Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Szczęście Francuzów, dobre losowanie Polaków, Hiszpania w grupie śmierci! Losowanie Euro 2016 za nami

Szczęście Francuzów, dobre losowanie Polaków, Hiszpania w grupie śmierci! Losowanie Euro 2016 za nami

Piłka nożna | 12 grudnia 2015 22:29 | Krzysztof Mokrzycki
Infantino prowadził ceremonię losowania.
fot. wikipedia.org,
Infantino prowadził ceremonię losowania.

 W końcu! Po tygodniach oczekiwań poznaliśmy rywali Polski podczas przyszłorocznych Mistrzostw Europy w piłce nożnej Francja 2016. O ile dla Polaków (o grupie naszej reprezentacji piszemy w osobnym miejscu) losowanie było udane, o tyle pozostałe ekipy niekoniecznie mają tyle powodów do zadowolenia.


Podczas francuskiego turnieju z każdej grupy do dalszej fazy awansują po dwie najlepsze ekipy, a dodatkowo w 1/8 zagrają cztery drużyny z najlepszym bilansem z trzecich miejsc w swoich grupach. Szanse na awans są więc dla każdej ekipy większe niż zwykle, co gwarantuje nam dużo emocji. Przecież nie będzie już meczów o pietruszkę, bo wystarczy wygrać jedno spotkanie, aby mieć szansę na promocję do kolejnej fazy.
Z innych zestawień najciekawiej zapowiadają się batalie w grupach D i E, gdzie ciężko wskazać jednoznacznego faworyta.



Grupa A
Francja
Rumunia
Albania
Szwajcaria


Sprawdziły się przewidywania większości kibiców i Wojciecha Kowalczyka. Francja trafia do grupy z Albanią, co były reprezentacyjny snajper zapowiedział już jakiś czas temu. Wydaje się, że o pierwsze miejsce zawalczy, prócz ekipy gospodarzy, Szwajcaria. Debiutująca w tych rozgrywkach Albania będzie musiała się przede wszystkim skupić na pojedynku z Rumunią, który najprawdopodobniej zadecyduje o trzecim miejscu w grupie. Niemniej jednak, przed rozpoczęciem eliminacji także nikt nie dawał szans na awans Albańczykom, więc… Kto wie. Szwajcarzy mają solidną ekipę, z ostojami w postaciach między innymi bramkarza Diego Benaglio z Wolfsburga. Rumunia postawiła przede wszystkim na kolektyw, z kilkoma solidnymi graczami, mającymi uznaną markę w Europie. W meczu otwarcia całego turnieju Francuzi podejmą Rumunię, a potem zagrają z Albanią. Dla nas ta grupa będzie interesująca, bo w 1/8 finału grupa A skojarzy się w pary z grupą C. Miejmy nadzieję, ze będzie w tym gronie polska reprezentacja. Francuzi ma pewno mają wyrównany skład, choć na dzień dzisiejszy mało prawdopodobny wydaje się, z wiadomych przyczyn, występ na Euro Karima Benzemy. 



Grupa B
Anglia
Rosja
Walia
Słowacja


Dużo szczęścia mieli Anglicy. Wyspiarze nie trafili na żadną z potęg, a jedynie na kandydującą do takiego miana Rosję, Walię oraz naszych zachodnich sąsiadów, czyli Słowaków. Anglicy mają to do siebie, że podczas turniejów zawodzą, ale teraz ich sytuacja jest wręcz znakomita. Choć z drugiej strony trzeba pamiętać, że Słowacy długo liderowali swojej grupie eliminacyjnej, gdzie grały też między innymi Hiszpania i Ukraina. O sile tej grupy świadczy fakt, że wszystkie trzy wymienione przed chwilą ekipy ostatecznie zagrają na francuskim turnieju. Największą gwiazdą Słowaków, od paru już lat, jest pomocnik Napoli, Marek Hamsik. Co ciekawe, jest szansa, że w barwach Słowaków znajdzie się kilku zawodników na co dzień kopiących futbolówkę w polskiej Ekstraklasie. Najpoważniej wyglądają szanse Legionistów; Dusana Kuciaka i Ondreja Dudy. Rosjanie, jak co turniej – buńczucznie zapowiadają, że trzeba się z nimi liczyć. Tym razem jednak trzeba się z tym chyba zgodzić – Zenit pokazuje w Lidze Mistrzów znakomity futbol, a piłkarze, choć w większości grają w rodzimej lidze, prezentują niezły poziom i jeśli tylko Artjom Dzyuba podtrzyma świetną formę do turnieju, to Rosjanie wyjdą z grupy. Wielką niewiadomą będą Walijczycy. Oni przede wszystkim będą się wyjątkowo mobilizować na Anglików, ale w starciach z Rosją i Słowacją zapewne będą ważyły się losy awansu tej ekipy. Gareth Bale i spółka na pewno nie sprzedadzą tanio skóry, ale sam gwiazdor Realu musi w końcu otrzymać wsparcie od kolegów. O ile w eliminacjach się udało, o tyle w turnieju będzie dużo trudniej. Słowacy, jak trafią z formą, to są w stanie nawet powalczyć z Anglikami o pierwsze miejsce w grupie.



