Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraligowy Dream Team rundy jesiennej

Ekstraligowy Dream Team rundy jesiennej

Piłka nożna | 23 grudnia 2015 15:13 | Krzysztof Mokrzycki
Wybraliśmy "11" jesieni Ekstraligi.
fot. www.lubsport.pl
Wybraliśmy "11" jesieni Ekstraligi.

 Przedłużona runda jesienna Ekstraligi już dawno za nami, a znawcy i portale prześcigają się w wybieraniu najlepszych zawodniczek oraz w rozmaitych rankingach i statystykach. Także i my idziemy tym tropem. Dziś na łamach Sport4fans postanowiliśmy wybrać najlepszą, naszym zdaniem, drużynę rundy jesiennej 2015/2016!



Wiadomo, że są gusta i guściki. Jedni wybierają na zasadzie statystyk, dla innych liczy się liczba występów czy też wkład, jaki wnosi piłkarka do danej drużyny. My, na podstawie naszych obserwacji, postanowiliśmy być oryginalni i wybrać aż 23 zawodniczki, w systemie włoskim (czyli podstawowy skład i 12 zawodniczek na ławce). W niektórych przypadkach musieliśmy uznać wyższą siłę statystyk (zwłaszcza w przypadku snajperek), a w jeszcze innych przede wszystkim wkład w dokonania drużyny, liczbę wpuszczonych goli i tym podobne czynniki. Zapraszamy do zapoznania się z naszą drużyną rundy jesiennej bieżącego sezonu!



BRAMKARKI


Trener Basiuk proponuje nam od dłuższego czasu zestaw Anna Szymańska – Daria Antończyk. W tym sezonie jednak, choć obie broniły na swoim poziomie, to jednak uczciwie trzeba przyznać, że Szymańska, choć wpuściła zaledwie cztery gole w całej rundzie, to często nie miała zbyt dużo pracy i ciężko naprawdę powiedzieć, na co ją stać. Inaczej zaś miała się sytuacja z Antończyk, która w akademickich barwach miała sporo pracy, a także była numerem 1 w reprezentacji Polski. Także AZS nie potrafił się bez niej obejść, niemniej jednak chyba nie było meczu, w którym można powiedzieć, że to Antończyk wybroniła zwycięstwo wałbrzyszankom. Stąd w naszym zestawieniu brakuje ich obu. Numer jeden w naszej jedenastce przypadł Kindze Szemik. Bramkarka Mitechu wygrała nie tylko walkę z Komosą o miejsce w składzie, ale także pokonała ciężki uraz i dzięki swojej zawziętości i ambicji znowu czaruje pięknymi interwencjami w bramce zespołu z Żywca. Na plus na pewno kilka obronionych rzutów karnych, a i bardziej spektakularnych wpadek nie zaliczała. Dodajmy, że kilkukrotnie wybrana przez nas do „11” kolejki. Wybór rezerwowej stanowił nie lada problem. W walce o to miano liczyły się Andżelika Dąbek, Magdalena Kołacz oraz Anna Palińska. Ostatecznie wszystko musiały rozstrzygnąć statystyki, a te nie były niestety łaskawe dla ostatniej z nich. Choć broniła znakomicie i została nawet doceniona przez selekcjonera Basiuka, to jednak zarówno bramkarka z Lubina, jak i golkiperka Sztormu, wybroniły swoim drużynom więcej punktów, niż sympatyczna Palińska. Oczywiście, jakość defensyw tych ekip jest nieporównywalna, ale jednak kogoś trzeba było odstrzelić. Dąbek udowodniła, że „małe jest piękne” – niska, jak na pozycję bramkarki, zawodniczka pokazała że nie wzrost jest ważny na tej pozycji, a liczy się też serce, skoczność czy refleks. Te cechy blondwłosa bramkarka Zagłębia posiada w komplecie. Z kolei założenie, że każdy bramkarz musi być wariatem, ma odzwierciedlenie w przypadku Kołacz. Magda nieprzypadkowo nosi ksywkę „Szajba”. Jej mecz z Medykiem powinno się pokazywać młodszym bramkarkom jako materiał instruktażowy. Na wiosnę jednak nasza klasyfikacja może ulec zmianie, więc…



OBROŃCZYNIE:


