Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Żelazna defensywa i wątły atak. Włosi tuż przed pierwszym meczem
Conte po turnieju żegna się z reprezentacją
fot. wikipedia.org,
Conte po turnieju żegna się z reprezentacją

Żelazna defensywa i wątły atak. Włosi tuż przed pierwszym meczem

Piłka nożna | 11 czerwca 2016 10:03 | Krzysztof Mokrzycki

Reprezentacja Włoch w zasadzie ostatnimi czasy nie odnosi sukcesów i spektakularnych wyników. Skostniała liga, od paru ładnych lat zdominowana przez Juventus, także poza pojedynczymi wyskokami nie jest liczącą się siłą w Europie. Na co zatem stać włoski zespół narodowy podczas Euro?



Mocne strony


Włochy to drużyna wybitnie turniejowa. Przecież nie wszyscy pamiętają, że to właśnie reprezentacja dowodzona obecnie przez Antonio Conte, w polsko-ukraińskim turnieju przed czterema laty zajęła drugie miejsce, przegrywając finał z Hiszpanią. Na wielkich imprezach ta ekipa czuje się jak ryba w wodzie i potrafi zaskoczyć wszystkich, z włoskimi kibicami włącznie.
Najsilniejszą stroną Włoch oczywiście niezmiennie od lat, jest formacja defensywna. Podczas Euro 2016 stworzyć ją mają: bramkarz Gianluigi Buffon oraz trójka defensorów: Chiellini i Bonucci (obaj Juventus) oraz ktoś z duetu Barzagli – Ogbonna. Jak widzimy grę obronną Conte chce opierać na swoich byłych podopiecznych z Juventusu, aktualnego mistrza Italii.
Włosi grają systemem z trójką obrońców, przez co są ciężcy do rozgryzienia przez rywali. Dużą rolę w taktyce szkoleniowca odgrywają skrzydłowi, którzy zarazem pełnią rolę bocznych defensorów w poczynaniach obronnych. Stąd też najpewniej te dwie pozycje na bokach boiska zajmą Darmian i Florenzi.
Wiekszość graczy, którzy wybrani zostali do reprezentowania Włoch na mistrzostwach, to już ograni i doświadczeni piłkarze. Oczywiście najwięcej w swoim piłkarskim żywocie doświadczył bramkarz Buffon, który, jeżeli nie zdarzy się nic nieoczekiwanego, w ostatnim meczu grupowym zagra w kadrze po raz 160! Ogółem w kadrze znalazło się aż 9 piłkarzy, którzy mają ukończony co najmniej trzydziesty rok życia. Najmłodszy jest Bernardeschi – pomocnik Fiorentiny liczy sobie zaledwie 22 „wiosny”.
Do tego trener Conte dysponuje naprawdę zgraną paczką, bowiem na większość sparingów byli powoływani zazwyczaj ci, którzy w poniedziałek zainaugurują udział Włoch na tegorocznym Euro. Dodatkowo wielu piłkarzy zdaje sobie sprawę, że dla nich będzie to najpewniej ostatni wielki turniej w karierze i jest szansą na dopisanie sobie pięknej historii do swojego piłkarskiego CV.



Słabe strony


Kłopoty Włosi mają zwłaszcza w formacjach ofensywnych. Kiedyś nazwiska włoskich napastników siały popłoch w szeregach rywali samym brzmieniem (Vieri, Totti, Toni czy nawet Balotelli). Teraz co najwyżej wywołują uśmiech politowania. Na ten moment najbardziej doświadczonym w reprezentacyjnych bojach jest zawodnik Southamptonu, Graziano Pelle. Ma on na swoim koncie 12 występów w narodowych barwach. Co ciekawe, cała piątka napastników w reprezentacji strzeliła łącznie 12 goli, z czego pięć to dzieło wspomnianego napastnika z Premier League. Także linia pomocy, jeżeli chodzi o walory stricte ofensywne, nie powala na kolana. Jest co prawda Bernardeschi czy El Shaarawy, ale coś nie chce się wierzyć, żeby byli to zawodnicy pierwszego wyboru u Conte. O ile w środku pola na pewno od zadań destrukcyjnych będzie De Rossi, o tyle jeżeli chodzi o rozgrywanie akcji ofensywnych, Włosi mogą mieć kłopot. Być może trener zdecyduje się na grę Candrevą na pozycji rozgrywającego, albo będzie starał się po prostu dyrygować drugą linią wspomniany De Rossi. Ale czy to się uda?



Trener


47-letni Antonio Conte swoją szansę w reprezentacji dostał po znakomitej pracy, którą wykonał w Juventusie i w 2014 roku został wezwany przez drużynę narodową, w której zresztą dwie dekady wstecz występował w roli piłkarza. Wiadomo już, że będzie to dla niego ostatni (przynajmniej w najbliższym czasie) turniej w roli selekcjonera. Po zakończeniu Euro Włoch uda się do Londynu, by trenować tam londyńską Chelsea. Conte zasłynął, jako trener, tym, że odkurzył we włoskim futbolu grę z trójką obrońców. Tak grał w Juventusie, to samo przeniósł na reprezentację. Ma on ciekawe piłkarskie CV, ale niekoniecznie czysto boiskowe. Wszyscy przecież pamiętają słynną aferę korupcyjną, w której miał maczać palce obecny szkoleniowiec reprezentacji Włoch.