Grupa C
Niemcy
Ukraina
Irlandia Północna
Polska


O „polskiej” grupie piszemy w osobnym artykule.



Grupa D
Hiszpania
Czechy
Turcja
Chorwacja


Jedna z dwóch najtrudniejszych grup. Naprawdę ciężko powiedzieć, jaką kolejność zobaczymy po rozegraniu wszystkich meczów. Faworytami będą oczywiście Hiszpanie, ale złote pokolenie ich futbolu, z Iniestą czy Xavim na czele, powoli zwija manatki i choć mobilizacji im nie zabraknie, to jednak większą rolę będą musieli odgrywać młodsi koledzy, jak na przykład Paco Alcacer. Niemniej zawsze Hiszpanie grają tak samo; ładnie dla oka, dużo krótkich podań, wyjść na pozycję, gra klepką… Kwintesencja futbolu. Z drugiej strony mamy trzy ekipy, które aktualnym mistrzom Europy nie tylko chcą, ale są w stanie, zagrozić. Na czarnego konia tego turnieju typuję Chorwację. To bardzo poukładana ekipa, z bardzo mocną linią pomocy, gdzie trenerzy mają do wyboru choćby Rakiticia, Modricia czy Kovacicia. Dodatkowo nie można wykluczyć, że w trakcie rundy wiosennej wyskoczy jakiś talent, których przecież w tym kraju nie brakuje. Dalej mamy Turcję, czyli ekipę nieprzewidywalną. Liderem będzie zapewne Arda Turan, oficjalnie piłkarz Barcelony. Do tego spora ekipa Turków występuje w solidnych, europejskich klubach; przykładowo taki Toprak jest zawodnikiem Bayeru Leverkusen. Jedyne co może być problemem to obsada bramki. Volkan Demirel, najbardziej doświadczony z tureckich golkiperów, nie zachwyca i choć często zdarza mu się zaliczyć spektakularną obronę, to jeszcze częściej notuje równie efektowne wpadki. Na ostatki zostawiłem naszych sąsiadów, reprezentację Czech, która w ostatnim tegorocznym meczu uległa we Wrocławiu Polsce. Czesi mają to do siebie, że zazwyczaj mają w głębokim poważaniu sparingi, a mobilizują się na spotkania o stawkę. Potwierdziło się to w eliminacjach, potwierdzi i w turnieju. Pamiętacie, jak było podczas euro2012? Mieli awansować do ćwierćfinału Polacy i Rosjanie, w tymczasem wyszli Czesi i Grecy. Fundamentem ekipy naszych poprzednich rywali jest golkiper Arsenalu, Petr Cech. Ponadto selekcjoner tej reprezentacji jest pod wrażeniem postawy Vacka z Piasta Gliwice i zanosi się na to, że pomocnik lidera Ekstraklasy może pojechać do Francji. Problemem natomiast jest brak napastnika, który strzelałby seryjnie gole. Kiedyś był Jan Koller, potem Milan Baros. Teraz kogoś takiego brakuje. Wydaje się, że Czesi są najsłabszą ekipą w tej grupie, ale nie można ich w żadnym wypadku lekceważyć.



