Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Polaków za mecz z Holandią: Pazdan i Zieliński zmarnowali szansę

Oceniamy Polaków za mecz z Holandią: Pazdan i Zieliński zmarnowali szansę

Piłka nożna | 01 czerwca 2016 23:23 | Przemysław Drewniak
Piotr Zieliński nie przekonał, że jest gotowy pełnić rolę playmakera reprezentacji Polski
fot. M. Karczewski / Superstar.com.pl
Piotr Zieliński nie przekonał, że jest gotowy pełnić rolę playmakera reprezentacji Polski

Przedostatni mecz reprezentacji Polski przed Euro 2016 dostarczył nam więcej pytań, niż odpowiedzi. W najbliższym dniach selekcjoner Adam Nawałka będzie musiał się zmierzyć z dużymi dylematami, bo w Gdańsku bardzo słabo spisali się dotychczasowi pewniacy do gry w pierwszym składzie – Michał Pazdan i Piotr Zieliński.


Oceny w skali 1-10:


Wojciech Szczęsny – 6: Dobrze na przedpolu, kilka solidnych interwencji na linii – wybronił to, co musiał. Jeśli obecność w pierwszym składzie oznaczała, że wygrał rywalizację o miejsce w bramce, to w Gdańsku nie dał powodu, by go stracić.


Łukasz Piszczek – 4: Nie ustrzegł się błędów w obronie, dwa razy spóźnił się z kryciem rywala na skrzydle, a na połowie rywala nie pokazał niczego sensownego. Napisać, że stać go na więcej, to nic napisać.


Kamil Glik – 4: Zaczął od dwóch bardzo dobrych interwencji, ale później i jemu przydarzały się błędy w ustawieniu, tak jak przy golu na 1:2. Taka specyfika gry w obronie – gdy błąd popełnia jeden zawodnik (Pazdan), tworzy się efekt domina.


Michał Pazdan – 2: Zagubiony, tracił krycie, podejmował złe decyzje. Był głównym winowajcą przy obu bramkach Holendrów. Wydawało się, że jest pewniakiem do gry w wyjściowym składzie na EURO, ale mecz w Gdańsku potwierdził, że z jego formą w tym roku nie jest najlepiej. Nawałka będzie miał twardy orzech do zgryzienia, dobierając Glikowi partnera do gry w defensywie.


Artur Jędrzejczyk – 5: W pierwszej połowie raczej oblał test gry na lewej obronie – grał przeciętnie i nie mógł wyważyć gry defensywnej z ofensywną. Dużo lepiej spisywał się po przeniesieniu na swoją nominalną pozycję, choć maczał palce przy obu straconych bramkach, pozwalając rywalom na dośrodkowania w pole karne. Z drugiej strony potwierdził, że przy stałych fragmentach gry można na niego liczyć.


Jakub Błaszczykowski – 4: Nie wyróżnił się rajdem czy efektownym zagraniem, które zapadłyby nam w pamięć. Nie grał jako klasyczny skrzydłowy, często schodził do środka, co ograniczyło jego poczynania. Do Euro niespełna dwa tygodnie, a my nie wiemy, w jakiej jest formie.


Krzysztof Mączyński – 4: Zrobił wszystko, by wrócić do wysokiej dyspozycji z eliminacji, ale w Gdańsku było mu do niej daleko. Bezbarwny, niczym szczególnym się nie wyróżnił. Inna sprawa, że w spotkaniach m.in. ze Szkocją błyszczał także dzięki Krychowiakowi, który spełniał rolę boiskowej „szóstki”. Bez niej akcenty w środku pola reprezentacji Polski nie są odpowiednio wyważone.


Piotr Zieliński – 3: Na absencji Krychowiaka stracił także pomocnik Empoli, choć nie może być to wytłumaczeniem dla jego słabego występu. Zieliński miał pokazać, że jest gotowy do gry w wyjściowym składzie reprezentacji, ale jak na razie potwierdza, że ma kłopot z przełożeniem dobrej gry w klubie na kadrę. Jego gra była mocno szarpana, zaliczył zbyt dużo strat, wyraźnie brakowało mu swobody.


Kamil Grosicki – 5: „Grosik” w pełnej okazałości – czyli długimi fragmentami niewidoczny, chwilami nawet irytujący, ale jak przyspieszy, to rywale mają się czego bać. Kilkoma akcjami wprowadził do gry biało-czerwonych sporo ożywienia, ale tym razem nie przyniosło to efektu bramkowego. Stać go na więcej.


Arkadiusz Milik – 5: Źle wszedł w mecz, marnując na początku stuprocentową sytuację do zdobycia bramki. Chętnie brał grę na siebie, ale z marnym skutkiem. Na plus wyróżnił się w zasadzie tylko asystą z rzutu rożnego.


Robert Lewandowski – 5: Choć był to mecz towarzyski tuż przed ważną piłkarską imprezą, nie oszczędzał się w walce z rywalami. Ale tym razem w jego poczynaniach było więcej fizyczności, niż piłkarskiej finezji.


Rezerwowi:


Thiago Cionek – 5: Niespodziewanie pojawił się na boisku w drugiej połowie jako lewy obrońca. I co jeszcze bardziej zaskakujące, spisał się dobrze – solidnie wyglądał w pojedynkach fizycznych i starał się aktywnie podłączać do akcji ofensywnych. Co to oznacza w kontekście Euro? Dowiemy się dopiero we Francji.


Bartosz Kapustka – 6: Po wejściu na boisko pokazał się z bardzo dobrej strony, ofensywnymi wejściami udało mu się przyspieszyć grę biało-czerwonych. Niektórzy zaczęli nawet apelować, by to pomocnik Cracovii, a nie Błaszczykowski, zagrał od pierwszej minuty z Irlandią Północną. Nawet jeśli Nawałka nie podejmie się tego ryzyka, to Kapustka nie pojedzie do Francji jako turysta.


Karol Linetty – 4: W niewiele ponad 20 minut nie zrobił nic, czym mógłby przekonać do siebie selekcjonera. Zaliczył kilka strat i nie nadał grze reprezentacji odpowiedniego tempa.


Sławomir Peszko, Tomasz Jodłowiec i Mariusz Stępiński grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)