Kadra na Euro:


Bramkarze:
Gianluigi Buffon (38 l., Juventus, 157 meczów/0 goli)
Federico Marchetti (33 l., Lazio, 11/0)
Salvatore Sirigu (29 l., PSG, 15/0)


Obrońcy:
Mattia De Sciglio (23 l., AC Milan, 22/0)
Giorgio Chiellini (31 l., Juventus, 83/6)
Matteo Darmian (26 l., Manchester United, 22/1)
Angelo Ogbonna (28 l., West Ham United, 10/0)
Andrea Barzagli (35 l., Juventus, 55/0)
Leonardo Bonucci (29 l., Juventus, 56/3)


Pomocnicy:
Antonio Candreva (29 l., Lazio, 37/3)
Alessandro Florenzi (25 l., AS Roma, 16/2)
Thiago Motta (33 l., PSG, 25/1)
Stefano Sturaro (23 l., Juventus, 0/0)
Daniele De Rossi (32 l., AS Roma, 102/17)
Marco Parolo (31 l., Lazio, 19/0)
Federico Bernardeschi (22 l., Fiorentina, 3/0)
Stephan El Shaarawy (23 l., AS Roma, 18/3)
Emanuele Giaccherini (31 l., Bologna, 24/3)


Napastnicy:
Simone Zaza (24 l., Juventus, 10/1)
Graziano Pelle (30 l., Southampton, 12/5)
Ciro Immobile (26 l., Torino, 12/1)
Eder (29 l., Inter, 10/2)
Lorenzo Insigne (24 l., Napoli, 9/2)



Nieobecni:


W kadrze na turniej Conte nie znalazł miejsca dla występujących na co dzień za oceanem; Sebastiana Giovinco i Andrei Pirlo. Zwłaszcza tego drugiego mocno domagali się kibice. Trener pozostał jednak nieugięty. Na liście Conte zabrakło również kontuzjowanych Marco Verrattiego i Claudio Marchisio. Pomocnik PSG przechodzi właśnie rehabilitację po operacji pachwiny, a Marchisio nadal dochodzi do siebie po zerwaniu więzadeł krzyżowych. Zwłaszcza brak tego pierwszego może być odczuwalny, gdyż był on szykowany na lidera drugiej linii włoskiej drużyny. Dziwić za to może brak wśród powołanych najlepszego piłkarza Milanu w tym sezonie, Giacomo Bonaventury. Prócz niego wielu kibiców chciało, aby w samolocie do Francji znalazł się młodziutki Gigi Donnarumma, szykowany na następcę Buffona w przyszłości, ale ten nie znalazł uznania w oczach Conte. Na turnieju zabraknie też Berardiego, asa Sassuolo w minionym sezonie, czy też tych, którzy odpadli już na ostatniej prostej przed mistrzostwami, a są to: Rugani, Astori, Zappacosta, Benassi, Jorginho, wspomniany Bonaventura i Montolivo.



Prognoza:


Włochy trafiły do wcale nie najtrudniejszej grupy, gdzie zmierzą się z Belgią, Szwecją i Irlandią. Belgowie są przez ekspertów typowani na czarnego konia turnieju i na domiar złego Włosi zagrają z nimi w swoim pierwszym meczu, w poniedziałek o 21:00. Potem na podopiecznych Conte czekać będzie Szwecja, która w swoich szeregach ma grającego przez kilka lat w Serie A Zlatana Ibrahimovicia, jednym słowem geniusza. No i są Irlandczycy, nieprzewidywalni, ale jednak piłkarsko odstający od włoskich graczy. Wydaje się, że wszystko powyżej 1/8 finału będzie dla tej kadry sukcesem i wynikiem ponad miarę. Co prawda jesteśmy w stanie sobie wyobrazić nawet półfinał, bo Włosi to drużyna typowo turniejowa, ale jeszcze mniej zdziwi nas kompletna klapa i fartowne wyjście z grupy. Wówczas kibice reprezentacji będą mieli pełne prawo do złości, bo los przydzielił Italii dość łatwą grupę. Wszyscy są do ogrania, a tylko z Belgami podopieczni Antonio nie będą faworytami. Smutne jest to, że jeszcze parę sezonów wstecz włoscy kibice jedynie by się zaśmiali na takich przeciwników, jak obecnie, i już szukali swojego potencjalnego rywala w kolejnej fazie. Niestety dzisiejsza Squadra jest na tyle nieprzewidywalna, że wszystko może się zdarzyć. Awans z grupy to jednak wydaje się być absolutne minimum.



Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)