Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Mecz wiosny coraz bliżej. Kto zagra przeciwko Danii?

Mecz wiosny coraz bliżej. Kto zagra przeciwko Danii?

Piłka nożna | 03 kwietnia 2016 16:15 | Krzysztof Mokrzycki
Antończyk przegrała walkę z kontuzją
fot. wikipedia.org,
Antończyk przegrała walkę z kontuzją

Reprezentacja Polski już siódmego dnia kwietnia zagra prawdopodobnie najważniejsze starcie tych eliminacji. Mecz z Danią może albo nas mocno przybliżyć do wyjazdu na holenderskie mistrzostwa Europy, albo zniwelować te szanse do minimum.



W grupie, gdzie prócz Polek i Dunek grają reprezentacje Szwecji, Słowacji i Mołdawii, w walce o awans na poważnie liczą się tylko trzy pierwsze drużyny, bowiem Słowaczki i zwłaszcza Mołdawianki są ekipami słabszymi od pozostałych i raczej niemożliwym jest, aby urwały komukolwiek z faworytów punkty. Po trzech meczach obie drużyny mają na koncie po dwa zwycięstwa i to starcie będzie kluczowe, zwłaszcza dla reprezentacji Polski. Kadra selekcjonera Basiuka w przypadku wygranej w Tychach odskoczy rywalkom ze Skandynawii na trzy oczka i jeśli później ogra Słowację, to będzie w dosyć komfortowej sytuacji, bo najmocniejszą w grupie Szwecję podejmie na własnym stadionie, podobnie jak ostatnią Mołdawię. Czemu to istotne? O ile wygranej nad Schelin i spółką raczej mało kto się spodziewa, to jednak trzeba w tych dwóch meczach wypracować jak najlepszy bilans goli, bo w przypadku remisu w dwumeczu z Danią może dojść do sytuacji, że będą decydowały bramki. Tak więc w końcowym rozrachunku może mieć to olbrzymie znaczenie. Oczywiście warunkiem będzie pokonanie Danii w czwartek. Porażka oznaczać będzie w zasadzie pożegnanie Polek z holenderskim Euro. Rewanż na boisku rywalek będzie niezwykle ciężki, a przecież trzeba pamiętać, że zarówno nasze najbliższe rywalki, jak i Szwedki, podlegają pod Skandynawię i nie można wykluczyć, że w decydującym meczu podadzą sobie pomocną dłoń.


Selekcjoner Basiuk ma swoje zmartwienia przed spotkaniem. Przede wszystkim kontuzje dwóch etatowych kadrowiczek: Natalii Chudzik oraz Darii Antończyk. Pierwsza grywała zarówno na lewej stronie obrony, jak i na skrzydle w drugiej linii, zaś druga to podstawowa bramkarka reprezentacji, i o ile Szymańska jej nie ustępuje, to jednak zmiana golkiperki w połowie eliminacji już niejednemu zespołowi odbiła się czkawką. Po prostu jest to tak newralgiczna pozycja, że rotacje na niej nie są wskazane. Miejsce Antończyk w kadrze zajęła bramkarka KKP Bydgoszcz, Anna Palińska. Kolejnym problemem jest ciągłe przesiadywanie na ławce Wolfsburga Ewy Pajor.


Kadra na mecze z Danią i Słowacją:
Hanna Konsek (Blau-Weiss Hohen Neuendorf, Niemcy), Marta Mika (Blau-Weiss Hohen Neuendorf, Niemcy),Anna Palińska (KKP Bydgoszcz), Jolanta Siwińska (1.FFC Turbine Potsdam, Niemcy), Agata Guściora (Górnik Łęczna), Ewelina Kamczyk (Górnik Łęczna), Natalia Pakulska (Medyk Konin), Katarzyna Daleszczyk (Medyk Konin), Patrycja Balcerzak (Medyk Konin), Anna Szymańska (Medyk Konin), Aleksandra Sikora (Medyk Konin), Martyna Wiankowska (UKS SMS Łódź), Nikol Kaletka (Czarni Sosnowiec), Dominika Grabowska (AZS Wrocław), Joanna Wróblewska (AZS Wrocław), Sylwia Matysik (AZS Wrocław), Ewa Pajor (VfL Wolfsburg, Niemcy), Silvana Chojnowski (TSG 1899 Hoffenheim, Niemcy), Anna Rędzia (AZS PWSZ Wałbrzych), Dominika Dereń (AZS Wrocław).



