Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: akademickie derby Dolnego Śląska na pierwszym planie

Ekstraliga: akademickie derby Dolnego Śląska na pierwszym planie

Piłka nożna | 18 marca 2016 11:01 | Krzysztof Mokrzycki
Czy w tej serii gier dojdzie do niespodzianek?
fot. www.lubsport.pl
Czy w tej serii gier dojdzie do niespodzianek?

Po emocjonujących zeszłotygodniowych spotkaniach, kibice polskiej piłki kobiecej zacierają ręce na to, co wydarzy się już w ten weekend. Szesnastą kolejkę Ekstraligi piłkarki rozegrają bowiem już w ten weekend. Czy, podobnie jak tydzień temu, będą niespodzianki i grad goli?



Na pierwszy plan wysuwają się starcia w Wałbrzychu oraz Białej Podlaskiej. W akademickich derbach AZS PWSZ zagra z Wrocławiem, z kolei zawodniczki AZS PSW podejmą Górnika Łęczna, któremu niespodziewanie jesienią zabrały punkty. Czy zespół z Lubelszczyzny, po zeszłotygodniowej wpadce z Mitechem, zdoła się pozbierać i wrócić na zwycięski szlak?



GOSiRKi Piaseczno vs Medyk Konin


Można nazwać to starcie pojedynkiem Dawida z Goliatem. Medyk zdominował rozgrywki i nie widać zespołu, który mógłby im zagrozić. Teraz niewykonalnego podejmuje się ekipa z Piaseczna, za którą przemawia jedynie atut własnego boiska. Chociaż ciężko mówić o takowym, jeżeli lider tabeli wygrał w delegacjach wszystkie swoje mecze w bieżącym sezonie! Ba, na wyjazdach Szymańska nie skapitulowała jeszcze ani razu! Medyczki przystąpią do spotkania po dwóch zwycięstwach: najpierw w Ekstralidze udało się pokonać AZS PWSZ 4:0, a potem rozbić w Pucharze akademiczki z Wrocławia aż 8:0! W znakomitej dyspozycji są ofensywne podopieczne trenera Jaszczaka – Tarczyńska, Gawrońska i kapitan Ola Sikora. Wydaje się, że z takim potencjałem z przodu, jak i z tyłu, nie ma innej opcji, niż pewne zwycięstwo mistrzyń Polski w Piasecznie. Jesienią w Koninie Medyk wygrał 1:0. Teraz zanosi się na dużo bardziej efektowną wiktorię.
Typ redakcji: 0:3



Sztorm Gdańsk vs Czarni Sosnowiec


Sztorm po długiej tułaczce wraca do Gdańska! Tym razem w roli pełnoprawnych już gospodyń, piłkarki beniaminka spróbują udanie zainaugurować spotkania domowe wiosną i pokonać Czarnych Sosnowiec. Zadanie to nie będzie łatwe, ale jak najbardziej do wykonania. Specjalistki od dzielenia się punktami mają nad swoimi rywalkami przewagę; przecież Kaletka i spółka w środku tygodnia rozgrywały ciężki mecz w Łodzi, ostatecznie przegrany po rzutach karnych. Spotkanie to kosztowało je wiele sił, a do tego przebyte kilometry także mogą zrobić swoje. Sztorm z kolei odpoczywał od meczów, co nie oznacza jednak, że nie trenował. Po porażce we Wrocławiu przewaga beniaminka nad strefą spadkową to nadal siedem oczek, ale zespół znad morza nie może wciąż być niczego pewien. Obie ekipy nieco zawiodły oczekiwania swoich fanów w zeszłym tygodniu, bo miejscowe poległy we Wrocławiu, zaś Czarne nie potrafiły utrzymać prowadzenia w Sosnowcu i ostatecznie udało im się po emocjonującym meczu uratować jeden punkcik. Teraz jednak zarówno jedna, jak i druga ekip celuje w komplet. Zapowiada się dobre widowisko. Dodatkowo Gdańsk chce zrewanżować się za wpadkę z jesieni, kiedy to przegrał w Sosnowcu aż 0:4.
Typ redakcji: 1:1



AZS PSW Biała Podlaska vs Górnik Łęczna


Ciekawie będzie w Białej Podlaskiej. Miejscowe akademiczki podejmą bowiem wicelidera tabeli i muszą nastawić się na ciężką przeprawę. W środku tygodnia obie ekipy miały mecze pucharowe, lecz jak wiemy Olimpia odmówiła wyjścia na sztuczną murawę i przez to Górnik nie rozegrał ani minuty. AZS zaś walczył w Lubinie. Goście mają coś do udowodnienia. Jesienią bowiem sensacyjnie przegrały na swoim boisku z ekipą z Białej Podlaskiej 0:1 i teraz Kamczyk z koleżankami będą chciał wziąć rewanż. Na papierze będą faworytkami, ale trzeba pamiętać, że w tym sezonie akademiczki są postrachem czołówki. Wystarczy nadmienić, że jako pierwsze w bieżących rozgrywkach zdołały pokonać zarówno Łęczną, jak i Zagłębie. Cieśla i spółka wyraźnie lubią mecze, gdy stawiane są w roli kopciuszka. Co ciekawe, zespół gospodyń dysponuje najgorszym atakiem w całej lidze, co nie przeszkadza mu się kręcić w okolicach środka tabeli. Teraz, przeciwko Górnikowi, AZS PSW ma szansę na ponowną niespodziankę i awans w tabeli.
Typ redakcji: 1:1



