Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lech zdeklasował Wisłę przy Bułgarskiej. Lokomotywa wraca na odpowiednie tory

Lech zdeklasował Wisłę przy Bułgarskiej. Lokomotywa wraca na odpowiednie tory

Piłka nożna | 02 grudnia 2015 22:27 | Adrian Szymczak

fot. Monika Wantoła

Lech Poznań na fali! Kolejorz na własnym stadionie wygrał w bardzo dobrym stylu i pogrążył krakowską Wisłę. Lechici pną się w górę tabeli i są coraz bliżej awansu do pierwszej ósemki Ekstraklasy.

 

Pierwsze minuty spotkania zdecydowanie należały do drużyny gospodarzy. Piłkarze Jana Urbana momentami przypominali tych, którzy zdobyli mistrzostwo Polski. Lech grał szybko, kombinacyjnie i stwarzał sobie sytuacje bramkowe. Aktywni byli skrzydłowi, którzy często schodzili do środka, by wspomagać Dawida Kownackiego i wymieniać się pozycjami. Wisła od samego początku miała problemy z przedarciem się przez szyki obronne Lecha. Na domiar złego już w piątej minucie z boiska musiał zejść Paweł Brożek, który doznał urazu mięśniowego przy jednym ze sprintów.

 

W 19 minucie błąd w środkowej części boiska popełnili piłkarze Wisły, piłkę odebrał Karol Linetty i pomknął na bramkę Radosława Cierzniaka. Ambitnie gonił go Maciej Sadlok i ofiarnym wślizgiem chciał zablokować strzał młodego piłkarza Lecha, ale zamiast w piłkę, trafił w nogi zawodnika gospodarzy i sędzia Daniel Stefański podyktował „jedenastkę”, którą pewnie wykorzystał Dawid Kownacki. Nie dość, że goście stracili bramkę to jeszcze zawodnika, bo Sadlok za swój faul otrzymał czerwoną kartkę.

 

Pierwsza połowa nie przyniosła już zmiany wyniku. Lech kontrolował przebieg spotkania i nie dopuszczał piłkarzy Białej Gwiazdy do głosu. Najlepszym dowodem na to jest statystyka: Wisła nie oddała żadnego celnego strzału na bramkę Jasmina Buricia.

 

Tak samo jak w pierwszej tak i w drugiej połowie Lech dzielił i rządził na boisku. W szeregach Wisły brakowało zawodnika, który mógłby wziąć ciężar gry na swoje barki. Niewidoczny był Boguski do spółki z wprowadzonym Jankowskim, nie wspominając już o Guerrierze, który kładł się praktycznie przy każdym kontakcie z przeciwnikiem.

Jeżeli chodzi o piłkarzy Jana Urbana to tak naprawdę cały zespół zagrał dzisiaj na solidnym poziomie, ale na szczególną uwagę zasługuje Karol Linetty. Zawodnik, o którego bije się kilka europejskich gigantów, znów pokazał swoje nieprzeciętne umiejętności. Grając na pozycji fałszywej dziewiątki świetnie rozgrywał piłkę, często wbiegał w pole karne tworząc dodatkowe zagrożenie, ale zaliczył także kilka bardzo ważnych odbiorów - nota bene jeden z nich zakończył się rzutem karnym. Jeżeli znów oglądali go zagraniczni skauci, z pewnością zaznaczyli sobie jego nazwisko w swoich notesach po raz kolejny.

 

Jeżeli chodzi jeszcze o samo spotkanie to w 85 minucie gwóźdź do krakowskiej trumny wbił Szymon Pawłowski i mecz zakończył się wynikiem 2:0. Lech wymierzył Wiśle najmniejszy wymiar kary, ponieważ piłkarze Jana Urbana marnowali swoje okazje na potęgę i powinni ten mecz wygrać spokojnie trzy, cztery do zera.

Chciałoby się napisać kilka pozytywnych słów o zawodnikach Białej Gwiazdy, ale prawda jest taka, że Wisła nie pokazała w środowy wieczór nic godnego uwagi. Dosłownie nic.

 

Lech całkowicie zdominował Wisłę Kraków i w pełni zasłużenie wygrał na własnym boisku, potwierdzając, że Lokomotywa wraca na odpowiednie tory. Przy takiej grze Kolejorz ma jeszcze szansę na awans do strefy mistrzowskiej.

Z Poznania
Adrian Szymczak
TWITTER: @SzymczakAdrian

 

Lech Poznań - Wisła Kraków
 2:0

20’ - Dawid Kownacki (rzut karny) 1:0


85’ - Szymon Pawłowski 2:0
 

Składy:



Lech Poznań:


Jasmin Burić - Tomasz Kędziora - Marcin Kamiński - Paulus Arajuuri - Bary Douglas - Dariusz Dudka - Abdul Aziz Tetteh - Darko Jevtić - Szymon Pawłowski - Karol Linetty - Dawid Kownacki;

Rezerwowi:
Maciej Gostomski - Tamas Kadar - Łukasz Trałka - Maciej Gajos - David Holman - Dariusz Formella - Krystian Sanocki;

 

Wisła Kraków:


Radosław Cierzniak - Boban Jović - Arkadiusz Głowacki - Richard Guzmics - Maciej Sadlok - Krzysztof Mączyński - Alan Uryga - Łukasz Burliga - Wilde-Donald Guerrier - Rafał Boguski - Paweł Brożek;

Rezerwowi:


Michał Miśkiewicz - Maciej Jankowski - Tomasz Cywka - Konrad Handzlik - Kamil Kuczak - Jakub Bartosz - Rafael Crivellaro;

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)