Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Dudek: Można mnie często spotkać na stadionie warszawskiej Legii.
Magda Dudek zapowiada, że Piaseczno tanio skóry nie sprzeda
fot. M.Dudek
Magda Dudek zapowiada, że Piaseczno tanio skóry nie sprzeda

Dudek: Można mnie często spotkać na stadionie warszawskiej Legii.

Piłka nożna | 01 marca 2016 16:24 | Krzysztof Mokrzycki

Magda Dudek nie znalazła się w kadrze na rozpoczynający się początkiem marca Cyprus Cup. Piłkarka ekstraligowych Gosirek Piaseczno obiecuje jednak, że to nie było jej ostatnie słowo. Teraz, po odejściu z klubu Lindy Dudek to właśnie ta ambitna zawodniczka będzie największą gwiazdą zespołu z Piaseczna. W końcu nazwisko zobowiązuje!


Niedawno dostąpiłaś zaszczytu występu w reprezentacji narodowej. Powiedz nam, jakie to uczucie zagrać z orzełkiem na piersi?

Faktycznie był to mój pierwszy oficjalny debiut w meczu Reprezentacji Polski. Do tej pory kilka razy pojawiałam się na konsultacjach i na tym koniec. Tak jak mówisz dla mnie to wielki zaszczyt i duże wyróżnienie. Radość była więc równie duża.


Na kolejne zgrupowanie jednak powołania nie otrzymałaś. Czy trochę Ci tego szkoda, czy raczej spodziewałaś się takiego rozwoju wypadków?
Znam swoje miejsce w szeregu i byłam świadoma, że powołania raczej nie dostanę. Cieszę się jednak z otrzymanej szansy zgrania w reprezentacji w tym krajowym składzie, to i tak duże wyróżnienie które było docenieniem ciężkiej pracy i udanej rundy.

 

Twoje GOSiRKi w tym sezonie grają solidnie. W porównaniu z zeszłymi rozgrywkami przeszłyście totalną metamorfozę. Z czego to wynika?
Z przebiegu niektórych spotkań uważam, że i tak tych punktów na naszym koncie jest zbyt mało. Solidna gra wynika myślę z ciężkiej pracy i zgrania zespołu jaki udało się zbudować. Ja głęboko wierzę, że ten zespół stać na bardzo wiele i tak jak mówiłam wcześniej tych punktów powinno być jeszcze więcej.

 

Jesienią Waszym motorem napędowym była Linda Dudek, a teraz grać będzie w Łodzi. Jak ważna to była zawodniczka dla zespołu?
Uważam, że motorem napędowym była drużyna, zespół trenerów Mariusza i Tomka, który rozgrywając dobre mecze chciał w kolejnych pokazać się z jeszcze lepszej strony. Linda jest już w Łodzi a GOSiRKi Piaseczno grają i grać będą dalej.


O co walczy Piaseczno w tym sezonie?
O zebranie jak największej liczby punktów. Chcielibyśmy wszyscy zająć miejsce w pierwszej szóstce. Uważam, że zadanie nie jest łatwe ale nie jest też nieosiągalne i zrobimy wszystko by się tam znaleźć.

 

Zasłynęłaś swojego czasu deklaracją, że za każdą zarobioną żółtą kartkę wpłacisz pewna kwotę na fundację charytatywną. Skąd taka piękna idea?
To prawda 100 zł za każdą „głupio” zdobytą kartkę. Miałam na myśli dyskusję z sędziami czy koleżankami z drużyn przeciwnych, niesportowe zachowanie. To była moja własna decyzja, konto fundacji zasiliłam dwukrotnie od momentu deklaracji. To fajna rzecz, która i ogranicza moje czasem nieodpowiedzialne zachowanie a przy okazji pomaga innym. Inspiracją całego wydarzenia jest piłkarz warszawskiej Legii - Kuba Rzeźniczak.


Jak sądzisz, czemu piłka kobieca w Polsce jest traktowana nieco po macoszemu? Widzisz jakąś szansę na zmianę tej sytuacji?
Uważam , że w tej kwestii już i tak wiele się zmieniło. Jeszcze kilka lat temu mało kto wiedział, widział i słyszał o kobietach grających w piłkę. Dziś drużyn kobiecych jest coraz więcej, media też choć bardzo mozolnie zaczynają się nami interesować. Nie wiem czy może być jeszcze lepiej, trzymam jednak kciuki by tak było.

 

W Internecie kiedyś można było przeczytać, że jesteś taką kobiecą wersją Gennaro Gattuso – grasz ostro, ale nie brutalnie i masz wybuchowy charakter. Powiedz, na ile w tym prawdy a ile tylko wymysłu dziennikarzy?
Pierwszy raz spotykam się z takim pytaniem i porównaniem w rozmowie z dziennikarzem (śmiech). Problem w tym, że wiele się już zmieniło, a przysłowiowa, przypięta łatka, pozostaje nadal. Faktycznie, może i słynęłam na boisku z wybuchowego charakteru ale z ostrej gry to już chyba mniej (śmiech). W każdym bądź razie jakaś prawda to jest, kiedyś ciężej było mi zapanować nad emocjami na boisku, dochodziło więc do niepotrzebnych dyskusji czy zachowań na boisku. Uważam jednak, że teraz wiele się w tej kwestii zmieniło.


Jakim klubom kibicujesz i na jakich piłkarzach i piłkarkach się wzorujesz?
Nie mam swoich wzorców, ja po prostu kocham piłkę nożna, która stale śledzę i oglądam zarówno w wydaniu damskim jak i męskim. Ulubioną drużyną jest FC Barcelona i liga hiszpańska, w polskiej zaś lidze można mnie często spotkać na stadionie warszawskiej Legii.


Czy reprezentację Polski stać na awans do przyszłorocznego Euro na holenderskich boiskach?
Głęboko w to wierzę i mocno trzymam kciuki. Uważam w naszym zespole jest duży potencjał i drużyna zasługuje na wyjazd na Euro.

 

Jak sądzisz, kto będzie mistrzem Polski, a kto pożegna się z Ekstraligą w tym sezonie?
Myślę, że ligę wygra zespół trenera Jaszczaka czyli Medyk Konin, który nie powinien mieć problemu w naszej lidze. Spadku nie życzę nikomu więc nie podejmę się odpowiedzi na to pytanie.

 

Gdybyś teraz dostała ofertę z innego polskiego klubu, to skorzystałabyś z niej?
W tym okienku transferowym pojawiła się ciekawa oferta z polskiego klubu, nad którą powiem szczerze dosyć poważnie myślałam. Podjęłam jednak decyzję, że zostaje w swoim rodzinnym mieście, w którym nie tylko gram, ale również pracuję. Zdaję sobie sprawę, że bliżej mi do końca przygody z piłką niż szukania nowych wyzwań.

 

Na koniec powiedz nam, co robisz w życiu prywatnym i jaka poza boiskiem jest Magda Dudek?
Na pewno inna niż na boisku. Lubię wbrew pozorom trochę ciszy i spokoju, a czas wolny najchętniej spędzam w gronie najbliższych mi osób. Spełniam się również zawodowo co sprawia, że jestem szczęśliwym człowiekiem.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)