Ponieważ nominowaliśmy ich całkiem sporo, to skupimy się tylko na tych najważniejszych. Na lewej obronie postanowiliśmy postawić na Aleksandrę Bosacką. Kapitan beniaminka z Wałbrzycha w większości spotkań pokazywała wysoką klasę, a jedyne, co można jej zarzucić, to niewykorzystany rzut karny w meczu przeciwko Olimpii w Szczecinie. Jednak to jej trafienie z 11 metrów w meczu przeciwko KKP zapewniło wałbrzyszankom cenne trzy punkty. Do tego jest uniwersalna i na każdej pozycji w defensywie sobie poradzi. Na przeciwległej stronie defensywy numerem jeden mianowaliśmy Joannę Płonowską. Zawodniczka Zagłębia miała bardzo udany początek rundy jesiennej, ale potem, jak cały zespół, dopadło ją zmęczenie i wobec wąskiej kadry „Miedziowych” musiała grać w każdym meczu, czy to ligowym, czy pucharowym i najczęściej od początku do końca. Niemniej jednak jej postawa w pierwszej części sezonu jest godna pochwały, a i kiedy zespół wpadł w dołek, to mimo wszystko Płonowska była wyróżniającą się postacią. W centrum tej formacji miejsce, pewnie dosyć niespodziewanie dla większości fanów, zarezerwowaliśmy dla Marcjanny Zawadzkiej z innego beniaminka – Sztormu Gdańsk. Słabszy mecz przydarzył się Sztormowi tylko w Sosnowcu, ale akurat tam Zawadzka nie zagrała, zaś w pozostałych trzymała poziom. Jak na swój wiek prezentuje niezwykłą dojrzałość w swoich poczynaniach na boisku. Wyróżniająca się nie tylko wzrostem, ale także nietypowym imieniem obrończyni w tym sezonie zdobyła cztery gole i jest dzięki temu najlepszą strzelczynią Sztormu w Ekstralidze. To także miało dla nas znaczenie przy wyborze naszej jedenastki. Partnerką „Sztormówki” będzie u nas Marlena Hajduk. Czołowa zawodniczka Górnika z Łęcznej swoją postawą na placu gry sprawiła, że jej bramkarka, Dorota Wilk, wyjmowała piłkę z siatki tylko 11 razy, co jest drugim wynikiem w całej Ekstralidze. Do tego na swoim koncie zanotowała jedną bramkę.



POMOCNICZKI:


Tutaj mieliśmy, poza bramką, największy ból głowy. W każdym zespole jest jakaś piłkarka, która ma pełnić w zamyśle trenera rolę klasycznej „10”. Ostatecznie zdecydowaliśmy, ale nie obyło się bez lekkiej zmiany boiskowych pozycji. Na lewym skrzydle postawiliśmy na Dominikę Grabowską. Młodziutka zawodniczka wrocławskiego AZS-u z meczu na mecz się rozkręcała, a po spotkaniu reprezentacji i golu przeciwko Słowacji można śmiało napisać, że pozostała część rundy jesiennej należała do Grabowskiej. Strzelała jak natchniona, zarówno w lidze (5 goli) jak i w Pucharze Polski (hat-trick w Wałbrzychu). Dodatkowo, z racji młodego wieku mamy pewność, że nadal będzie się rozwijać i dzięki temu możemy mieć niedługo gwiazdę sporego kalibru. Ciekawe, jak długo zabawi we Wrocławiu? Na prawej flance stawiamy na zawodniczkę, która naszym zdaniem była najlepszą piłkarką całej ligi w tym sezonie. Mowa oczywiście o Oli Sikorze. Kapitan reprezentacji Polski w klubie gra właśnie na pozycji skrzydłowej, co sprawia, że jest uniwersalna jak Guilherme z warszawskiej Legii, który w stolicy chyba jeszcze tylko na bramce nie grał. 9 goli Sikory w rundzie jesiennej mówi samo za siebie, tym bardziej, że przez wielu jest kojarzona bardziej z roli prawej obrończyni. Na skrzydle jednak też czuje się wyśmienicie, co udowodniła na krajowych boiskach. Ciąg na bramkę, dobra technika, szybkość. A do tego wiecznie uśmiechnięta co sprawia, że postrzegana jest w środowisku wyłącznie pozytywnie. W środku zdecydowaliśmy się postawić na Ewę Cieślę z AZS PSW. Latem zamieniła ona Olimpię Szczecin na zespół z Lubelszczyzny i na pewno nie żałuje. Wraz ze swoimi koleżankami udało jej się odprawić zarówno Górnika, jak i Zagłębie. Do tego dwa gole, w tym jedno arcyważne trafienie z rzutu wolnego, dające trzy punkty w meczu z Wałbrzychem. Ciekawe, czy utalentowana reprezentantka kraju w kategorii do lat dziewiętnastu długo zabawi w akademickim zespole? Niemniej jednak, póki co, jest liderką środkowej formacji AZS PSW. Obok niej miejsce w środku pola postanowiliśmy przyznać Natalii Chudzik, nominalnej skrzydłowej albo postawić na Agatę Guściorę z Górnika. Z dwójki Chudzik – Guściora wydaje się, że to bardziej ograna na tej pozycji piłkarka Łęcznej lepiej pasowałaby do naszego zestawienia. Ewentualnie może grać jako ofensywna pomocniczka, więc tak też ją ustawiamy. Guściora w tym sezonie błyszczy w ofensywie. 9 zdobytych bramek daje jej trzecie miejsce w tej klasyfikacji w całej Ekstralidze, a jej trafienia z rzutów wolnych dały Górnikowi kilka cennych oczek i były przy okazji naprawdę przedniej urody, jak gol przeciwko Zagłębiu. Wiosna może należeć do niej. Na ławce z kolei znaleźliśmy miejsce dla takich zawodniczek jak między innymi Ewelina Kamczyk, która zaliczyła udaną pierwszą część rundy, czy Klaudia Wawer, która zdecydowanie wyróżniała się w drugiej linii KKP. Nie zabrakło także wśród propozycji przedstawicielki klubu z Piaseczna, Lindy Dudek. Ją jednak sklasyfikowaliśmy na pozycji napastniczki.



