Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Porażka w Popradzie. Koniec marzeń o Euro?
To nie był dzień Siwińskiej ani jej koleżanek z obrony
fot. wikipedia.org,
To nie był dzień Siwińskiej ani jej koleżanek z obrony

Porażka w Popradzie. Koniec marzeń o Euro?

Piłka nożna | 12 kwietnia 2016 19:49 | Krzysztof Mokrzycki

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Po dobrym czwartkowym meczu z Danią, dziś przeciwko Słowaczkom szwankowało wszystko. Skuteczności jak nie było, tak dalej nie ma, a żelazna defensywa dzisiaj była dziurawa jak ser szwajcarski. Porażka oznacza praktycznie koniec marzeń Polek o wyjeździe na Euro.



Trener Basiuk zaskoczył wszystkich składem, gdzie znalazło się miejsce dla Joanny Wróblewskiej i Dominiki Grabowskiej, zaś poza kadrą meczową znalazła się Anna Rędzia, a tylko na ławce zasiadła Pajor.


Pierwsze minuty to przewaga Słowaczek i choć Polki biły korner za kornerem, to więcej okazji do interwencji miała Anna Szymańska. Golkiperka Medyka tego dnia była najjaśniejszą postacią w naszej drużynie, co nie najlepiej świadczy o postawie defensywy. Polki przebudziły się po upływie około kwadransa, ale tylko raz na poważnie zagroziły słowackiej bramce, kiedy to dobrą interwencją po strzale Chojnowski popisała się golkiperka miejscowych. Nasze reprezentantki zastosowały mocniejszy pressing już na połowie rywalek i to się opłaciło. W 30.minucie gry piłkę jednej z rywalek zabrała wspomniana piłkarka Hoffenheim i zagrała do Daleszczyk, a ta uderzeniem pod poprzeczkę pewnie otworzyła wynik spotkania. 1:0 i wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu. W końcówce pierwszej części gry ponownie pogubiła się nasza obrona, ale Szymańska w sytuacji sam na sam nie dała się zaskoczyć. Do przerwy Polki zatem prowadziły.


O drugiej części gry nasze Panie będą chciały jak najszybciej zapomnieć. Do niefrasobliwości z tyłu doszedł także brak zimnej głowy w poczynaniach ofensywnych, przez co kontrolę na boisku przejęły Słowaczki. Trener Basiuk widząc, co się dzieje, zdecydował się na zmiany, które podobnie jak przeciwko Danii, bardzo ożywiły poczynania Polek w ofensywie. Niestety, dwie znakomite okazje, zmarnowane odpowiednio przez Kamczyk oraz zwłaszcza chwilę później Daleszczyk, zemściły się. Na około kwadrans przed końcem meczu w starciu pod polską bramką sędzia spotkania dopatrzyła się przewinienia jednej z naszych piłkarek. Mimo protestów naszych, decyzji nie zmieniła. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podeszła Vojtekova i pewnym uderzeniem wyrównała stan zawodów. To nieco podłamało Polki, które chcąc szybko odzyskać prowadzenie szaleńczo ruszyły do przodu, zupełnie nie przejmując się obroną. Po stronie Polek okazje miały Kaletka oraz Pajor, ale w obu przypadkach ich uderzenia zostały zablokowane. Raz efektowną paradą popisała się słowacka golkiperka. Słowacja wychodziła z bardzo groźnymi kontrami co sprawiało, że Anna Szymańska musiała dwoić się i troić, aby utrzymać choćby ten remis. Niestety, w doliczonym czasie gry nasze defensorki znowu się pogubiły; najpierw jednak Hmirova uderzyła w sytuacji sam na sam w polską bramkarkę. Piłkarka Górnika Łęczna zrehabilitowała się w ostatniej akcji meczu, kiedy to dostała piłkę pod naszą bramką i nie miała kłopotu, aby z najbliższej odległości wpakować ją do siatki. Chwilę później sędzia zakończyła spotkanie.



Porażka Polek oznacza w praktyce koniec marzeń o awansie na euro do Holandii. Dunki mają lepszy terminarz i bezpośredni mecz z nami u siebie. Słowaczki zaś pozornie pozostają w grze o drugą lokatę, ale mają już sześć rozegranych meczów, przy tylko czterech spotkaniach reprezentacji Danii. Nasze dziewczyny zaprezentowały się kiepsko i gdyby nie znakomita Szymańska między słupkami, to aż strach pomyśleć, co by było. Z drugiej jednak strony jakby Polki wykorzystały przy 1:0 jedną z dogodnych okazji, to byłoby pozamiatane. Szkoda straconej szansy. Do końca eliminacji zostały nam trzy spotkania, z czego najbliższym rywalem w czerwcu będzie reprezentacja Szwecji i najpewniej miejscem meczu będzie Łódź.



SŁOWACJA vs POLSKA 2:1 (0:1)
Vojtekova 76 (k), Hmirova 90+3 --- Daleszczyk 30


Słowacja: Korenciova - Bartovicova, Biroova, Fischerova, Harsanyova, Horesova (Kolenickova), Hmirova, Skorvankowa, Ondrusova, Suskova, Vojtekova


Polska: Szymańska - Sikora, Guściora, Siwińska, Wiankowska, Wróblewska (Kamczyk), Grabowska, Pakulska, Balcerzak, Daleszczyk (Kaletka), Chojnowski (Pajor)

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)