Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedziela w Ekstraklasie: Górale szykują się na podbój Wrocławia

Niedziela w Ekstraklasie: Górale szykują się na podbój Wrocławia

Piłka nożna | 17 marca 2013 12:30 | Przemysław Drewniak
W meczu z Podbeskidziem kibice Śląska liczą na lepszą grę Sebastiana Mili
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
W meczu z Podbeskidziem kibice Śląska liczą na lepszą grę Sebastiana Mili

W niedzielnych zmaganiach na naszych ligowych boiskach najciekawiej może być we Wrocławiu. Słabo grający, a zarazem wciąż skuteczny Śląsk zmierzy się z walczącym o życie Podbeskidziem, które pod wodzą Dariusza Kubickiego zdobyło w pierwszych dwóch wiosennych meczach prawie tyle punktów, ile uzbierało przez całą rundę jesienną. W drugim spotkaniu spisująca się coraz lepiej Wisła Kraków podejmie u siebie Pogoń Szczecin.


Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała (niedziela, 14:30)
NASZ TYP: 1


Pięć punktów w trzech meczach to dorobek, który nieco zniekształca obraz gry Śląska w rundzie wiosennej. Z Widzewem podopiecznych Stanislava Levy’ego ratowały słupki i poprzeczki, w Kielcach bramka Piotra Ćwielonga i nieskuteczni gospodarze, a w Chorzowie błysk geniuszu Przemysława Kaźmierczaka. Na styl gry mistrzów Polski posypały się słowa krytyki, a największe na tego, który zwykł być ostoją drużyny i jej najpewniejszym punktem. Sebastian Mila już od czterech meczów z kolei nie zanotował ani jednej bramki i asysty, a w jego grze widać regres formy. Dodając do tego fakt, iż Śląsk musi radzić sobie właściwie bez napastnika, widzimy z jakimi problemami musi zmagać się Levy na starcie wiosny. Mecz z przedostatnim w tabeli Podbeskidziem powinien być dla takich zawodników jak Mila czy Cristian Diaz doskonałą okazją do rehabilitacji za słabe występy w pierwszych trzech kolejkach. Być może już dziś Śląsk będzie mógł także skorzystać ze ściągniętych niedawno posiłków – Adam Kokoszka powinien wprowadzić więcej spokoju w grze obronnej, a Eric Mouloungui rozruszać ofensywę wrocławian.


Podbeskidzie nie ma we Wrocławiu wyjścia – musi grać ofensywnie i za wszelką cenę walczyć o komplet punktów. Szczególnie, że swoje spotkanie w tej kolejce przegrał Ruch. Ewentualna wygrana w stolicy Dolnego Śląska zniwelowałaby dystans bielszczan do bezpiecznego miejsca w tabeli do zaledwie sześciu punktów. „Górale” po każdym z dotychczasowych spotkań w tym roku pozostawiali po sobie dobre wrażenie i bardzo prawdopodobne, że we Wrocławiu także wysoko ustawi poprzeczkę gospodarzom. Jedynym kadrowym zmartwieniem Dariusza Kubickiego jest absencja lewego obrońcy Błażeja Telichowskiego, który zaliczył wystrzałowy debiut na inaugurację z Jagiellonią (bramka i asysta). Byłego zawodnika Górnika w wyjściowym składzie zastąpi najprawdopodobniej Juraj Dancik.


Mecz niełatwy do wytypowania, ale to Śląsk wciąż ma w sobie więcej piłkarskiej jakości i pozostaje faworytem tego spotkania. Dlatego też obstawiamy wygraną gospodarzy.


Wisła Kraków – Pogoń Szczecin (niedziela, 17:00)
NASZ TYP: 1


Wisła po wygranych w Pucharze Polski i w lidze z Polonią jest na fali wznoszącej. Pogoń – wręcz przeciwnie. Portowcy grają w tej rundzie bardzo słabo, a jedyny punkt zawdzięczają rzutowi karnemu w doliczonym czasie gry w spotkaniu z Lechią w Gdańsku. Biorąc więc pod uwagę ostatnie serie obu drużyn, faworyt starcia przy Reymonta może być tylko jeden.


Do Tomasza Kulawika dotarły przed meczem z Pogonią dobre inormacje. Do zdrowia powrócił tercet graczy ofensywnych – Kamil Kosowski, Łukasz Garguła i Cwetan Genkow. Dla Wisły największym pożytkiem może być ten pierwszy. Pod nieobecność Kosowskiego większość ataków „Białej Gwiazdy” szło po tej stronie, gdzie w danym momencie przebywał znajdujący się w niezłej dyspozycji Patryk Małecki. 36-letni pomocnik zwiększy siłę rażenia wiślaków, którzy nie powinni mieć problemów z rozmontowaniem defensywy Portowców, jeżeli ta będzie spisywała się tak słabo, jak w poprzednich spotkaniach.


Po ostatniej kolejce Pogoń, która większość sezonu spędziła dotychczas w środku stawki, spadła nagle na 13. miejsce w tabeli. Jeżeli Artur Skowronek nie poprawi gry swojego zespołu, to nie tylko może być zagrożone jego stanowisko, ale i bezpieczna jak na razie, dwunastopunktowa przewaga szczecinian nad strefą spadkową.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)