NAPASTNICZKI:


W przypadku napastniczek sprawa jest dosyć oczywista – liczą się strzelone gole, bo z tego rozlicza się każdą zawodniczkę, która występuje w przedniej formacji. Liderką strzelczyń po pierwszej części sezonu jest piłkarka lidera, Medyka Konin – Anna Gawrońska. Doświadczona futbolistka ma na koncie 11 goli i zawstydza dużo młodsze zawodniczki z Ekstraligi, pokazując, że nie warto zaglądać w metryczkę. Poza tym 11 goli w 14 meczach? Czemu nie. Partnerką dla Gawrońskiej mogłaby być wspomniana Chudzik, której w ataku także zdarzyło się biegać. Prócz niej w grę wchodziły królowa strzelczyń z ubiegłego sezonu, czyli Agata Tarczyńska, oraz inna Agata, debiutantka Sobkowicz. Ostatecznie postawiliśmy na najlepszą strzelczynię klubu z Wałbrzycha. Dlaczego? Klasa Tarczyńskiej jej już znana, z kolei Sobkowicz była dużą zagadką przed rozpoczęciem sezonu. Poza tym nie oszukujmy się, łatwiej strzelać bramki dla Medyka, niż beniaminka. I ten fakt doceniamy.


Darmowy hosting iv.pl

 

Ławka rezerwowych:

GK: Andzelika DĄBEK (Zagłębie)
GK: Magdalena KOŁACZ (Sztorm)
OB: Karolina OSTROWSKA (AZS Wrocław)
OB: Natasza GÓRNICKA (Górnik)
OB: Maria FICZAY (Medyk)
PO: Natalia CHUDZIK (Medyk)
PO: Joanna WRÓBLEWSKA (AZS Wrocław)
PO: Ewelina KAMCZYK (Górnik)
PO: Klaudia WAWER (KKP)
NA: Linda DUDEK (GOSiRKi)
NA: Anna SZNYROWSKA (Górnik)
NA: Agata TARCZYŃSKA (Medyk)

 

Zawodniczką rundy jesiennej wybralismy Aleksandrę Sikorę.

 

Bardzo blisko naszego zestawienia znalazły się między innymi ofensywne zawodniczki: Sofia Gonzales oraz Nikol Kaletka. Ostatecznie jednak górę wzięły wyczyny odpowiednio Asi Wróblewskiej i Lindy Dudek. Prócz tego były kandydatury Katarzyny Wnuk czy Agaty Droździk. Wiosna jednak będzie dosyć długa i bardzo wiele w naszych rankingach się zapewne zmieni. Miejmy nadzieję, że piłkarki pominięte przez nas zechcą zagrać na nosie wrednym pismakom i zagrają znakomitą wiosnę, dzięki czemu będziemy na ligowych boiskach mieli mnóstwo sportowych wrażeń. A generalnie o to w futbolu chodzi; by dawał emocje. 


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)