Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Matematyczne szanse Lecha. Beznadziejny mecz w Lizbonie!

Matematyczne szanse Lecha. Beznadziejny mecz w Lizbonie!

Piłka nożna | 26 listopada 2015 22:01 | Hubert Błaszczyk
Gergo Lovrecsics był w Lizbonie bezproduktywny.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Gergo Lovrecsics był w Lizbonie bezproduktywny.

Patrząc na mecz pomiędzy Belenenses Lizbona a Lechem Poznań nie chciało się wierzyć, że oba zespoły grają o swoją przyszłość w rozgrywkach Ligi Europy. Gospodarze i goście zrobili niewiele, żeby wygrać ten pojedynek. Bliżsi tego byli Portugalczycy, którzy nie wykorzystali rzutu karnego podyktowanego za bezsensowne zachowanie Dariusza Dudki.


Lech na czwartkowy mecz w Lizbonie wyszedł w eksperymentalnym zestawieniu. Linia obronna popełniała dużo błędów, zwłaszcza w pierwszej połowie, która zdecydowanie należała do Belenenses. O ile nie można mieć większych pretensji do Tamasa Kadara czy Tomasza Kędziory, to zachowanie Barry’ego Douglasa i Dariusza Dudki mogło kilkakrotnie wprowadzić kibiców Lecha w stan przedzawałowy. Po jednej z takich akcji sędzia wskazał na jedenasty metr. Dudka zupełnie niepotrzebnie przytrzymywał Caeiro. Nad beznadziejnym w pierwszej połowie Lechem zlitował się Tiago Silva, który posłał piłkę w piętnasty rząd trybun.


Po przerwie Lech wyglądał lepiej. Poczynania Kolejorza ożywiło wejście w 65. minucie Szymona Pawłowskiego. Pomocnik Lecha w jednej z akcji trafił słupek. Nie wynikało to jednak z jego dobrego strzału, a rykoszetu, po którym piłka poleciała w diametralnie innym kierunku. Ze strony Lecha w ofensywie to byłoby na tyle… Fatalnie stałe fragmenty gry bił Douglas, jeszcze gorzej z bocznych sektorów boiska dośrodkowywał Lovrencsics. Brakowało jakości w poczynaniach ofensywnych. Denis Thomalla czy Dariusz Formella w Europie są statystami.


Lech ma jeszcze tylko matematyczne szanse na awans do fazy play-off Ligi Europy. Kolejorz musi pokonać na własnym stadionie FC Basel i liczyć, że Fiorentina przegra z Belenenses. W tym miejscu nie będziemy jednak opowiadać bajek. Szans na takie rozstrzygnięcia nie ma. Włosi pokonaliby Portugalczyków nawet w dziesiątkę. Zresztą dzisiaj grając w osłabieniu byli bliscy zwycięstwa w Bazylei.


Kolejorz szanse na awans pogrzebał w dwumeczu z Belenenses. Poznaniacy rozegrali dwa beznadziejne spotkania, w których większe zagrożenie stwarzali błędami pod własną bramką. Szkoda, bo w meczach z Fiorentiną i FC Basel zawodnicy Lecha pokazywali charakter. W pojedynkach z Portugalczykami ewidentnie go brakowało.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Zobacz również
Legia w końcu zwycięska w Lidze Europy!
26-lis-2015

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)