Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia w końcu zwycięska w Lidze Europy!
Kucharczyk sprawiał sporo kłopotów defensorom Midtjylland
fot. wikipedia.org
Kucharczyk sprawiał sporo kłopotów defensorom Midtjylland

Legia w końcu zwycięska w Lidze Europy!

Piłka nożna | 26 listopada 2015 23:20 | Krzysztof Mokrzycki

 Legia w końcu zagrała spotkanie na miarę oczekiwań kibiców i całkowicie zasłużenie pokonała duński Midtjylland 1:0. Pomimo zwycięstwa szanse na awans wicemistrzów Polski są nadal niewielkie, bo podopieczni Czerczesowa nie wszystko mają w swoich nogach.


Spotkanie z wysokiego „C” rozpoczęła ekipa gospodarzy, co zaowocowało serią kornerów. Niewiele z nich jednak wynikało. Duńczycy przez długi czas rozpaczliwie bronili się we własnej szesnastce, a na połowie Legii gościli tylko sporadycznie. Wśród miejscowych aktywny był Kucharczyk, który jednak w decydujących chwilach tracił zimną krew i albo oddawał niepotrzebny strzał, albo źle dogrywał kolegom. Po kwadransie przebudziła się ekipa gości, ale Sviatchenko w zamieszaniu w polu karnym zdołał oddać strzał, znakomicie obroniony przez Malarza. Inna sprawa, że liniowy z opóźnieniem zasygnalizował spalonego. Chwilę później uderzał z dystansu Sisto, ale piłka minęła lewy słupek bramki Malarza. W 30 minucie gry Legia przeprowadziła znakomitą akcję, o piłkę powalczył w polu karnym gości Ibrahimović Prijović, ta trafiła do Nikolicia, który jednak nie trafił w nią czysto i próbę pewnie wychwycił duński golkiper. Co nie udało się Węgrowi, udało się jego partnerowi w ataku. Po znakomitym dośrodkowaniu z prawej strony Lewczuka, walkę o pozycję w polu karnym wygrał Prijović i oddał strzał głową, który wpadł idealnie pod poprzeczkę bramki Andersena. W doliczonym czasie pierwszej połowy szczęścia próbował Poulsen, ale jego uderzenie poszybowało nad poprzeczką.


Drugą połowę nieco lepiej rozpoczęli goście i mieli nawet swoje okazje, ale dośrodkowania ze stałych fragmentów gry padały zazwyczaj łupem dobrze dysponowanego dziś Malarza. W 54.minucie potężny strzał oddał jeden z pomocników Midtjylland, a polski bramkarz wypluł futbolówkę przed siebie, na szczęście szybko zdołał się pozbierać i ubiec czyhającego na dobitkę Onuachu. W rewanżu z rzutu wolnego uderzył Vranjes, ale piłka o milimetry minęła bramkę Duńczyków. Chwilę później kontuzji nabawił się Prijović, którego zmienił Guilherme. W 68.minucie powinno być 2:0 dla miejscowych; Lewczuk przejął piłkę na połowie rywala i pognał na bramkę, ale zamiast szukać lepiej ustawionych kolegów zdecydował się na strzał, który łatwo złapał Andersen. Niebawem ładną akcję indywidualną przeprowadził Trickovski, ale chybił. Duńczycy wyraźnie opadli z sił, bo od dłuższego już czasu nie gościli pod polem karnym Malarza. Zawitali tam dopiero na 8 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, ale znakomite wyjście z bramki byłego golkipera Bełchatowa zapobiegło utracie gola. W końcówce goście postawili wszystko na jedną kartę, dzięki czemu Polacy mieli bardzo dużo miejsca z przodu. I mało brakowało, a dwie z takich kontr zakończyłyby się bramkami; najpierw uderzenie piętą Nikolicia minęło słupek bramki Andersena, a w ostatniej minucie gry duński golkiper sparował mocne uderzenie Kucharczyka, a obrońcy ubiegli śpieszącego z dobitką Marka Saganowskiego. Legia wygrywa swoje pierwsze spotkanie w tegorocznej fazie grupowej Ligi Europy. Bez wątpienia to najlepszy mecz "Wojskowych" w tegorocznej edycji Europa League.

 

Szanse na awans nadal są. Nie wszystko jednak zależy od piłkarzy z Warszawy. Przede wszystkim podopieczni Czerczesowa muszą pokonać za dwa tygodnie Napoli na wyjeździe. Jest to warunek konieczny i bez niego dalsze kalkulacje biorą w łeb. Drugim cudem jaki musi się stać jest remis w meczu Midtjylland z Belgami z Club Brugge. W przypadku takich rozstrzygnięć Legia wywalczy awans, mając lepszy bilans bramkowy od Duńczyków przy identycznej liczbie punktów. To jednak, umówmy się, mało realne scenariusze. Ale podobno nadzieja umiera ostatnia…

 

 

Legia Warszawa – FC Midtjylland 1:0 (1:0)
Prijović 35’

 

Legia Warszawa: Malarz – Bereszyński, S. Vranješ, Lewczuk (C), Broź – Kucharczyk, Jodłowiec, Tričkovski (82. Żyro) – Duda, Nikolić (90+1. Saganowski), Prijović (64. Guilherme).
FC Midtjylland: Andersen – Rømer, Hansen, Sviatchenko (C), Novák – J. Poulsen – Sisto (46. Mabil), Olsson (69. Pušić), Sparv, Royer – M. Rasmussen (36. Onuachu).


Sędziowie:
Główny: Andre Marriner
Asystenci: Mike Mullarkey, John Brooks
Techniczny: Michael Salisbury


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)