Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: Łęczna o utrzymanie nadziei

Ekstraliga: Łęczna o utrzymanie nadziei

Piłka nożna | 15 kwietnia 2016 20:19 | Krzysztof Mokrzycki
Większość spotkań panie rozegrają w sobotę.
fot. www.lubsport.pl
Większość spotkań panie rozegrają w sobotę.

Po przerwie na zmagania reprezentacyjne w eliminacjach Mistrzostw Europy, wracamy do gry w piłkarskiej Ekstralidze. Przez ostatnie dni piłkarki ciężko trenowały, bowiem coraz bliżej jest koniec rundy zasadniczej i podział ligi na dwie grupy, wzorem Ekstraklasy panów.



Na początek jednak słowo wyjaśnienia. Mecz Medyka Konin z Wałbrzychem (4:0), został zweryfikowany jako walkower na korzyść drużyny beniaminka. W zespole gospodyń zagrała bowiem niewpisana do protokołu meczowego Paulina Zawiślak.


Tak więc jeszcze ciekawiej przy takim układzie zapowiada się hit kolejki, czyli starcie wicelidera z liderem. W Łęcznej mogą rozstrzygnąć się tak naprawdę losy tytułu. Jeżeli Medyk wygra, to nie będzie już takiej siły, aby rywalki z Górnika odrobiły tak potężną stratę punktową. Jeżeli jednak Kamczyk i spółka wygrają, to zmniejszą dystans i będą już dosyć blisko mistrzyń.



Mitech Żywiec vs GOSiRKi Piaseczno


Ważne starcie dla obu ekip. Mitech wciąż przecież walczy o medale rozgrywek, zaś GOSiRKi chcą przede wszystkim pokazać, że stać je na sporo. Przy okazji zbliżą się do miejsca w górnej części tabeli. Faworytkami będą jednak miejscowe. Mitech w tym roku gra naprawdę solidnie i choć zdarzają się wpadki, to jednak w miarę wyrównany skład sprawia, że Żywiec kolejny sezon kręci się w granicach podium. Piaseczno z pewnością jest najbardziej nieprzewidywalnym zespołem ligi i chyba nawet same podopieczne trenera Malarza nie wiedzą, jak zaprezentują się w meczu. W meczu jesiennym dużo było walki o każdą piłkę, ale ostatecznie to Szemik i spółka cieszyły się z kompletu oczek. Wtedy padł wynik 1:0, a jedynego gola spotkania zdobyła Aleksandra Nieciąg. Teraz też na nią trzeba będzie uważać. Mitech ma specyficzne boisko na którym większość ligi sobie nie radzi i to na pewno będzie argument dla podopiecznych Beaty Kuty. Naszym zdaniem GOSiRKi tanio skóry nie sprzedadzą i podejmą rękawice.


Typ redakcji: 1:0

 

 

Zagłębie Lubin vs AZS PSW Biała Podlaska


Ciekawie będzie też w Lubinie. Zagłębie, borykające się z problemami kadrowymi, zagra z AZS PSW Biała Podlaska i choć na papierze wydaje się faworytem, to tak naprawdę wszystko może się zdarzyć. Miedziowe przegrały bowiem ostatnie dwa spotkania w roli gospodyń i to z zespołami z dołu tabeli. Co więcej, nie zdobyły w nich choćby gola. AZS z kolei to ekipa nieobliczalna. W tym sezonie potrafiła przegrywać z niżej notowanymi rywalkami, a wygrywać z potentatami. Przy okazji trzeba nadmienić, że pierwszą porażkę w ligowym sezonie Zagłębie poniosło właśnie w meczu w Białej Podlaskiej. Podopieczne Cielewicza zrewanżowały się w Pucharze Polski, kiedy to łatwo odprawiły akademiczki 3:0. Wtedy jednak obie ekipy grały w mocno przemeblowanych składach i w sobotę czeka nas być może ostatni odcinek tej trylogii w tym sezonie. Zarówno dla jednych, jak i drugich, będzie to ważne starcie. Jeżeli wygrają, to zapewnią sobie na 99,9% miejsce w grupie mistrzowskiej. Z kolei AZS PSW może mieć kłopot, jeżeli przegra w Lubinie, a Wałbrzych pokona KKP. Wtedy przesądzonym niemal na pewno będzie, że to wałbrzyszanki zajmą miejsce w pierwszej szóstce tabeli. Naszym zdaniem w lepszych nastrojach zakończy ten mecz zespół Zagłębia.


Typ redakcji: 2:0



Olimpia Szczecin vs Sztorm Gdańsk


Bardzo ważny mecz w Szczecinie! Miejscowa Olimpia zagra z beniaminkiem z Gdańska, do którego obecnie traci dziewięć punktów. Na wiosnę obie ekipy prezentują się nader dobrze. Sztorm wyrósł z opinii „remisiarzy” i dziewczyny znad morza złapały wiatr w żagle i pokazały, że potrafią także wygrywać. Olimpia zaś rozpoczęła wiosnę od siedmiu zdobytych oczek, ale ostatnio przegrała bardzo ważny mecz w Białej Podlaskiej i znowu będzie walczyć o „życie”. Jesienią, jeszcze na boisku we Władysławowie, beniaminek zwyciężył 4:1. Teraz raczej nikt takiego scenariusza nie przewiduje, chociaż wiele zależeć będzie od tego, czy Olimpia się przypadkiem nie przemotywuje na kolejne starcie o wszystko. Porażka co prawda jeszcze nie skreśli podopiecznych Niewolnej w walce o ligowy byt, ale sprawi, że Sztormówki będą już raczej nie do przeskoczenia i Olimpia będzie musiała liczyć na słabsze występy Czarnych i Piaseczna. Gdańsk? Ma obecnie 9 oczek przewagi nad strefą spadkową i wygrywając w sobotę wykreuje sobie dobrą sytuację przed końcówką sezonu.


