Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Mądre 90 minut Polaków. Poziom trudności wzrasta

Mądre 90 minut Polaków. Poziom trudności wzrasta

Piłka nożna | 13 czerwca 2016 17:59 | Hubert Błaszczyk
Bartosz Kapustka
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Bartosz Kapustka

Reprezentacja Polski w piłce nożnej po 42 latach odniosła zwycięstwo w inauguracyjnym meczu na mistrzowskiej imprezie. Biało-czerwoni pokonali Irlandię Północną 1:0 przez 90 minut, prezentując mądrą i konsekwentną grę. Kyle Lafferty i spółka zaprezentowali jednak niski poziom. Poziom trudności wzrośnie o trzy szczeble w czwartek, kiedy piłkarze Nawałki zmierzą się z Niemcami.

 

Spotkanie przeciwko wyspiarzom były z tych z gatunku – wygrać i zapomnieć. Nie było to wielkie widowisko zwłaszcza w wykonaniu przeciwników, którzy ograniczyli się do postawienia zasieków obronnych i wybijania piłki jak najdalej od własnej bramki. Zawodnicy Michaela O’Neilla jedyne zagrożenie stwarzali sobie po błędach Polaków, a tych w całym meczu nie było zbyt wiele.

 

Starcie z Irlandią Północną dało selekcjonerowi wiele odpowiedzi. Kibice i eksperci obawiali się jak poradzi sobie na boisku w Nicei Bartosz Kapustka. Zupełnie niepotrzebnie. 19-latek zagrał bez żadnych kompleksów, a swoją grą zwrócił uwagę na siebie takich gwiazd jak Gary Lineker czy Rio Ferdinand. Selekcjoner przed meczem z Niemcami będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo dobrą zmianę dał też Grosicki, który pokazał, że po kontuzji nie ma już śladu.

 

Po czerwcowych sparingach znaki zapytania można było postawić przy nazwiskach Artura Jędrzejczyk, Jakuba Błaszczykowskiego i Krzysztofa Mączyńskiego. Cała trójka zagrała na wysokim poziomie. Ustrzegli się błędów, a rajdy Jędzy i Kuby powodowały spore zagrożenie pod bramką McGoverna.

 

Sprawdził się także Wojciech Szczęsny, który na ostatniej prostej przed mistrzostwami wygrał rywalizację z Łukaszem Fabiańskim. Nie wiadomo jednak czy na długo, bo w meczu z Irlandczykami nabawił się urazu mięśnia czworogłowego i jego występ z Niemcami stoi pod dużym znakiem zapytania.

 

Jedyny minus po niedzielnej inauguracji można zapisać przy nazwisku Michała Pazdana. Obrońca Legii Warszawa nie zagrał źle, ale w jego poczynaniach nie było widać pewności. Nie od dzisiaj wiadomo, że wyprowadzenie piłki nie jest najmocniejszą stroną 28-latka. W ostatnich tygodniach piłkarz, który był pewnym punktem reprezentacji w eliminacjach popełnia zbyt wiele błędów. Jeden z nich przeciwko Irlandczykom mógł zakończyć się tragicznie, ale defensora uratował Szczęsny. Turniej to nie czas na eksperymenty i pewnie Pazdan zachowa miejsce w składzie. Przeciwko Niemcom i Ukraińcom musi być skoncentrowany od pierwszego do ostatniego gwizdka arbitra.

 

A co z rywalami? Po meczu w Lille wiemy, że nie musimy się ich obawiać. Reprezentacja Niemiec pokonała 2:0 Ukrainę, ale nie było to przekonujące zwycięstwo. Jeszcze w pierwszej połowie piłkę z linii bramkowej musiał wybijać Jerome Boateng. W drugiej części Ukraińcy też stworzyli sobie kilka sytuacji. Na pewno oba zespoły są do ogrania. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że poprzeczka będzie zawieszona zdecydowanie wyżej niż z Irlandią. Arkadiusz Milik nie będzie mógł więc pozwolić sobie na tak łatwe marnowanie sytuacji jak w pierwszej połowie przeciwko wyspiarzom. Więcej sytuacji może bowiem się nie pojawić…

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)