Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Cracovia poległa w Poznaniu. Gajos asem w talii Jana Urbana

Cracovia poległa w Poznaniu. Gajos asem w talii Jana Urbana

Piłka nożna | 06 marca 2016 22:08 | Adrian Szymczak

fot. Monika Wantoła

Mecz przyjaźni pomiędzy Lechem Poznań a Cracovią dostarczył kibicom zasiadającym przy Bułgarskiej nie lada emocji. Piłkarze obu drużyn stworzyli kilka dobrych sytuacji podbramkowych, a spotkanie stało na wysokim poziomie.

 

Lepiej w spotkanie weszli przyjezdni z Krakowa. Dominacja gości była widoczna już od pierwszych minut. Agresywny pressing połączony ze skutecznym odbiorem piłki dał efekt już w 7 minucie spotkania. Po świetnej zespołowej akcji na skrzydle, Mateusz Cetnarski wyłożył piłkę na 10 metr Bartoszowi Kapustce i reprezentant Polski nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Nie minęły dwie minuty i już mieliśmy remis przy Bułgarskiej. Długa piłka posłana przez Tamasa Kadara odbiła się pechowo od głowy Jakuba Wójcickiego i spadła wprost pod nogi Darko Jevticia, który mocnym strzałem pokonał Grzegorza Sandomierskiego.

 

Walka toczyła się głównie w środkowej części boiska, gdzie o dziwo rządzili Budziński z Dąbrowskim. Lech próbował swoich sił na skrzydłach. Bardzo aktywny był Gergo Lovrencsics, który jak zawsze walczył o każdy centymetr boiska, lecz nie wszystko mu wychodziło. Po drugiej stronie Sisi nie miał większych szans z Deleu, głównie przez swoje warunki fizyczne. Walkę bark w bark przegrywał również Dawid Kownacki, któremu życie uprzykrzał Piotr Polczak. Prócz Lovrencsicsa, najaktywniejszy był Darko Jevtić. Strzelec bramki dla Lecha brał ciężar gry na siebie i często próbował akcji indywidualnych.

 

Jacek Zieliński zastosował bardzo ciekawą taktykę jeżeli chodzi o swoich atakujących. Awizowany na szpicy Erik Jendrisek praktycznie cały mecz grał w bocznych sektorach boiska, a w jego miejsce wbiegał szybki Boubacar Diabang, który toczył pojedynki biegowe ze stoperami Lecha. Do tego dochodził Mateusz Centarski, który grając na pozycji klasycznej „10” stwarzał zagrożenie swoimi zagraniami. Zawodnicy „Pasów” próbowali raz z jednej raz z drugiej strony, lecz dośrodkowania i prostopadłe podania nie trafiały do swoich adresatów, a strzały były bronione przez dobrze dysponowanego Jasmina Buricia, który kilka razy musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności.

 

Obie drużyny miały swoje szanse, zazwyczaj brakowało skuteczności lub świetnie spisywali się bramkarze: Jasmin Burić i Grzegorz Sandomierski. Mistrz Polski zadał decydujący cios w 86 minucie, kiedy to Gergo Lovrencsics dograł piłkę w pole karne do wprowadzonego w drugiej części spotkania Macieja Gajosa, a ten umieścił piłkę w siatce. Były zawodnik Jagielloni Białystok okazał się złotym rezerwowym i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Kolejorza.

 

Mecz stał na dość wysokim poziomie i obie drużyny grały rozsądny futbol, w którym nie było  przypadku. Patrząc na przebieg spotkania remis byłby wynikiem sprawiedliwym, ale to gospodarze powiedzieli ostatnie słowo i zgarnęli bardzo cenne trzy punkty. Cracovia przerwała swoją dobrą passę spotkań bez przegranej na wyjeździe i piłkarze wracają do swojego miasta w minorowych nastrojach.

 

Z Poznania
Adrian Szymczak


Lech Poznań: Cracovia Kraków 2:1


7’ - Bartosz Kapustka 0:1
9’ - Darko Jevtić 1:1



86' - Maciej Gajos 2:1

 

 

Składy:

Lech Poznań:


Jasmin Burić - Tomasz Kędziora - Marcin Kamiński - Paulus Arajuuri - Tamas Kadar - Łukasz Trałka - Karol Linetty - Gergo Lovrencsics - Sisi - Darko Jevtić - Dawid Kownacki;



Rezerwowi:
Krzysztof Kotorowski - Vladimir Volkov - Kebba Ceesay - Maciej Wilusz - Abdul Aziz Tetteh - Maciej Gajos - Kamil Jóźwiak

 

Cracovia:


Grzegorz Sandomierski - Deleu - Hubert Wołąkiewicz - Piotr Polczak - Jakub Wójcicki - Damian Dąbrowski - Marcin Budziński - Bartosz Kapustka - Boubacar Diabang - Mateusz Cetnarski - Erik Jendrisek;

Rezerwowi:
Krystian Stępniowski - Florin Bejan - Hubert Adamczyk - Łukasz Zejdler - Anton Karachanakov - Mateusz Wdowiak - Tomas Vestenicky;

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)