Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ewa Pajor rezygnuje z reprezentacji!
Pajor "na chwilę" zrezygnowała z gry w kadrze
fot. wikipedia.org,
Pajor "na chwilę" zrezygnowała z gry w kadrze

Ewa Pajor rezygnuje z reprezentacji!

Piłka nożna | 15 stycznia 2016 13:53 | Krzysztof Mokrzycki

 Na dziwne zachowanie zdecydowała się chyba największa obecnie gwiazda reprezentacji Wojciecha Basiuka. Grająca na co dzień w Bundeslidze Ewa Pajor podjęła decyzję, że nie zagra w najbliższych trzech meczach reprezentacji.



Pajor swoją decyzję motywuje tym, że chce skupić się na walce o miejsce w wyjściowym składzie Wolfsburga, do którego rzekomo jej niedaleko. Czy jednak jest to powód, aby odprawiać reprezentację z kwitkiem? Chyba nie. Swoją drogą oświadczenie byłej napastniczki Medyka Konin jest co najmniej zabawne.


Napastniczka Wolfsburga argumentuje to chęcią rozpoczęcia walki o odgrywanie istotniejszej roli w zespole klubowym, gdzie jesienią zagrała zaledwie kilka spotkań w roli zmienniczki – donosi nam na stronie Polsatu Sport zarażony ostatnimi czasy piłką kobiecą Bożydar Iwanow.


Ale zastanówmy się, co to za wyjaśnienie? Pajor potrenuje, zagra chwilę w jakimś meczu, a potem gdy przyjdzie grać w Bundeslidze ponownie posadzi cztery litery na ławce. W tym samym czasie mogłaby przecież pokopać w reprezentacji i złapać trochę ogrania, którego tak jej brakuje. Bo w kadrze jest niekwestionowanie postacią numer 1. W barwach niemieckiego zespołu jej to, przynajmniej na razie, nie grozi. Poza tym czy Pajor naprawdę naiwnie wierzy, że kilka treningów sprawi, że nagle z etatowej ławkowiczki stanie się pierwszoplanową zawodniczką w zespole klubowym? Nie oszukujmy się, że to brzmi na bardzo naciąganą wymówkę. Czy nie jest przypadkiem tak, że Pajor nie chce się fatygować do dalekiej Portugalii na nic nieznaczący sparing drużyny narodowej? Bo warto zaznaczyć, że Ewa zapowiedziała, że chodzi tylko o najbliższe trzy mecze. Mianowicie są to, po sprawdzeniu terminarza, sparingowe starcia z Portugalią (dwukrotnie) oraz Islandią. Potem zaczynają się mecze eliminacyjne do Euro 2017 (wcześniej jeszcze turniej na Cyprze) i wtedy Pajor będzie już do dyspozycji. Jakby nie było, wygląda to podejrzanie.


Tymczasem ze spokojem zareagował na to Wojciech Basiuk, selekcjoner polskiej reprezentacji. W miejsce napastniczki Wolfsburga powołał Ewelinę Kamczyk z Górnika Łęczna. Swoją drogą przykre jest, że Pajor wybiera sobie mecze, na które ma zamiar łaskawie się stawić. Jeśli dla kogoś reprezentacja nie jest najważniejsza, to powinien dać sobie z nią definitywnie spokój. A trener, jeśli ma przysłowiowe „jaja”, powinien już zawodniczki nie powoływać do czasu oficjalnych przeprosin. Dlaczego? Bo w innym wypadku daje sobie wchodzić na głowę. Skoro odstrzelił Kiedrzynek, to czemu ma mieć skrupuły wobec Pajor? Bo strzela najwięcej goli w kadrze? Bez żartów. Swoją drogą wychodzi, jakie poważanie pośród samych piłkarek ma sam selekcjoner. Jasne, może polecieć, porozmawiać, wyjaśnić sprawę. Ale tego nie zrobił. Przypomnę, że kilka lat temu podobną sytuację mieliśmy w reprezentacji młodzieżowej. Wtedy trzeci golkiper Udinese, Wojciech Pawłowski, zrezygnował z gry w młodzieżówce, tłumacząc to podobnie jak dziś robi to Pajor. Że chce powalczyć o miejsce w składzie, że jest rzekomo niedaleko celu i tym podobne. Jak skończył? Wracał z podkulonym ogonem, a przy okazji los zapłacił mu pięknym za nadobne i od tamtej pory Pawłowski nie rozegrał w profesjonalnym futbolu nawet piętnastu spotkań. Siedział w Latinie, Śląsku Wrocław, a nawet Bytovii Bytów. Nie dostał się nawet do ligi litewskiej, bo oblał testy… Oliwa sprawiedliwa?
Teraz podobnie zrobiła Pajor, z tym, że odmówiła seniorskiej kadrze i udziału w sparingach. Po polskich boiskach biega tyle utalentowanych dziewczyn, strzelających gole w Ekstralidze, które jeżdżą na tyłkach po murawie po to, żeby Basiuk je dostrzegł i dał chociaż szansę. Bez odzewu. W każdym razie pachnie tym, że Pajor ujdzie ten wyskok płazem. Szkoda.


Jeśli mając niespełna 20 lat zaczynasz zgrywać gwiazdeczkę i wybierać sobie mecze, w których chcesz grać, to chyba lepiej powołać już do drużyny narodowej zawodniczkę, która będzie chciała za tego orzełka na piersi umierać. No bo wyobrażacie sobie, żeby taka Tarczyńska, Sobkowicz czy Gawrońska nie walczyła do upadłego na zgrupowaniu? Nie. Przy okazji Pajor pokazuje, jak szanuje kibiców, którzy wybiorą się na reprezentację czy też tych, którzy namęczą się w Internecie, by znaleźć jakąś transmisję.



Nie jestem zwolennikiem porównywania męskiego futbolu do piłki kobiecej, ale czy wyobrażacie sobie, żeby taki Messi czy Ronaldo z własnej, nieprzymuszonej woli, olali reprezentację? Trener Basiuk powinien ewidentnie wyciągnąć konsekwencję, ale jak znamy selekcjonera, rozejdzie się po kościach. Samowolka trwa.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)