Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Piątek w Ekstraklasie: Legia zagra o pierwsze zwycięstwo

Piątek w Ekstraklasie: Legia zagra o pierwsze zwycięstwo

Piłka nożna | 08 marca 2013 09:03 | Hubert Błaszczyk
Danijel Ljuboja wreszcie się przełamie?
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Danijel Ljuboja wreszcie się przełamie?

Po emocjach związanych z europejskimi pucharami na ligowe boiska wracają zawodnicy T-Mobile Ekstraklasy. W piątek o pierwszy komplet punktów w rundzie wiosennej powalczy warszawska Legia, miano niepokonanych będą starali się także utrzymać piłkarze Zagłębia Lubin.


Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok X (piątek, 18:00)
Po Zagłębiu spodziewaliśmy się nieco więcej w dwóch wiosennych kolejkach T-Mobile Ekstraklasy. Tymczasem podopieczni Pavla Hapala pewnie ograli Pogoń Szczecin, by w Gliwicach bić głową w mur postawiony przez Piasta. Oczywiście, mecz mógł się potoczyć inaczej, gdyby fantastycznych sytuacji w popisowy sposób nie popsuł Michal Papadopoulos. Czech to bramkostrzelny napastnik, ale gdyby tylko był bardziej poradny, to na swoim koncie miałby co najmniej 5 bramek więcej. Uosobieniem drużyny Zagłębia była jednak postawa Szymona Pawłowskiego, który grał jakby chciał, ale nie do końca mógł. Lubinianie niby chcą doszusować do czołówki, ale ta cały czas im ucieka. Jagiellona nie przyjedzie przecież do Lubina, by położyć się na boisku. Atmosfera w drużynie Jagielloni najlepsza nie jest, bo Tomasz Hajto, co chwilę dolewa oliwy do ognia. W wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” dość mocno skrytykował Tomasza Frankowskiego. Łowcy bramek w Lubinie zbraknie. Oficjalnie z powodu kontuzji achillesa, ale może kryć się za tym poważniejszy konflikt. Białostoczanie pokazali, że potrafią grać w piłkę w Zabrzu. W piątek nie spodziewamy się również innej taktyki, jak przyjmowanie Zagłębia na własnej połowie i czekanie na kontrataki. Zagłębie w ataku pozycyjnym gra średnio, typujemy więc remis – 0:0 lub 1:1.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa 2 (piątek, 20:45)
W Legii powoli robi się gorąco. Podczas meczów presji nie wytrzymują zawodnicy, a w wywiadach agresywny zaczyna być trener Jan Urban. Warszawianie mieli jednak w tym tygodniu spotkanie z psychologiem, który być może dotarł do ich głów. Pozytywną informacją jest fakt, że do składu Legionistów wraca po pauzie za kartki Miroslav Radovic. Nie ma wątpliwości, że to właśnie Serb zagra na skrzydle przeciwko Podbeskidziu. Trener Urban w obronie chce zrobić mały remanent. Na środku zagrają Artur Jędrzejczyk i Inaki Astiz, a po bokach wracający do składu Jakub Wawrzyniak i Bartosz Bereszyński, który już w przedsezonowych sparingach był testowany na prawej obronie. Trzeba jednak przyznać, że Urban ma słabość do byłego zawodnika Lecha Poznań. Bereś w Warszawie nie pokazał bowiem jeszcze nic specjalnego. Dla Legii mecz w Bielsku-Białej jest bardzo ważny. Kolejna strata punktów raczej nie wchodzi w rachubę. Mogłoby to spowodować nawet utratę fotela lidera T-Mobile Ekstraklasy. Piątkowi rywale Legii – Podbeskidzie, wiosnę rozpoczęło dobrze. 4 punkty w 2 meczach optymistycznie rokowały na przyszłość. Terminarz nie jest jednak szczęśliwy dla Górali, a jak na złość, dobrze grają też zespoły znajdujące się przed nimi w tabeli. Bielszczanie nie stracili jeszcze w tej rundzie bramki, ale powinni co najmniej dwie w Krakowie. Obrona 15. zespołu Ekstraklasy przypominała szwajcarski ser, w którym co chwila dziury wynajdował Patryk Małecki. Przy takiej sile ofensywnej Legii nie chce nam się wierzyć, że tego typu błędy będą mogły ujść defensorom Podbeskidzia płazem.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)