Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Padewski: Co środowisko robi, aby ten stereotyp zmienić?
A.Padewski odpowiada w PZPN za piłkę kobiecą.
fot. PZPN
A.Padewski odpowiada w PZPN za piłkę kobiecą.

Padewski: Co środowisko robi, aby ten stereotyp zmienić?

Piłka nożna | 14 listopada 2015 08:49 | Krzysztof Mokrzycki

Stan polskiej piłki kobiecej jest w opłakanym stanie, choć trzeba uczciwie przyznać, że ostatnimi czasy zainteresowanie piękniejszą odmianą futbolu jest coraz większe. Niestety, większość klubów, nawet tych ekstraligowych, ledwo wiąże koniec z końcem, a piłkarki muszą pracować także poza boiskiem. Czy jest szansa, aby to zmieniło się w najbliższym czasie? O to podpytaliśmy Andrzeja Padewskiego, który zajmuje się piłką nożną kobiet w strukturach PZPN.

 

Panie Prezesie, proszę powiedzieć nam, jakie są perspektywy przed futbolem kobiecym w Polsce?

 

Myśle, że perspektywy są i to świetliste. Jesteśmy bardzo dużym krajem, 6. w Europie, więc niedługo przekroczymy liczbę 100 tys. piłkarek. Ekstraliga będzie w pełni profesjonalna, z kilkoma sponsorami, własną TV, a reprezentacja będzie w pierwszej 10 na świecie.

 

Bez pieniędzy nie da się nic zrobić - czy jest jakaś szansa, żeby wyciągnąć z kasy PZPN-u ja-kieś większe fundusze choćby dla klubów ekstraligi?

 

Dlaczego PZPN miałby wspierać kluby Ekstraligi Kobiet, skoro nie wspiera I, II, III oraz niższych klas męskich? Kluby Ekstraligi działają jako stowarzyszenia pozyskując środki z budżetów samorządów oraz sponsorów. Co ciekawe, UEFA oraz FIFA w swoich programach „Women’s Football Development” też nie przewiduje bezpośredniego finansowania klubów. Wszystko kręci się wokół grassroots, szkolenia młodzieży i trenerów, propagowania sędziowania wśród kobiet itd. Ale staramy się skrupulatnie wyszukiwać programy skierowane do klubów, stąd nasze wystąpienie do FIFA o stroje sportowe i pomoc dla klubów w tym zakresie.

 

Reprezentacja robi postępy. Jak ocenia Pan szansę na awans na zbliżające się euro?

 

Bardzo chciałbym aby nasza Reprezentacja awansowała do Euro. Będzie to niezwykle trudne, ale nie niemożliwe. W takich przypadkach trzeba być cierpliwym. Ważne, że dziewczyny bardzo chcą i wierzą w sukces.

 

Ostatnio gościł Pan w "Cafe Futbol" i coś obiecał kibicom. Czy zatem kontaktował się Pan z Katarzyną Kiedrzynek w sprawie jej powrotu?

 

Tak. Wysłałem e-mail. Na razie bez odzewu.

 

Nie jest Pan selekcjonerem, ale proszę powiedzieć, dlaczego do kadry nie ma powołań dla zawodniczek Zagłębia Lubin, jak choćby Andżeliki Dąbek czy Joanny Płonowskiej, które należą do ścisłej ligowej czołówki na swoich pozycjach?

 

Tak jak Pan napisał, przewodniczący nie powołuje. Natomiast jeżeli wymienione przez Pana zawodniczki należą do ścisłej ligowej czołówki, to ma Pan prawo do własnego zdania.

 

Co zrobić, żeby polski futbol kobiecy piął się w górę. Czego brakuje?

 

Tak ogólnie: zwielokrotnić ilość zawodniczek, utworzyć regularne rozgrywki dziecięce, wprowadzić do rozgrywek kobiecych rozgrywki szkolne, profesjonalizacja Ekstraligi, rozgrywki kobiece pod nazwami wielkich klubów męskich, szkolenie trenerów, pozyskanie przez kluby sponsorów, nawyk ciężkiej pracy w dążeniu do celu, wiara w sukces. Ale największą bolączką wydaje się być status klubów kobiecych. Ich funkcjonowanie i działalność opiera się i jest uzależniona w głównej mierze od dotacji z miasta. Niektóre kluby z racji dominacji innych dyscyplin w mieście wciąż mają sporo problemów z pozyskiwaniem funduszy. To problem kompleksowy i nawet znalezienie środków w PZPN na pomoc klubom to byłaby jedynie doraźna pomoc.