Trener Basiuk stawia w większości na zaufane już zawodniczki, choć nie brakuje także „nowych” twarzy, jeżeli idzie o spotkania o punkty. Najwięcej, bo aż pięć dziewczyn, na co dzień kopie futbolówkę w Koninie w barwach miejscowego Medyka.


Postanowiłem przeanalizować trochę powołania i zabawić się w trenera. Jaki skład powinien zagrać przeciwko Danii? Oto moja propozycja.



BRAMKA:
Anna Szymańska


Pod nieobecność Darii Antończyk na 99% numerem 1 u Basiuka będzie właśnie bramkarka Medyka Konin, notująca niesamowite statystyki w tegorocznych rozgrywkach Ekstraligi. Mistrzynie Polski w 18.meczach straciły tylko 5 goli! Szymańska w tym roku w reprezentacji pokazuje się z dobrej strony. Zagrała przeciwko Portugalii oraz w dwóch meczach Cyprus Cup. Łącznie wpuściła dwa gole i generalnie w każdym z wymienionych spotkań popisywała się kilkoma dobrymi interwencjami. Przy okazji zobaczymy, ile warta jest Szymańska, gdy najpewniej będzie miała sporo pracy – w Koninie sympatyczna golkiperka nie ma zbyt wielu okazji do interwencji w meczu, a w Tychach, gdzie Polki nie będą faworytkami, dobra postawa bramkarki może być kluczem do sukcesu. Szymańską stać na doskonały występ. Jeżeli tak się stanie, to może stać się największą wygraną tego zgrupowania.



OBRONA:
Aleksandra Sikora, Jolanta Siwińska, Agata Guściora, Hanna Konsek


Spory ból głowy przy zestawieniu defensywy i dwa dylematy: Guściora czy Mika oraz Konsek czy ewentualnie Wiankowska? Pozycja Oli Sikory w kadrze jest niepodważalna. Na pewno kapitan reprezentacji będzie, jak zawsze, zostawiała na boisku całe serce, a prócz gry w defensywie postara dorzucić się swoje pięć groszy w grze ofensywnej. W tym sezonie zawodniczka Medyka jest w świetnej formie i choć w klubie gra na prawej pomocy, to w kadrze pokazuje swoją uniwersalność i z powodzeniem biega po tej samej stronie, tyle że obrony. W środku bloku defensywnego stawiam na Siwińską i Guściorę. Pierwszej nikomu specjalnie nie trzeba przedstawiać. Zawodniczka słynnego Turbine Poczdam w Bundeslidze co prawda raz gra więcej, a raz mniej, ale jednak w reprezentacji nie zawodzi. Jej partnerką powinna być Agata Guściora. Piłkarka Górnika Łęczna grała na tej pozycji w kadrze od początku roku i prezentowała się znakomicie. Świetnie czyta grę, dobre gra głową i potrafi znaleźć się przy ofensywnych stałych fragmentach gry. Poza tym gra ostro, ale zgodnie z przepisami, a to w starciu z twardymi Dunkami może okazać się skuteczne. Na lewej stronie obrony stawiam na Hannę Konsek. Co prawda gra ona w kratkę jeżeli chodzi o reprezentację, ale wciąż trzyma się w zespole z ligi niemieckiej i grywa regularnie, a to o czymś musi świadczyć. Konsek jest solidnie zbudowana i na pewno fizycznie nie będzie odstawać od Dunek. Przy okazji swoim doświadczeniem może tylko pomóc młodszym koleżankom. Podczas ostatnich swoich meczów w barwach narodowych jej gra wyglądała co najmniej dobrze i sądzę, że będzie lepszym wyborem na tej pozycji niż Wiankowska. Przede wszystkim dlatego, że posiada większe obycie w ciężkich meczach.


