Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia ośmieszona w Niecieczy

Legia ośmieszona w Niecieczy

Piłka nożna | 02 marca 2016 21:31 | Hubert Błaszczyk
Kibice z niewielkiej Niecieczy mieli ogromne powody do radości.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Kibice z niewielkiej Niecieczy mieli ogromne powody do radości.

Wiele było zachwytów nad grą Legii Warszawa wiosną. Piłkarze aktualnego lidera Ekstraklasy chyba zbytnio uwierzyli we wszystkie pochwały. W Niecieczy przegrali z kretesem 0:3, w obronie prezentując okręgowy poziom.

 

Gdyby ktoś przewidział taki wynik przed rozpoczęciem spotkania najpewniej zostałby wzięty za szaleńca. Termalica wiosną grała ładnie w piłkę, ale punktów zebrała jak na lekarstwo, bo tylko dwa. We wtorkowym spotkaniu wykorzystała wszystkie szanse stwarzane przez… Legię. Warszawianie zagrali skandalicznie w defensywie. Pierwsza bramka dla gospodarzy padła po nieporozumieniu Pazdana z Malarzem. Trudno wyrokować, który z zawodników bardziej zawalił, ale ani nie przystoi to reprezentantowi Polski, ani bramkarzowi z takim stażem.

 

W drugiej połowie Legia rzuciła się do ataków. Biła jednak głową w mur. Brakowało ostatniego podania i wykończenia. Słabiej zagrał Ondrej Duda, który błyszczał w pojedynku przeciwko Ruchowi Chorzów, zupełnie bezproduktywny był Guilherme. To nie był dzień Legionistów, co na pomeczowej konferencji prasowej podkreślał Stanisław Czerczesow. Termalica strzeliła Legii jeszcze dwie bramki – całkiem zasłużenie. Gdyby zawodnicy Piotra Mandrysza wykorzystali wszystkie nadarzające się okazje spotkanie zakończyłoby się wynikiem 5:0. Swoje szanse marnowali Wojciech Kędziora i Elvis Bratanović.

 

Słonie wreszcie doczekały się nagrody za ofensywną i ładną dla oka piłkę. Nie zmienia to faktu, że bolączką Termaliki jest wykorzystywanie sytuacji podbramkowych. Tych zawodnicy Piotra Mandrysza mają na pęczki. Kto wie, jakby potoczył się mecz, gdyby pierwszej bramki Legia nie strzeliła sobie sama. Nie da się jednak ukryć, że w Niecieczy trafili z transferami. Juhar, Bratanović, a zwłaszcza Misak są ogromnymi wzmocnieniami beniaminka Ekstraklasy.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Legia Warszawa 3:0
35’ Wojciech Kędziora (1:0)
52’ Patrik Misak (2:0)
93’ Dawid Plizga

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)