 

To pytanie musi paść; co się stało w Jeleniej Górze? Kibice wymarzli niemiłosiernie, a do dziś nikt ich za to nawet nie przeprosił czy też nie udzielił choćby słowa wyjaśnienia.

 

Co się stało to nie wiemy do dzisiaj. Stadion został wyłączony z eksploatacji. PZPN jest w lekkim sporze z organizatorem. Oczekujemy precyzyjnych wyjaśnień od organizatorów.


Tychy pokazały się z bardzo dobrej strony, jeśli chodzi o organizację. Czy zatem będziecie próbować "sprzedawać" reprezentację do innych miast, jak choćby Wałbrzych czy też Piaseczno, gdzie grają kluby Ekstraligi?

 

Mamy 4 reprezentacje które niczego innego nie robią jak promują piłkę kobieca w każdej części naszego kraju. Jeżeli jakiekolwiek miasto chce organizacji meczu to powinno się w tej sprawie zwrócić do PZPN. Na dzisiaj nie mamy żadnej prośby o chęć organizacji meczu. Jeden warunek. Musi być sprawny zastępczy generator prądu.

 

Dlaczego tak jest, że zwycięzca Centralnej Ligi juniorów w Polsce otrzymuje większe honorarium, niż mistrz Polski kobiet?

 

Honorarium. Myślę, że lepszym nazewnictwem jest nagroda finansowa. Płacimy tyle, na ile nas, jako Komisje ds. Piłkarstwa Kobiecego, stać. Budżet nie jest z gumy, a potrzeb jest wiele. Nie możemy się porównywać w każdym aspekcie do piłki męskiej. Na takim podejściu do sprawy możemy tylko stracić. Dzisiaj dostajemy pieniądze tylko i wyłącznie z sukcesów piłki męskiej. Szukajmy dobrych stron. W miarę możliwości budżet kobiecej piłki jest co roku zwiększany, stąd na przykład po raz pierwszy w obecnym sezonie pojawiły się nagrody finansowe dla klubów w Mistrzostwach Polski Juniorek i Juniorek Młodszych. Skromne, ale w myśl zasady „krok po kroku”, takie sprawy cieszą.

 

W "Cafe Futbol" mówił Pan, że udało się załatwić zmiany strojów w tym samym czasie i na ten sam wzór, co u Panów. Kiedy z kolei dojdzie w Polsce przykładowo do sytuacji, że jeśli piłkarka podaruje koszulkę kibicowi czy też komuś z rodziny, to nie będzie musiała oddawać pieniędzy za sprzęt z własnej kieszeni?

 

A dlaczego miało by tak być? Gdzieś tak jest ze piłkarki oddają swoje koszulki? Gramy dużo. Od początku mojej kadencji pierwsza reprezentacja zagrała 33 mecze. Czyli 600 koszulek poszło by do kibiców i rodziny. Ktoś musi za to zapłacić. Zawodnicy pierwszej męskiej płacą za oddaną koszulkę. Nie ma w tym nic dziwnego.

 

Ostatnimi czasy coś u nas drgnęło w kobiecym futbolu. Czy jednak nie uważa Pan, że mimo wzrostu popularności, nadal piłka kobieca traktowana jest po macoszemu?

 

Tak uważam. Jest traktowana po macoszemu. Tylko stawiam pytanie, co środowisko robi, aby ten stereotyp zmienić? Niektórych klubów nie widać nawet w mediach społecznościowych. Piłkarek również. Należy zacząć w pierwszej kolejności wymagać od siebie. Środowisko piłki kobiecej nie szanuje siebie, a wymaga od innych. Druga sprawa to mała obecność piłki kobiecej w mediach, głównie w prasie. To też wina PZPN? Podkreślę, jako federacja robimy co możemy w tej kwestii. Zarówno na www.pzpn.pl, jak i laczynaspilka.pl prowadzimy aktywną kampanię promocyjną. Przeprowadzamy wywiady, robimy autorskie materiały, transmitujemy mecze reprezentacji.

 

Proszę przedstawić nam Pańską wizję tego, jak powinno być w rodzimym futbolu kobiecym. Co robi PZPN w tym kierunku?

