Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Król końcówek znów o sobie przypomniał. Wielki Payet!

Król końcówek znów o sobie przypomniał. Wielki Payet!

Piłka nożna | 10 czerwca 2016 23:20 | Hubert Błaszczyk
Dmitri Payet
fot. Facebook.com
Dmitri Payet

Francuzi nie rozgrywali wielkiego meczu otwarcia. Po 89 minutach zaledwie remisowali 1:1 z Rumunią, ale wtedy dał znać o sobie zawodnik, który od początku wyróżniał się na boisku. Dimitri Payet oddał bajeczny strzał zza szesnastki i dał Trójkolorowym zwycięstwo.

 

O pierwszej połowie kibice na Stade de France i przed telewizorami najchętniej by zapomnieli. Gospodarze turnieju nie potrafili skonstruować składnej akcji. Często tracili piłkę, a Rumuni ograniczali się do defensywy. Czujność stracili zaledwie raz. W 14. minucie Antoine Griezmann uderzył w słupek.

 

Po przerwie piłkarze Didiera Deschampsa zaczęli grać lepiej. W końcu zdobyli pierwszą bramkę. W 58. minucie do siatki Rumunów trafił Olivier Giroud. Przeciwnicy zgłaszali pretensje do głównego arbitra, gdyż napastnik Francuzów uderzył w powietrzu łokciem Tatarusanu.

 

Kiedy wydawało się, że Trójkolorowi opanowali sytuację. Bardzo prosty błąd w polu karnym popełnił Patrice Evra. Obrońca Juventusu Turyn bezmyślnie sfaulował Nicolae Stanciu. Tak doświadczonemu zawodnikowi nie powinny przydarzać się takie chwile dekoncentracji. Faulowany Rumun pewnie wykorzystał karnego.

 

Wyrównujący gol nie wpłynął pozytywnie na faworytów. Na boisko wszedł Coman i Martial, ale obaj nie wnieśli zbyt wiele do gry. Francuzów uratował rozgrywający świetne spotkanie Dimitri Payet. Pomocnik zdobył również zwycięską bramkę w końcówce meczu z Kamerunem. Rumuni nie byli już w stanie odpowiedzieć.

 

Francja – Rumunia 2:1 (0:0)
1:0 Giroud 57’
1:1 Stanciu 65’
2:1 Payet 89’

 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)