Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia kładzie rękę na mistrzostwie. Piast pozbawiony złudzeń w Warszawie

Legia kładzie rękę na mistrzostwie. Piast pozbawiony złudzeń w Warszawie

Piłka nożna | 08 maja 2016 20:40 | Przemysław Drewniak
Michał Kucharczyk może sięgnąć po swoje 3. mistrzostwo w barwach Legii
fot. M. Karczewski / Superstar.com.pl
Michał Kucharczyk może sięgnąć po swoje 3. mistrzostwo w barwach Legii

W meczu sezonu przy Łazienkowskiej Legia rozbiła Piasta Gliwice 4-0 i zrobiła milowy krok w kierunku zdobycia dubletu na 100-lecie klubu. Goście ze Śląska dobrze rozpoczęli, ale w drugiej połowie gospodarze weszli na wyższe obroty i potwierdzili swoją dominację.


Po pierwszych dwudziestu minutach ten, który postawiłby na wynik 4-0, mógłby zostać uznany za szaleńca. Bo to goście znakomicie weszli w mecz i lepiej operowali piłką. Pod nieobecność Radosława Murawskiego w środku pola rządzili Marcin Pietrowski i Martin Bukata, a przed polem karnym sporo zamieszania robił Saša Żivec. Goście przewyższali Legię spokojem i organizacją gry, ale tylko do szesnastego metra przed bramką warszawian. Tam podopiecznym Radoslava Latala zabrakło odwagi, a wszystkie ataki rozbijali świetnie grający Michał Pazdan i Igor Lewczuk.


Błysk Guilherme podciął skrzydła


W ostatnich tygodniach o słabościach Legii zostało powiedziane chyba wszystko. I było o czym mówić, bo od wygranego 4:0 spotkania z Cracovią „Wojskowi” rzeczywiście grali co najwyżej przeciętnie. Ale Legia potrafi wygrywać nawet wtedy, gdy nie jest w optymalnej formie. Pokazała to w finale Pucharu Polski, pokazała również w pierwszej połowie meczu z Piastem. W ofensywie zespół Stanisława Czerczesowa grał bardzo niewyraźnie, ale dzięki stabilnej grze w obronie i przewadze fizycznej goście nie potrafili wykorzystać jego słabości. 


Gospodarze rozstrzygnęli ten mecz tak naprawdę już przed przerwą. Najpierw dosyć przypadkowo po rzucie rożnym piłkę do bramki wpakowali na spółkę Artur Jędrzejczyk i Igor Lewczuk, a później klasę pokazał Guilherme, znakomicie przyjmując piłkę i pokonując Szmatułę ładnym uderzeniem z dystansu. Tu też było widać różnicę między dwoma zespołami – w Piaście brakowało dziś zawodnika, który potrafiłby błysnąć indywidualnymi umiejętnościami. Można było się tego spodziewać po Kamilu Vacku, ale Czech po kontuzji nie przypominał zawodnika z jesieni tego sezonu.


Przełamanie Fina


W kwietniowym meczu w Poznaniu Piast potrafił zremisować, choć też schodził na przerwę przegrywając 0-2. Tutaj nie było o tym mowy. Agresywnie grająca w odbiorze Legia nie pozwoliła gliwiczanom rozwinąć skrzydeł, a sama zaczęła grać tak, jak oczekują tego kibice przy Łazienkowskiej.


Prawdziwy koncert zagrał tercet Hamalainen – Kucharczyk – Guilherme. Ten ostatni wywalczył rzut karny, po którym bramkę na 4:0 strzelił Nemanja Nikolić. Nieco wcześniej Michał Kucharczyk obsłużył kapitalnym podaniem Kaspra Hamalainena. Fin z bliskiej odległości trafił do bramki, a poza tym miał udział w dwóch pozostałych bramkach Legii. Bardzo dobrze wykorzystał absencje Prijovicia oraz Dudy i w najważniejszym meczu sezonu dyrygował ofensywą swojego zespołu. Bez wątpienia w drugiej połowie zaliczył najlepsze 45 minut w barwach Legii. Dominacja Legii nie podlegała wtedy dyskusji – zrezygnowany Piast wcale jej nie zagroził, a gospodarze, przy większej skuteczności Nikolicia, powinni byli strzelić jeszcze więcej bramek.


Strata tytułu w dwóch ostatnich meczach byłaby dla Legii jeszcze większym frajerstwem, niż klęska Ajaksu Amsterdam. Zdobywcom Pucharu Polski do mistrzostwa brakuje już tylko trzech punktów, które mogą zdobyć w środę przeciwko Lechii. Porażka (2012) i remis (2015) w Gdańsku dwukrotnie zabierały Legii szanse na triumf w Ekstraklasie. W środę będzie mogła na dobre odczarować bałtycką arenę i świętować tam tytuł.


OCENY SPORT4FANS (w skali 1-10):


Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz (6) – Artur Jędrzejczyk (6), Igor Lewczuk (7), Michał Pazdan (7), Adam Hloušek (6) – Guilherme (7), Ariel Borysiuk (6), Tomasz Jodłowiec (6), Kasper Hamalainen (8), Michał Kucharczyk (7) – Nemanja Nikolić (6).
Rezerwowi: Michaił Aleksandrov, Stojan Vranješ i Michał Masłowski grali zbyt krótko, by ich ocenić.


Piast Gliwice: Jakub Szmatuła (4) – Uroš Korun (3), Marcin Pietrowski (5), Hebert (3) – Mateusz Mak (4), Martin Bukata (5), Kamil Vacek (3), Saša Żivec (5), Patrik Mraz (4) – Bartosz Szeliga (4), Martin Nešpor (4).
Rezerwowi: Josip Barišić (4), Gerard Badia i Igor Sapała grali zbyt krótko.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)