 

PZPN zrobił bardzo dużo. Oto kilka ważniejszych przykładów.
- Organizacja 4 turniejów ogólnopolskich wyłaniających najzdolniejsze zawodniczki do OSSM.
- Zgrupowanie dla zawodniczek I klas z czterech OSSM
- Międzynarodowy turniej z udziałem 8 drużyn
- Akcja kształcenia trenerów i nauczycieli w skali kraju wzięło udział 800 osób
- Święto futbolu kobiecego w Poznaniu udział 16 drużyn do lat 13.
- Organizacja kursów UEFA B oraz PZPN C wyszkolonych bezpłatnie 250 zawodniczek.
- Obóz dla 100 bramkarek w Gutowie.
- Każdy zespół Ekstraligi otrzymał sprzęt sportowy wraz z piłkami i butami adidasa
- Zorganizowaliśmy pierwszy raz w historii MP Młodziczek. Ogólnopolskie rozgrywki, w których wzięło udział ponad sto drużyn.
- Nagrody finansowe dla medalistów MP U-16, U-19, PP i Ekstraligi kobiet.
- Od rundy wiosennej obecnego sezonu każda drużyna Ekstraligi będzie wyposażona w tablicę centralną z napisem Ekstraliga kobiet.
- Każda drużyna Ekstraligi otrzyma w najbliższym czasie profesjonalną ściankę do wywiadów.
- Wybrane mecze transmitujemy "na żywo" w Internecie.
- Mecze finałowe PP na dużych stadionach.
- W przyszłym roku zakupimy kamery dla klubów. Wszystkie mecze Ekstraligi będą transmitowane.
- W 2016 powstaną dwie nowe Akademie Kobiece (Gdynia i Lublin)

 

Jaka jest szansa, z ręką na sercu, na to, że piłkarki będą chronione zawodowymi kontraktami  i zaczną zarabiać takie pieniądze, które nie będą zmuszały zawodniczek do pracy poza boiskiem?

 

Jest to determinowane kondycją organizacyjną i finansową klubów. Dlaczego o to pyta Pan mnie? Wspomniałem wcześniej o ogromnej bolączce, jaką jest stan piłki klubowej. Nikt w Polsce nie zabrania podpisywania zawodowych kontraktów pomiędzy piłkarkami a klubami. Powiem Panu ze nawet nie wiem jakie to są wartości, bo ja te kontrakty chowam do szafy pancernej i nie mogę ich otwierać. To pytanie proszę zadawać prezesom klubów Ekstraligi. To oni decydują w tej kwestii.

 

Zbliża się mecz z Mołdawią w eliminacjach. Jaki Pan typuje wynik?

 

0:4 bez wątpienia.

 

Proszę powiedzieć mi, jak wyglądają organizacyjnie zgrupowania seniorskiej reprezentacji? Czy piłkarki mają wszystko zapewnione na dobrym poziomie, czy idzie się po kosztach?

 

Idziemy po kosztach, śpimy w hotelach robotniczych, a dziewczyny muszą dożywiać się w Mc Donald, jest jedna piłka na dwie, a za przejazd autobusem muszą skasować bilet... Oczywiście, że wszystko jest profesjonalnie zapięte na ostatni guzik. Zawodniczki muszą się martwić tylko o wynik.

 

Co może, pańskim zdaniem, pomóc w promocji kobiecej piłki?

 

Obecnie bardzo się cieszymy ze naszym partnerem została telewizja Polsat. To krok milowy w promocji i propagowaniu piłki nożnej kobiet. Są trzy filary promocji piłki kobiecej: Media, tj. edukacja społeczeństwa i przekonanie, że piłka nożna to sport dla kobiet, jednostki samorządowe - propagowanie dyscypliny w szkołach, nawiązanie współpracy na linii Ministerstwo Edukacji/Sportu – szkoły – PZPN, oraz prywatny sektor (poszukiwanie sponsorów). W każdym z wymienionych sektorów jest wciąż wiele do zrobienia.

 

Proszę powiedzieć, jakie podejście do kobiecego futbolu ma Zbigniew Boniek?

 

Proszę o to zapytać prezesa Bońka.

 

Zbliża się powoli koniec roku. Mógłby Pan podsumować minione 11 miesięcy? Co udało się zrobić, a co pozostało do zrobienia?

 

Zgodnie z hasłem zawsze można zrobić więcej. Ale uważam ze zrobiliśmy wszystko to, co zostało zaplanowane. Cieszę się że mogłem zapewnić wszystkim reprezentacjom, począwszy od U-15 a skończywszy na I Reprezentacji, dogodne warunki do treningu oraz dużą ilość meczów. Pozyskaliśmy środki finansowe na wsparcie dwóch nowych Akademii i na wdrożenie turniejów dziewcząt w szkołach. Przeprowadziliśmy Ogólnopolskie Mistrzostwa Młodziczek, byliśmy aktywni w zakresie cyklicznej edukacji i wsparcia szkoleniowego trenerów, zrobiliśmy krok w kierunku zwiększenia promocji Ekstraligi poprzez realizację transmisji z najciekawszych meczów.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)