Typ redakcji: 1:1



Czarni Sosnowiec vs AZS Wrocław


W Sosnowcu dojdzie do starcia ekip, które w tym sezonie są w odmiennych nastrojach. Akademiczki są niemal pewne gry w grupie mistrzowskiej, z kolei Czarne na 99,9% zagrają w spadkowej grupie. Dla Kaletki i spółki jest to sezon pełen rozczarowań i w końcówce może dojść do tego, że Czarne będą rozpaczliwie walczyć o uniknięcie degradacji. Reprezentantka Polski jednak zadba na pewno o to, aby jej zespół pozostał na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Wrocławianki z kolei można okrzyknąć śmiało „rycerkami wiosny”. Tylko Medyk znalazł sposób na świetnie zgrany kolektyw trenera Rynio. Życiową formę osiągnęła przede wszystkim Wróblewska, a wysoki poziom trzymają jej partnerki, z Gradecką i Matysik na czele. Jesienią we Wrocławiu zespół akademiczek okazał się minimalnie lepszy, zwyciężając 2:1. Teraz taki scenariusz jest również całkiem realny. Sosnowiec u siebie w tym sezonie zdobył 13 punktów, z kolei AZS w delegacjach jeszcze więcej, bo aż 17 oczek. W sobotę, w samo południe, jednak to przyjezdne będą faworytkami. I w ich kierunku kierujemy nasze typowania.


Typ redakcji: 1:2



Górnik Łęczna vs Medyk Konin


O godzinie 16:00 w Łęcznej dojdzie do hitowego starcia. Naprzeciwko siebie staną bowiem ekipy wicelidera i lidera tabeli, czyli Górnika z Medykiem. Jesienią po pełnym emocji meczu padł remis 2:2. Zarówno gospodynie, jak i przyjezdne, nie mogły spokojnie przepracować przerwy reprezentacyjnej. Wyjazdy na kadry sprawiły, że obaj trenerzy nie mieli kompletu piłkarek na treningach, a te, które wróciły niedawno ze zgrupowania na pewno czują w nogach dodatkowe dwa mecze. Przewaga Medyka nad Łęczną to obecnie osiem oczek i jeżeli Górniczki wygrają, to zmniejszą ją na dystans pięciu punktów, a przecież jeszcze będzie mecz bezpośredni po podziale ligi. W poprzednich meczach obie ekipy odniosły zasłużone zwycięstwa; Górnik wygrał 3:1 w Wałbrzychu, zaś Medyk u siebie odprawił aż 6:1 Czarnych Sosnowiec. Na papierze lepiej wygląda Medyk, który w bieżących rozgrywkach w meczach wyjazdowych nie dość, że wygrał wszystkie mecze, to jeszcze nie stracił w nich choćby jednej bramki. W meczach reprezentacji z dobrej strony pokazała się Szymańska i wydaje się, że jej postawa może być kluczowa w tym meczu.


Typ redakcji: 0:0



KKP Bydgoszcz vs AZS PWSZ Wałbrzych


Jedyne niedzielne starcie odbędzie się w Bydgoszczy. Obie ekipy wciąż mają o co grać, bo AZS wciąż jeszcze nie jest pewien gry w grupie mistrzowskiej, ale z kolei KKP musi zacząć punktować, żeby po podziale ligi nie obudzić się z nogą w pierwszej lidze. Na papierze mocniejszym składem dysponuje zespół beniaminka, ale przecież nazwiska nie grają. Poza tym Bydgoszcz ma rachunki do wyrównania za jesienne starcie w Wałbrzychu (porażka 0:1 po golu z karnego Bosackiej). Wtedy nerwowa atmosfera udzielała się nie tylko na murawie, ale także na ławkach trenerskich. Ponadto KKP kwestionowało słuszność decyzji tercetu sędziowskiego odnośnie podyktowania jedenastki. Teraz to pewnie wszystkim dziewczynom siedzi w głowach i może być nie bez znaczenia w niedzielę. Jest szansa, że zobaczymy pojedynek reprezentacyjnych golkiperek, Anny Palińskiej i Darii Antończyk. Ponadto ciekawie zapowiadają się pojedynki w środku pola pomiędzy Jędras a Wawer. Szanse na zdobycz trenera Raczkowskiego są, bo akademiczki na wyjazdach grają w kratkę. Na dziewięć meczów wygrały, zremisowały i przegrały po trzy, w tym jednak wliczają się dwa walkowery. KKP z kolei u siebie zdobyło 8 z 11 oczek ogółem. Ciężko wytypować zwycięzcę spotkania, ale na pewno za plus AZS-u trzeba uznać powrót do gry Katarzyny Brzeskiej, która ostatnio w meczu rezerw popisała się dubletem, a jedno z trafień należało do tych z cyklu „Stadiony świata”. Na pewno na boisku nikt nie będzie odpuszczał nogi. Transmisję na żywo ze spotkania przeprowadzi serwis LIGA TV.


Typ redakcji: 0:1

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)