Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wróblewska: Walkower bardzo nas zabolał

Wróblewska: Walkower bardzo nas zabolał

Piłka nożna | 03 stycznia 2016 14:40 | Krzysztof Mokrzycki
Asia Wróblewska w akcji
fot. J.Wróblewska
Asia Wróblewska w akcji

Największą gwiazdą wrocławskiego AZS-u była w minionej rundzie Dominika Grabowska, ale to nasza rozmówczyni pełniła na murawie rolę serca drużyny. Zawsze waleczna, zostawiająca na boisku całe serce i dająca z siebie 100%. Przed Wami wrocławski Xabi Alonso, tyle, że w wersji kobiecej. Asia Wróblewska w pełnej krasie!

 

Rundę jesienną Twój AZS Wrocław zakończył na szóstym miejscu. Czy jesteście rozczarowane czy zadowolone z tego wyniku?

 

Jesteśmy rozczarowane raczej, bo cele na ten sezon są znacznie inne, straciłyśmy bardzo dużo punktów, a konsekwencją jest miejsce, na którym jesteśmy.

 
Których meczów najbardziej szkoda? Czy remisu z potencjalnie słabszym KKP czy walkowera z Wałbrzychem?


Szkoda mi każdych straconych punktów. Walkower bardzo nas zabolał, ale to już historia, taka sytuacja już się nigdy nie powtórzy… Mam nadzieję. A co do remisu z KKP to cieszy mnie fakt, że z wyniku 2:0 dla przeciwnika potrafimy się podnieść i zdobyć choćby punkt.


Ty zaś jesteś wyróżniającą się postacią w zespole. Czy Twoje rzuty wolne to kwestia treningu, talentu czy wszystkiego po trochu?


Wolę rzuty rożne (śmiech).


Udało Ci się kiedyś zdobyć gola bezpośrednio z rzutu rożnego? Da się to wytrenować?


Tak, trzy w tamtym sezonie bezpośrednio z rożnych, bo z Białą Podlaską dwa i z Gorzowem. No i choćby ostatnio w Pucharze Polski z Wałbrzychem. Co do wolnych to chyba kwestia treningów i "talentu" (śmiech). Czasem na treningu mam bardzo dużo wolnych i wtedy wiem, gdzie zagrać, a dziewczyny wiedza gdzie mogą spodziewać się piłki.

 

Powiedz nam, czy patrząc, jak młodsza Dominika Grabowska zdobywa bramki dla reprezentacji, chciałabyś być na jej miejscu?


Trudne pytanie, chyba każda zawodniczka chciałaby być na jej miejscu, ale ja w jej wieku miałam inne zadania w grze, z których mnie oceniano. Ona jest zawodniczką ofensywną, a ja defensywną.


A jak myślisz, realnie patrząc, masz szansę na reprezentację? Jak Ty to odczuwasz?

 

Chciałabym grać w reprezentacji, ciężko pracuje by tam zadebiutować, ale muszę jeszcze wyeliminować kilka błędów, które nadal popełniam, chociaż i tak już poprawiłam swoją grę, jeśli chodzi o poprzedni sezon. Może trener reprezentacji da mi szansę w tym roku.

 

Progres jest widoczny gołym okiem. Co Asia Wróblewska może zaoferować reprezentacji?

 

Solidną grę w obronie jak i w ataku, wywiązywanie się z założeń taktycznych i wyznaczonych mi zdań na boisku. I na pewno zostawię zdrowie i serce na boisku, by wynik był korzystny dla kadry.

  

A jak oceniasz szansę dorosłej reprezentacji na awans do holenderskiego Euro?

 

Myślę, że szanse są duże, jeżeli każda zawodniczka powołana na mecz eliminacyjny będzie dawła z siebie 110%.

  

Nie marzy Ci się zagraniczny transfer?

 

Marzenia mam realne, więc na razie chce zdobyć coś na krajowym "podwórku".

 

Skoro napomknęłaś o marzeniach... Jakie są Twoje, te zarówno sportowe, jak i prywatne?

 

Marzeniami moim sportowymi to właśnie zająć ze swoją drużyną miejsce na podium w tym sezonie i zadebiutować w kadrze. A prywatnie to skończyć dwuletnią szkołę w której aktualnie się uczę, po której będę miała tytuł technika masażysty i po niej chcę iść dalej w kierunku masażu.

 

Masażu? Czemu akurat taki kierunek wybrałaś?

 

Zaczęłam obserwować naszego fizjoterapeutę w klubie i tak wyszło. Jeśli zdrowie już mi odmowi posłuszeństwa to ciągle będę mogła mieć kontakt z piłką lub ze sportem. I nie ma co się oszukiwać, ale na masażu można zarobić i mam jakąś alternatywę jak przestanę już grać. A po szkole planuje zrobić dwa kursy na początek i może zacząć powoli pracować.

 

Czyli pensja ekstraligowej piłkarki nie jest zbyt imponująca?

 

No nie ma co ukrywać, że nie można z tego wyżyć, ale na opłatę mieszkania starczy, więc jak na kobiecą piłkę to każdy grosz się liczy, choć w niektórych klubach w Polsce to zawodniczki bez problemu sobie radzą z pensji za grę.

  

Ok, zostawmy pieniądze na boku - powiedz, jaka jest Asia Wróblewska poza boiskiem?

 

To chyba pytanie do osób przebywających ze mną na co dzień (śmiech). Ale na pewno jestem pracowita, skromna, pomocna - nie potrafię odmawiać pomocy. Kto mnie nie zna ocenia mnie przeważnie krytycznie, ale to chyba przez boisko (śmiech).

  

A jak sądzisz, czy piłka kobieca ma szansę w najbliższym czasie stać się w miarę rozpoznawalna?

 

Wydaje mi się , że jeżeli odpowiednie źródła zaczną bardziej to promować to odbijemy się od dna. I tak jest już lepiej, niż 3 czy 2 lata temu. 

 

Na kim się wzorujesz? Jakich masz idoli/idolki, ulubiony klub?

 

Ulubiony klub z za granicy to Real Madryt, z Polski to Legia Warszawa. Jeśli chodzi o osoby, na których się wzoruje, to Toni Kroos, Xabi Alonso, Grzegorz Krychowiak… Typowe "szóstki" w swoich zespołach. Dążę do tego, by grać tak samo odpowiedzialnie jak oni. I być mocnym punktem w zespole, jak oni.

 

Na koniec jeszcze powiedz, jakie postanowienia noworoczne przed sobą postawiłaś?

 

Postanowieniem noworocznym jest jeszcze lepiej prezentować się na boisku niż w poprzednim roku. I być pewnym punktem w drużynie. Aaa, i zmniejszyć liczbę żółtych kartek (śmiech).

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)