POMOC:
Ewelina Kamczyk, Joanna Wróblewska, Katarzyna Daleszczyk, Natalia Pakulska, Martyna Wiankowska

 


W meczu z tak silnym zespołem, jakim jest Dania, najpewniej trener Basiuk zdecyduje się zagęścić środek pola i zdobyć panowanie w tej strefie boiska. Gra piątką zawodniczek w drugiej linii wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Tutaj postawiłem na zawodniczki, które wyróżniają się ostatnimi czasy w klubach. Na skrzydłach Ewelina Kamczyk (Górnik Łęczna) oraz Martyna Wiankowska (UKS SMS Łódź). Pierwsza z nich to piłkarka stworzona do meczów o wielką stawkę. Wystarczy nadmienić, że w swoim dorobku ma bramki zdobywane w finałach; Mistrzostw Europy u17, Pucharu Polski i Cyprus Cup. Popularny „Kamyk” chyba nie odczuwa w ogóle presji i to sprawia, że w meczach ciężkich gatunkowo zawsze się wyróżnia. Do takich należy mecz z Danią i trzeba liczyć na to, że ambitna piłkarka Górnika powalczy z defensywą rywalek jak równa z równą. Jej dodatkowym atutem będzie fakt, że jest typem zawodniczki, która udziela się także w defensywie, a z przodu cały czas wywiera presję na rywalkach. Do tego dobrze bije stałe fragmenty gry, a one mogą (choć wcale nie muszą) zdecydować o końcowym wyniku. Na przeciwległym skrzydle stawiam na Wiankowską. Ona może grać zarówno w obronie, jak i w pomocy, więc będzie pasowała tutaj jak ulał, żeby nacierać na duńską bramkę i wspomagać Hannę Konsek. W centrum boiska w naszej „11” grają trzy zawodniczki: Joanna Wróblewska, Natalia Pakulska i Katarzyna Daleszczyk, i choć to zestawienie wydaje się w zasadzie nierealne, to jednak miałoby szansę powodzenia. Wróblewska jest znakomita w odbiorze piłki i notuje sporo przechwytów. Na jej korzyść przemawiają też dobrze wykonywane stałe fragmenty gry. W tym roku na boiskach ligowych piłkarka z Wrocławia prezentuje się znakomicie i dzięki temu być może dostanie swoją szansę w czwartek. U nas przyznajemy jej rolę pomocniczki stricte defensywnej. Tuż obok wystawiłbym Natalię Pakulską. „Paki”, choć jeszcze nie jest w swojej najlepszej dyspozycji, gra bardzo dobrze i wciąż potrafi zaczarować publiczność niekonwencjonalnym zagraniem. Świetnie operuje lewą nogą, a trzeba jej też oddać, że ma coś, co powinien mieć każdy rozgrywający w świecie futbolu; zanim dostanie piłkę, ma już w głowie pomysł jak ją rozegrać. W roli ofensywnej pomocniczki obsadzam Katarzynę Daleszczyk. Ona grywała już na tej pozycji zarówno w klubie jak i w reprezentacji. Prezentowała się dobrze, potrafi obsłużyć partnerkę dobrym podaniem i uderzyć celnie z dystansu. Mogłaby się przydać w tym meczu.

 

 

ATAK:
Silvana Chojnowski


Tutaj pewnie zaskoczę wszystkich, ale na szpicy stawiam na Chojnowski. Dlaczego? Po pierwsze, ona w barwach Hoffenheim grywa regularnie i na pewno ma więcej ogrania, niż grzejąca ławkę w Wolfsburgu Ewa Pajor. Początki w reprezentacji miała trudne, ale z biegiem czasu coraz lepiej rozumiała się z koleżankami i w Cyprus Cup wyglądało to już obiecująco. Atut Silvany to bardzo dobra gra na linii spalonego, co można było zaobserwować podczas cypryjskiego sprawdzianu kadry. Na pewno powalczy „wręcz” z Dunkami, a przecież potem można wpuścić za nią, na podmęczone już rywalki, Pajor i dopełnić dzieła zniszczenia. Chojnowski może grać także jako cofnięta napastniczka i prawdopodobnie tak ustawi ją trener Basiuk. My daliśmy jej szansę na szpicy.



Oczywiście wszystkie powyższe zestawienia formacji są tylko zdaniem redakcji i mogą się nijak mieć do tego, co wymyśli Wojciech Basiuk. Są to tylko luźne rozmyślenia na temat składu na mecz wiosny.
Mecz Polska – Dania już w czwartek, o godzinie 20:00 na stadionie w Tychach. Będzie to drugie spotkanie naszej reprezentacji w tym mieście. W pierwszym nasze panie wygrały ze Słowacją 2:0.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)