Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pięć ważnych pytań przed meczem z Finlandią

Pięć ważnych pytań przed meczem z Finlandią

Piłka nożna | 26 marca 2016 11:58 | Przemysław Drewniak
Dziś o 17:30 reprezentacja Polski zmierzy się z Finlandią
fot. Monika Wantoła
Dziś o 17:30 reprezentacja Polski zmierzy się z Finlandią

Dzisiejszy mecz z Finlandią da Adamowi Nawałce kilka istotnych wniosków dotyczących powołań na Euro 2016 - to będzie Wielka Sobota zwłaszcza dla tych zawodników, którzy wciąż walczą o bilet do Francji. Oto pięć pytań, na które odpowie nam pojedynek ze Skandynawami.


Czy Piotr Zieliński jest gotowy, by stać się kluczowym piłkarzem reprezentacji?

 

W Poznaniu selekcjoner wziął pod lupę Piotra Zielińskiego. Zawodnik Empoli pokazał, że reprezentacja nie jest skazana na grą dwoma defensywnymi pomocnikami. To ważne zwłaszcza w kontekście pierwszego meczu Polaków na Euro z Irlandią Północną. Biało-czerwoni zapewne będą wtedy zmuszeni do kreowania gry w ataku pozycyjnym, a Finlandia to przeciwnik, który prezentuje styl zbliżony do wyspiarskiego. Dzisiejszy mecz podpowie nam, czy Zieliński jest gotowy na to, by wystąpić we Francji od pierwszej minuty i brać na siebie ciężar rozgrywania w reprezentacji.


Wszołek, Starzyński, Teodorczyk – kto załapie się na pociąg z napisem „Euro”?
Obok wychowanka Zagłębia Lubin mecz w pierwszym składzie najprawdopodobniej rozpocznie Paweł Wszołek. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że do kadry ma bardzo daleko, ale regularne występy w Hellasie Verona pozwoliły mu wrócić do gry. Mecz z Finlandią da odpowiedź, czy potrafi dobrą postawę z Serie A przełożyć na reprezentację. Wszołek mógłby być we Francji alternatywą dla Kamila Grosickiego na lewym skrzydle, gdy Arkadiusz Milik będzie występował w środku obok Roberta Lewandowskiego.


Swoją szansę zapewne otrzymają również inni zawodnicy „drugiego planu”. O wyjazd na Euro walczą Bartosz Salamon, Łukasz Teodorczyk, Filip Starzyński czy Igor Lewczuk. W Poznaniu więcej niż kilkanaście minut na boisku spędzili tylko dwaj pierwsi. Przed nimi trudne zadanie, bo czasu na pokazanie się Nawałce będą mieli bardzo mało. Ale kiedy to zrobić, jak nie przed ostatnim zgrupowaniem przed wylotem na Euro.


Czy mamy spokój na bokach obrony?
Przeciwko Serbii z bardzo dobrej strony pokazali się nasi boczni obrońcy. Po Łukaszu Piszczku widać, że słabsza forma z jesieni nie zostawiła w nim żadnego śladu. W Poznaniu znów solidnie bronił, a przy tym był motorem napędowym akcji na prawym skrzydle. To samo można powiedzieć o Macieju Rybusie, który – co chyba możemy już obwieścić – okazał się nieoczekiwanym rozwiązaniem na problemy reprezentacji z lewą obroną.


We Wrocławiu Nawałka sprawdzi ich zmienników. Od pierwszej minuty zagrają Artur Jędrzejczyk i Jakub Wawrzyniak, który jesienią 2014 roku byli bardzo ważnymi postaciami w defensywie biało-czerwonych. Obrońca Lechii świetnie spisał się również w starciu z Irlandią na Stadionie Narodowym, ale Jędrzejczyk wypadł na długo z powodu kontuzji. Teraz będzie chciał pokazać, że mocno naciska na Piszczka i we Francji może być równie pożyteczny, jak w sparingu ze Szwajcarią (2:2), w którym strzelił bramkę.


Trzeci do bramki - Boruc czy Tytoń?
Rywalizacja o miejsce w bramce na Euro najprawdopodobniej rozstrzygnie się między Łukaszem Fabiańskim a Wojciechem Szczęsnym. O tym, kto zajmie trzecie miejsce, w dużej mierze może przesądzić dzisiejszy mecz, w którym po 45 minut zagrają Artur Boruc i Przemysław Tytoń. A jak pokazało starcie z Serbią, nawet tak krótki fragment może wystarczyć, by wywrzeć mocniejszą presję na konkurencie - tak jak w drugiej połowie zrobił to Szczęsny.


Czy atak pozycyjny jest nadal naszą słabością?

Przeciwko Finlandii będziemy zwracać uwagę zwłaszcza na to, w jaki sposób Polacy kreują sobie sytuacje podbramkowe. Bo o ile grę z kontrataku zespół Nawałki opanował niemal do perfekcji, to atak pozycyjny wymaga jeszcze poprawy. W meczu z Serbią momentami mieliśmy kłopoty z utrzymaniem tempa i płynności, grą krótkimi podaniami, a odpowiedni balans i podział obowiązków w środku pola muszą jeszcze dopracować Krychowiak i Zieliński. Stan murawy we Wrocławiu jest lepszy niż przy Bułgarskiej, zatem to dobra okazja, by nad tymi elementami popracować.


Czy kadra Nawałki ma mentalność zwycięzców?

Reprezentacja to nie gra w klubie – tam słabszy mecz już tydzień później można „poprawić” następnym. Kadra spotyka się raz na kilka miesięcy, więc już jedna porażka może spowodować, że do drużyny wkradnie się trochę niepewności. Adam Nawałka słusznie wpaja zawodnikom, że w meczu towarzyskim priorytetem nie jest tylko gra, ale przede wszystkim zwycięstwo. I tego dziś oczekujemy. Bo choć z Finlandią zazwyczaj grało się nam trudno, to dziś Polska ma od niej lepszych zawodników na każdej pozycji. We Wrocławiu trzeba to potwierdzić pewnym, odniesionym w dobrym stylu zwycięstwem.


PRZEMYSŁAW DREWNIAK
Twitter: @przemekdrewniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)