Mitech Żywiec vs KKP Bydgoszcz


Ciężki mecz czeka KKP Bydgoszcz. Zespół trenera Raczkowskiego jedzie do Bielska-Białej, gdzie zmierzy się z grającym w roli gospodarza Mitechem. Spotkanie zostało bowiem przeniesione na ten obiekt z powodu kiepskiego stanu murawy na boisku czwartej siły tabeli, spowodowanego opadami śniegu. Tak więc dochodzi do sytuacji, kiedy to obie ekipy grają tak naprawdę na wyjeździe. KKP tydzień temu pokazało się nie najgorzej w starciu z Zagłębiem, choć przegrało 1:2. Mitech wygrał w Łęcznej i zgłosił tym samym mocny akces do walki o wicemistrzostwo kraju. Jesienią w Bydgoszczy przyjezdne wygrały 3;0 i pewnie liczą na podobny rezultat w tej serii gier. Z tym jednak, że teraz zbliżamy się powoli do końca sezonu zasadniczego i tak naprawdę każde oczko jest na wagę złota, zwłaszcza dla KKP. Strata do bezpiecznej lokaty wynosi siedem punktów i czas odnosić zwycięstwa, żeby nie było „pozamiatane” już na starcie ostatniej części rozgrywek. Atutem dla podopiecznych Raczkowskiego może być średnia postawa w meczach domowych Mitechu (bilans 3-1-3). Ale w delegacjach KKP spisuje się jeszcze gorzej, bo jak dotąd przywiozło z wyjazdów tylko dwa remisy. Faworytem będą miejscowe, tym bardziej że pod znakiem zapytania stoi występ największej obecnie gwiazdy klubu z Bydgoszczy – Anny Palińskiej.
Typ redakcji: 2:0



Zagłębie Lubin vs Olimpia Szczecin


O meczach pucharowych z udziałem tych drużyn pisaliśmy już wcześniej, więc skupmy się na tym, co czeka nas w lidze. Olimpia jedzie do Lubina z nadzieją na sprawienie sensacji w postaci zwycięstwa. Choć zespół Niewolnej zamyka ligową tabelę, w meczu na otwarcie wiosny zaprezentował się bardzo skutecznie i defensywa Zagłębia może mieć kłopoty z przebojową Ratajczyk. Tak czy inaczej, faworytem będzie zespół gospodyń, który wiosnę rozpoczął od dwóch zwycięstw. Jesienią w Szczecinie górą były „Miedziowe”, które pewnie wygrały 3:0. Do kadry Zagłębia na pucharowe zmagania dołączyło kilka piłkarek i miejmy nadzieję, że to zwiastun poprawy sytuacji personalnej w Lubinie. Trener Cielewicz ma pomysł na ten zespół i jeżeli będzie tylko miał wsparcie zarządu i kim grać, to może powalczyć o wicemistrzostwo z Górnikiem i Mitechem. Olimpia zaś stoi przed ciężkim zadaniem, aby zdobyć twierdzę Lubin. Zdunek i spółka nieźle grają u siebie (4-1-2), zaś Szczecin na wyjazdach wręcz koszmarnie (0-0-7). Zdecydowanym faworytem wydaje się być Zagłębie i każda zdobycz punktowa przyjezdnych będzie sensacją, choć to jest piłka nożna i (podobno) wszystko się może zdarzyć. Naszym zdaniem jednak Olimpia nie postraszy lubinianek i punktów będzie musiała szukać w kolejnych starciach.
Typ redakcji: 3:0



AZS PWSZ Wałbrzych vs AZS Wrocław


Zdecydowanie będzie to mecz z największą temperaturą na boisku oraz podtekstami. Wiadomo, że w zasadzie od zawsze w dziedzinach sportowych Wrocław i Wałbrzych są odwiecznymi rywalami i jedni drugich nie trawią. O ile w przypadku piłki kobiecej nie dochodzi do zadym i skandali, o tyle w futbolu męskim walki kibiców między fanami z tych miast są niemal cykliczne.
Wracając do tematu, dwa akademickie kluby także nie darzą się zbytnią sympatią. Wrocławianki mają za złe rywalkom, że te wystąpiły jesienią o walkower (ostatecznie otrzymany), za kilka minut za dużo jednej z zawodniczek (wcześniej grała w spotkaniu drużyny rezerw) i na pewno zrobią wszystko, aby utrzeć nosa rywalkom. Na boisku zapewne będzie więc iskrzyć, a że w obu jedenastkach nie zabraknie zawodniczek, które walczą o każdy milimetr boiska, możemy być świadkami twardej gry. Jak zresztą na derby przystało. Jesienią, jak wspomnieliśmy, Wałbrzych otrzymał walkowera, ale na boisku zwyciężyły rywalki po bramce Dominiki Dereń. Podopieczne trenera Rynio zrewanżowały się wałbrzyszankom w Pucharze Polski, który wygrały na Ratuszowej aż:0, a hat-tricka ustrzeliła niesamowita Dominika Grabowska. Tak czy inaczej sympatii pomiędzy tymi klubami nie ma, więc zanosi się na wspaniałe emocje, miejmy nadzieję, że czysto sportowe. Po pierwszej wiosennej serii gier w lepszych nastrojach przyjezdne, które pokonały u siebie Sztorm. Wałbrzych zaś przegrał w Koninie 0:4. Na pewno pasjonująca będzie walka o środek pola i wydaje się, że kto wygra bitwę, ten wygra wojnę. Przewagą Wałbrzycha może być fakt, że rywalki jechały w środę do Konina, gdzie przegrały pucharowe starcie z Medykiem aż 0:8. Ale to może być też bodziec dla wrocławianek, które przecież będą chciał zmazać plamę po tej klęsce i odegrać się na beniaminku. Tak czy inaczej, chłodne relacje obu klubów i atmosfera meczu derbowego sprawią, że kibice na ulicy Ratuszowej powinni zobaczyć ciekawe spotkanie. Niech tym razem wygra futbol!
Typ redakcji: 2:2

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)