Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Poniedziałek w Ekstraklasie: Korona w natarciu

Poniedziałek w Ekstraklasie: Korona w natarciu

Piłka nożna | 11 marca 2013 09:45 | Hubert Błaszczyk
Czy Maciej Korzym (z prawej) znów zdobędzie bramkę?
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Czy Maciej Korzym (z prawej) znów zdobędzie bramkę?

W poniedziałkowy wieczór w Gdańsku spotkają się dwie drużyny, których pojedynek nie wzbudza większych emocji. Utrzymanie oba kluby raczej mają zapewnione, a ani Korona, ani też Lechia do walki o puchary się nie włączy. Według nas więcej determinacji wykażą w tym pojedynku Koroniarze i to oni wywiozą z PGE Areny trzy punkty.


Lechia Gdańsk – Korona Kielce 2 (poniedziałek, 18:30)
W Gdańsku na wiosnę widać, ile w drużynie Lechii zależało od Abdou Razacka Traore. Zawodnik z Burkina Faso strzelił jesienią dla gdańszczan dziewięć bramek. Gdy go zabrakło Lechia ma ogromne problemy z konstruowaniem i wykańczaniem ofensywnych akcji. W ataku wychodzi parodysta Mohammed El Amine Rahoui. To jednak nie jego wina, że nad morzem zdecydowali się na zawodnika z piątej ligi francuskiej. Rahoui gra tak jak potrafi, a że nie potrafi nic, to jeszcze niczym pozytywnym się nie wyróżnił. Pod nieobecność Traore bramki dla Lechii strzelali jak do tej pory Piotr Wiśniewski i Piotr Brożek z karnego. Ten drugi to w zasadzie jedyny jasny punkt Lechii. Podopieczni Bogusława Kaczmarka nie przegrali jeszcze żadnego spotkania w rundzie wiosennej, ale też żadnego nie wygrali. W Warszawie wygraną wyrwał im Miłosz Przybecki, a w meczu z Pogonią, Edi Andradina. Oba gole padały w końcówkach spotkań. W poniedziałek Lechistom może być ciężko o jakiekolwiek punkty, bo co jak co, ale Korona zawsze gra do końca. Koroniarze po dwóch kolejkach rundy wiosennej powinni mieć na swoim koncie sześć oczek, a mają tylko cztery. W ostatniej kolejce nie upilnowali w Kielcach, Piotra Ćwielonga, a ten trafił do siatki Korony, nawet pomimo tego, że była 16:00 w niedziele, a on o takich godzinach grać nie zwykł. Zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego prezentują się jednak bardzo korzystnie. Walczą, gryzą trawę, tak jak w poprzednim sezonie. Na szpicy skuteczny jest Maciej Korzym, który trafił już do siatki rywali dwukrotnie. Czy zrobi to ponownie w Gdańsku? Twierdzimy, że tak, a Korona wywiezie z PGE Areny trzy punkty.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)