Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Powołania bez zaskoczeń. Wygrani zgrupowania? Starzyński, Salamon i Peszko

Powołania bez zaskoczeń. Wygrani zgrupowania? Starzyński, Salamon i Peszko

Piłka nożna | 31 maja 2016 13:18 | Hubert Błaszczyk
Sławomir Peszko wymodlił wyjazd na Euro.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Sławomir Peszko wymodlił wyjazd na Euro.

Adam Nawałka nie zaskoczył przy powołaniach na Euro 2016. W samolocie do Francji nie znajdą się Przemysław Tytoń, Paweł Dawidowicz i Artur Sobiech. Małą niespodzianką może być brak tego ostatniego, który przegrał rywalizację z Mariuszem Stępińskim.

 

Dreszczyk emocji przy ogłaszaniu kadry na mistrzostwa Europy kibicom zabrały kontuzje. Jeszcze na zgrupowaniu regeneracyjnym rękę złamał Paweł Wszołek, a po przyjeździe do Arłamowa okazało się, że niezdolny do treningów jest Maciej Rybus, który podczas eliminacji był piłkarzem podstawowej jedenastki.

 

W związku z urazami jedyne niewiadome były przy czterech, może pięciu nazwiskach. Eksperci zastanawiali się czy szansy – kosztem jednego z pomocników – nie dostanie Dawidowicz. Zawodnik Benfiki Lizbona do Francji ostatecznie nie pojedzie. Selekcjoner reprezentacji Polski podjął ryzyko i w przypadku kolejnych kontuzji będzie miał ograniczone pole manewru w defensywie. Z drugiej strony Nawałka ma kilku uniwersalnych zawodników, którzy mogą występować na różnych pozycjach jak choćby Artur Jędrzejczyk. Na boku obrony w jednym z meczów towarzyskich był również próbowany Thiago Cionek.

 

Małym zaskoczeniem może być przegrana rywalizacja Sobiecha ze Stępińskim. Napastnik Hannoveru 96 spadł z drużyną do 2. Bundesligi, ale od kwietnia prezentował bardzo dobrą dyspozycję. 25-latek strzelił cztery gole w pięciu meczach i wydawało się, że jego rywal z chorzowskiego Ruchu przyjedzie do Arłamowa po doświadczenie. Tym bardziej, że były piłkarz Norymbergi nie trafił do siatki rywali o 15 kwietnia.

 

Kto jest największym wygranym zgrupowania? Filip Starzyński, Bartosz Salamon i Sławomir Peszko. Dwaj pierwsi wskoczyli do pociągu pędzącego do Francji już po meczach eliminacyjnych. W spotkaniach z Serbią i Finlandią zaprezentowali się na tyle dobrze, że na mistrzowski turniej jadą z nadziejami na regularną grę. Z kolei Peszko skorzystał na kontuzjach. W meczach kwalifikacyjnych błysnął ledwie raz – w Dublinie, gdzie po jego bramce do 91. minuty prowadziliśmy z Irlandczykami. W kolejnych miesiącach pomocnik Lechii Gdańsk jednak nie błyszczał. Nie tylko w kadrze, ale przede wszystkim w klubie. 31-latek selekcję Nawałki wytrzymał, w przeciwieństwie do jego klubowego kolegi – Sebastiana Mili, który reprezentacji dał nieporównywalnie więcej, ale mistrzostwa Europy obejrzy w telewizji.

 

Pierwsza weryfikacja Lewandowskiego i spółki już w środę w Gdańsku, gdzie Polacy podejmą podrażnioną brakiem awansu na Euro Holandię. Drugie towarzyskie spotkanie z Litwą zostanie rozegrane 6 czerwca w Krakowie. Dzień później kadra wyleci do La Baule, które będzie naszą bazą podczas francuskiego czempionatu.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)