Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Guściora: To jest takie zamknięte koło, w którym najbardziej cierpią piłkarki

Guściora: To jest takie zamknięte koło, w którym najbardziej cierpią piłkarki

Piłka nożna | 20 lutego 2016 07:55 | Krzysztof Mokrzycki
Agata mocno rozpoczęła rok 2016
fot. A.Guściora
Agata mocno rozpoczęła rok 2016

Agata Guściora prócz tego, że jest podporą ekstraligowego Górnika Łęczna, to jeszcze coraz śmielej poczyna sobie w reprezentacji narodowej. Rok 2016 rozpoczęła od trzech gier dla drużyny narodowej i zapewne to nie koniec. Gwiazda wicelidera tabeli, obecnie w trakcie obozu, znalazła chwilę, by odpowiedzieć mi na kilka pytań.

 

Niedawno zakończyło się pierwsze, zagraniczne zgrupowanie reprezentacji Polski. Porażką i wygraną z Portugalią rozpoczęłyście ten rok. Jak oceniasz te dwa mecze?

 

Tak naprawdę kluby w Polsce dopiero za zaczynają przygotowania, dlatego dało się zauważyć brak przygotowania motorycznego. W ostatecznym rozrachunku wyszłyśmy na remis. Cieszy, że po pierwszym meczu potrafiłyśmy wyciągnąć wnioski i z drugiego spotkania schodziłyśmy zwycięskie.

 

Zagrałaś w obu tych spotkaniach. Czy to oznacza, że trener Basiuk ma do Twojej osoby coraz więcej zaufania?


Były to mecze towarzyskie, więc trener daje szansę każdej zawodniczce i na pewno szuka optymalnego zestawienia na mecze eliminacyjne. Ja ze swojej strony staram się w każdym meczu dawać zespołowi jak najwięcej. A ostateczna decyzja należy do selekcjonera.

 

Z kim podczas zgrupowań reprezentacji, spędzasz najwięcej czasu?


Wszystkie trzymamy się razem ale wiadomo, podczas zgrupowań ważny jest odpoczynek i regeneracja we własnych pokojach.


Wasze zgrupowanie odbiło się głośnym echem w Polsce, głównie z powodu braku na nim Ewy Pajor. Co sądzisz o tej decyzji napastniczki Wolfsburga?


W mediach krążą różne powody. Uważam ze niepotrzebnie zostało to rozdmuchane. Ewa na pewno wie, co robi. I ani ona, ani kadra na tym nie ucierpi.

 
Przejdźmy do Ekstraligi. Górnik w tym sezonie walczy o mistrzostwo, czy raczej Medyk uciekł już za daleko i skupicie się na utrzymaniu obecnej lokaty?


Nie ma się co oszukiwać, mamy dużo straty do Medyka ale wiadomo, że boisko pisze różne scenariusze. Na razie skupiamy się na jak najlepszym przygotowaniu do rundy rewanżowej.

 
W Lubinie zdobyłaś fantastycznego gola z rzutu wolnego. Trenujesz dodatkowo ten element gry, czy po prostu tak wyszło?


Nigdy nie twierdzę że samo "coś wyszło". Poświęcam czas na trening tego elementu, ale nie codziennie.

 
Urodziłaś się w latach dziewięćdziesiątych i jesteś młodą zawodniczką. Czy podoba Ci się trend stawiania w lidze na coraz to młodsze piłkarki?


Cieszę się, że młodym zawodniczkom daje się szanse gry i nabierania doświadczenia. Jednak wielu trenerów popada w skrajność, próbują na tych młodych dziewczynach opierać zespół, co w późniejszym czasie powoduje przemęczenie, a nawet kontuzje. Jestem zdania, że powinno się powoli wprowadzać te dziewczyny do seniorskiej piłki.

 
Dlaczego piłka kobieca w Polsce jest traktowana po macoszemu?


Bo nikt nie traktuje tej dyscypliny poważnie. Od władz na najwyższym szczeblu po najmniejsze kluby. Nie inwestuje się pieniędzy, które się powinno, przez co nie każda z piłkarek chce i może się poświęcić. Co za tym idzie, nie ma wysokiego poziomu sportowego i wyników, a w konsekwencji brak zainteresowania. I to jest takie zamknięte koło, w którym najbardziej cierpią piłkarki.

 
Zdradź nam, jak w Łęcznej traktują Was kibice – czy jesteście rozpoznawane na ulicy, czy pozostajecie jednak w cieniu męskiej drużyny?


Łęczna to małe miasteczko i często jesteśmy rozpoznawane. Ale wiadomo, jakie są dysproporcje między męską a kobiecą piłką, dlatego zawsze zostajemy w cieniu naszych kolegów.

 
Opowiedz naszym czytelnikom, jak zaczęła się Twoja przygodna z futbolem, no i dlaczego właśnie ten sport ukradł Ci serce?


Myślę, że tu nic nowego nie powiem bo wiele koleżanek tak zaczynało, a mianowicie od kopania z chłopakami i tak powoli pięłam się coraz wyżej do tego miejsca. Tego bakcyla zaszczepili mi głównie koledzy, z którymi mieszkałam po sąsiedzku. Codziennie po szkole się spotykaliśmy i tak naprawdę to oni mnie szkolili.

 
Marzy Ci się transfer do zagranicznego klubu?


Celem każdej piłkarki, która poważnie traktuje swoją karierę, jest dotrzeć jak najwyżej.

 
Jaka jest prywatnie Agata Guściora?


To pytanie warto by zadać mojej rodzinie i przyjaciołom. Na pewno lepiej by odpowiedzieli.

 
Gdybyś mogła spełnić jedno sportowe i jedno prywatne marzenie, to co to by było?


Gra w finale mistrzostw Europy, no i oczywiście wygrana choć myślę, że coś jeszcze bym znalazła, a prywatnie hmm… Dużo tego. Ja w ogóle mam sporo marzeń.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)