Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Stanisław Czerczesow: Jest jeszcze kilku zawodników, którzy zagrają w Warszawie

Stanisław Czerczesow: Jest jeszcze kilku zawodników, którzy zagrają w Warszawie

Piłka nożna | 20 marca 2016 00:17 | Adrian Szymczak

fot. Monika Wantoła

W swoim stylu wypowiadał się i zachowywał na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii Warszawa Stanisław Czerczesow. Jego drużyna zasłużenie zwyciężyła w Poznainu, a trener gości wychodząc z sali konferencyjnej pokazał charakterystyczną "L-kę"

 

Legia w końcu przełamała złą passę w spotkaniach z Kolejorzem. Cenne trzy punkty wywiezione z Poznania pozwoliły Legii przeskoczyć Piasta Gliwice i wskoczyć na pozycję lidera Ekstraklasy. - Tak naprawdę jest to kolejny mecz w Ekstraklasie, ale wiemy, że spotkania Legii z Lechem są uważane za specjalne przez stosunki kibiców obu drużyn. Przegraliśmy z Lechem przy Łazienkowskiej, ale udało się zrewanżować. Gratuluję swoim piłkarzom i naszym kibicom. - mówił Stanisław Czerczesow

 

- Sprawa mistrzostwa jest jeszcze otwarta. Do końca zostało jeszcze kilkanaście spotkań i nic nie jest rozstrzygnięte. Jesteśmy dobrze przygotowani taktycznie, motorycznie, a co za tym idzie psychicznie. To wszystko jest ze sobą powiązane i daje odpowiedni efekt.

 

Obie bramki dla Wojskowych były efektem indywidualnych błędów zawodników Kolejorza. Najpierw piłki nie wybił Wilusz, później Tetteh sfaulował Dudę w polu karnym. - Żeby otrzymywać prezenty, trzeba sobie na nie zasłużyć. Graliśmy po prostu lepiej i nie wiem nic na temat jakiś prezentów i nie chcę tego komentować. Zasłużyliśmy dziś na wiele więcej. Stwarzaliśmy sobie sytuacje i wynik mógł być wyższy.

 

Lech Poznań nie potrafił powalczyć jak równy z równym w starciu z Legią. Trener Czerczesow dobrze rozpracował rywali i nie dał się pokonać po raz kolejny w starciu z największym rywalem.  - Tak naprawdę nie spodziewałem się niczego więcej po piłkarzach Lecha Poznań. Ich najlepszy piłkarz, który strzelił nam bramkę we wcześniejszym spotkaniu gra teraz w Warszawie. Jest jeszcze kilku zawodników Lecha, którzy będą grali w Warszawie.

 

Atmosfere spotkania podgrzewał jeszcze występ Kaspra Hamalainena, który w letnim okienku transferowym zmienił barwy Lecha na barwy warszawskiej Legii. Delikatnie rzecz ujmując kibice zgromadzeni na stadionie w Poznaniu nie byli zadowoleni z przyjazdu i występu Fina - Co do samego Hamalainena, proszę fanów o szacunek do niego, bo to on znacząco pomógł w zdobyciu mistrzostwa Polski. Poza tym on nie był jedynym zawodnikiem na boisku

 

Z Poznania
Adrian Szymczak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)