Grupa E
Belgia
Włochy
Irlandia
Szwecja


Kolejna ciężka grupa. Niespodziewani liderzy rankingu, Belgowie, zagrają w turnieju przeciwko Włochom, Irlandczykom oraz Szwedom. Każda z tym ekip, może prócz wyspiarzy, to drużyny z indywidualnościami w postaci największych gwiazd futbolu. „Czerwone Diabły” to między innymi Eden Hazard, wspierany przez choćby Fellainiego. W bramce pewne miejsce ma Courtois. Cała wymieniona trójka gra regularnie w angielskiej Premier League, a większej rekomendacji nie ma. Włosi na pewno będą chcieli im zagrozić i mają na to, wbrew pozorom, spore szanse. Dlaczego? Italia to drużyna wybitnie turniejowa, może i prezentująca stary i nudny styl Catenaccio, ale za to do bólu skuteczny. Przede wszystkim nie stracić, a z przodu coś zawsze wpadnie. Z tym, że oni mają kłopot z napastnikami; Immobile notuje spektakularny zjazd w dół, Pelle też ostatnio spuścił z tonu, El Shaarawy nie łapie się w Monaco do pierwszego składu. Na ten moment wygląda na to, że jeśli nie wróci do wielkiej formy Mario Balotelli, to zespół z Półwyspu Apenińskiego będzie mieć olbrzymi kłopot. Chyba, że niespodziewanie rozwiąże go… Mattia Destro. Napastnik Bologni jest ostatnio w wielkiej formie. Irlandczycy w tej grupie pewnie tylko napsują krwi rywalom, ale zbyt wiele sobie po nich nie obiecuję. Wyspiarze mają kilku ciekawych piłkarzy, ale przeciwko tuzom pokroju Hazarda czy Ibrahimovicia wyglądają oni blado. No właśnie, Zlatan i Szwedzi. To, co osiągnie ekipa ze Skandynawii będzie w dużej mierze zależało właśnie od genialnego atakującego PSG. Nie da się ukryć,  że Ibra już powoli zbiera się do zakończenia reprezentacyjnej kariery i na pewno motywacji do osiągnięcia historycznego wyczynu mu nie zabraknie. Być może uda mu się stworzyć dobry duet z Rosenbergiem. Szwecja to przede wszystkim Zlatan, a poza nim solidność, solidność i jeszcze raz solidność. Szwedzi mogą namieszać w stawce. Jeśli tylko trafią w punkt z formą, to stać ich nawet na walkę o medale.



Grupa F
Portugalia
Islandia
Austria
Węgry


Druga z tych słabszych grup. Portugalczycy mają ogromne szczęście, bo z aktualną dyspozycją w każdej innej grupie (no może poza A) mieliby kłopot z awansem z któregoś z dwóch pierwszych miejsc. A tak trafili najlepiej jak mogli. C.Ronaldo i spółka będą chcieli nawiązać do czasów świetności portugalskiej piłki, ale będzie to niezwykle ciężkim zadaniem. Co nie zmienia faktu, że grupę powinni wygrać. Na tak postawioną sprawę nie zgadzają się ambitni Austriacy. Od ostatniego turnieju zespół ten poczynił ogromne postępy, w końcu trafiła się znakomita generacja piłkarzy i trener, który to wszystko poukładał w całość. Logiczną całość. Największą gwiazdą Austriaków będzie David Alaba, lewy obrońca wielkiego Bayernu Monachium. Do tego w ataku niesamowicie bramkostrzelny Marc Janko, którego kibice w Poznaniu na pewno zapamiętali z bojów Lecha z FC Basel. Do tego dochodzi waleczny środek pola i wydaje się, że Austria wyjdzie spokojnie z grupy, a i z Portugalią powalczy, a być może odprawi Ronaldo i spółkę z kwitkiem. W meczu eliminacyjnym w Szwecji zespół ten pokazał, że stać ich na wielkie rzeczy. Islandczyków gościliśmy na Stadionie Narodowym w listopadzie, gdzie kadra Nawałki wygrała 4:2. Piłkarze z kraju gejzerów pokazują radosny futbol, może niekoniecznie okraszony wielką techniką czy finezją, ale prący cały czas do przodu, jak mawiał Jacek Krzynówek. Jeśli się zbiorą w sobie i zagrają tak, jak w eliminacjach, to stać ich na namieszanie w grupie. Zestaw drużyn każe przypuszczać, że będą walczyć do upadłego. Węgrzy to wielka niewiadoma. Pokonali w barażach Norwegię i niespodziewanie awansowali na turniej. Pierwszoplanowe rolę w reprezentacji naszych „bratanków” grają piłkarze na co dzień kopiący futbolówkę w naszej lidze; Guzmics, Nikolić czy też Kadar. W bramce nieśmiertelny Gabor Kiraly i jego legendarne już dresy. Jednak wydaje mi się, że ta ekipa nie namiesza w stawce, a jedyne na co będzie ją stać, to powalczenie z Islandią o trzecie miejsce w grupie. Chociaż… Piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Prawda?


Jak widać, grupy są w miarę ciekawe i w wielu przypadkach ciężko wskazać faworytów w poszczególnych zestawieniach. Mamy nadzieję, że wśród szesnastu ekip, które wywalczą awans z pierwszej fazy rozgrywek, będzie reprezentacja Polski.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)