipy ligi; Górnika (1:0) oraz Zagłębie (2:0). Mistrzynie kraju zatem z respektem muszą podchodzić do tej batalii. W minionej kolejce obie ekipy zanotowały zwycięstwa. Koninianki rozbiły na wyjeździe Mitech aż 6:0, ale z kolei w środku tygodnia zremisowały w zaległym meczu z Górnikiem 2:2, ratując remis w ostatnich sekundach meczu, po strzale Chudzik z rzutu karnego. AZS w akademickich derbach zwyciężył z Wałbrzychem 1:0, po pięknym trafieniu Cieśli z rzutu wolnego. Medyk obecnie otwiera tabelę, mając 5 punktów więcej od drugiej Łęcznej i przy okazji jeden mecz mniej na koncie. Zawodniczki z Białej Podlaskiej zamykają grupę mistrzowską i jeśli chcą w niej pozostać po tej kolejce, to muszą coś ugrać w jaskini lwa. To jednak będzie zadanie bardzo ciężkie, bowiem na zespół trenera Jaszczaka jeszcze nikt w tym sezonie nie znalazł recepty, ale… Podobnie pisałem przed meczami akademiczek z Łęczną czy też Zagłębiem. Czyżby AZS PSW dopisał kolejny cenny skalp do swojego konta i sensacyjnie wygrał w Koninie?


Typ redakcji: 2:0



AZS PWSZ Wałbrzych vs Sztorm Gdańsk


Pojedynek beniaminków w Wałbrzychu. W rundzie jesiennej padł bezbramkowy remis, a potem obie ekipy radziły sobie zgoła odmiennie. AZS PWSZ zakotwiczył w górnej części tabeli, a przez jakiś czas był nawet wiceliderem rozgrywek, zaś Sztorm notował kolejne remisy i choć rzadko przegrywa, to wygrał tylko jeden mecz. Siedem remisów sprawia jednak, że zespół ten ma na koncie 10 punktów i dzięki temu jest tuż nad strefą spadkową. Co ciekawe, przyjezdne mają na ten moment trzecią najlepszą obronę w lidze. Statystyki spotkań domowych akademiczek są imponujące: na rozegranych pięć meczów podopieczne trenera Gryki zwyciężyły w czterech. Przegrały tylko z Medykiem. Sztorm w delegacjach jeszcze co prawda nie wygrał, ale na sześć meczów aż cztery zremisował. Problemem mistrzyń 1.ligi północnej z ubiegłego sezonu jest gra w ofensywie, bo jeśli chodzi o liczbę strzelonych goli to razem z AZS PSW i Olimpią gdańszczanki dzielą ostatnią pozycję w tej kategorii w Ekstralidze. Głównym żądłem Sztormu będzie pewnie Zańko, zaś Wałbrzych liczyć będzie na Sobkowicz. Zobaczymy, jakim składem przyjedzie Sztorm i przede wszystkim, czy na pokładzie znajdzie się Kołacz, przebywająca na zgrupowaniu reprezentacji do lat 19. Być może ona zdąży na ligowe starcie, bo ewentualny brak podstawowej bramkarki może sprawić, że Sztorm będzie miał nie lada problem z tyłu. Tak czy inaczej AZS PWSZ będzie chciał przerwać serię dwóch porażek z rzędu i sięgnąć po trzy punkty, aby nie wypaść z grupy mistrzowskiej i zbliżyć się do czwartego w tabeli Mitechu.


Typ redakcji: 2:0

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)