Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Botor: Kobiety też potrafią!

Botor: Kobiety też potrafią!

Piłka nożna | 20 lipca 2016 10:49 | Krzysztof Mokrzycki
Botor latem zamieniła Wałbrzych na Rybnik
fot. swietochlowice.naszemiasto.pl
Botor latem zamieniła Wałbrzych na Rybnik

Edyta Botor, czyli młodzieżowa reprezentantka Polski, wraz z AZS PWSZ Wałbrzych zaliczyła niezły sezon. Po zakończeniu rozgrywek zdecydowała się jednak zmienić barwy klubowe i od nowych rozgrywek będzie reprezentować barwy trzecioligowego Rybnika. Co stało za taką decyzją?




Poprzedni sezon, w Wałbrzychu, zakończyłyście na piątej lokacie. Możesz nam opowiedzieć, jak ocenisz minione rozgrywki ze swojego punktu widzenia?

Zeszły sezon na pewno zaliczę do udanych, bo osiągnęłyśmy zamierzony cel, czyli grupę mistrzowską. Według mnie trochę zaskoczyłyśmy nasze rywalki jako beniaminek tych rozgrywek, każda z nas się trochę ograła i zebrała trochę doświadczenia, co mam nadzieje zaowocuje w przyszłości.



Wspomniałaś, że poprzednie rozgrywki zaliczysz na plus, a mimo to kilka piłkarek, w tym Ty, zdecydowało się opuścić Wałbrzych. Powiedz, co było przyczyną Twojego odejścia z akademickich barw?
Postawiłam na rodzinę i naukę, 2 lata mieszkałam sama w Wałbrzychu i była to świetna przygoda, ale nie miałam zbyt dużo czasu dla siebie i dlatego ta zmiana. Za dwa lata matura i traktuje to już teraz bardzo poważnie, ale z piłki nie mam zamiaru rezygnować.



A dlaczego właśnie ROW Rybnik? Czy 3.liga to nie są zbyt niskie progi dla młodzieżowej reprezentantki kraju?
Rybnik ma ambitne plany, chcemy jak najszybciej dojść na najwyższy szczebel rozgrywek i mam nadzieję, że pomogę. 'Coś za coś', byłam świadoma, że mogę stracić możliwość powołania na kadrę, ale jak już wspomniałam, najbliższe 2 lata są dla mnie ważne pod względem nauki.



Dużo mówisz o nauce, czyli można z tego wywnioskować, że prócz bycia piłkarką masz też sporo innych obowiązków. Opowiedz nam, jak wygląda Twój zwykły dzień?
Jeśli jest to dzień w roku szkolnym to rano do szkoły, później porządny obiad, trening, a wieczorem czas na naukę.



W Wałbrzychu miałaś okazję grać z kilkoma świetnymi zawodniczkami, jak choćby Bosacka, Sobkowicz czy Antończyk. Powiedz, kto był w AZS-ie Twoją najlepszą koleżanką w zespole oraz od kogo najwięcej się nauczyłaś?
Wiadomo, że w każdej grupie są osoby, z którymi rozmawia się mniej lub więcej i tworzą się 'paczki', ale każda z dziewczyn jest moją dobrą koleżanką. Od każdej z dziewczyn można było się nauczyć czegoś nowego i przydatnego, i na boisku i poza nim, bo każda była inna.


Wałbrzych, jako miasto, chyba nie robi zbytniego wrażenia? Jak spędzałaś czas w tej lokalizacji?
Wałbrzych to jednak niepozorne miasto, jest ładne i ma kilka ciekawych atrakcji. Zbyt dużo wolnego czasu nie było, ale jak już był to raczej się nie nudziłam.



Przejdźmy do reprezentacji. Masz za sobą występy w u17, więc naturalnym wydaje się pytanie, czy marzy Ci się seniorska kadra?
To chyba marzenie każdej piłkarki (śmiech).



Co zatem może zaoferować reprezentacji Edyta Botor?
Hmm, ciężkie pytanie (śmiech).



Nikt nie obiecywał że będzie łatwo (śmiech). Dlaczego Twoim zdaniem piłka kobieca wciąż traktowana jest po macoszemu?
Wydaje mi się, że większość ludzi uważa, że to sport wyłącznie dla mężczyzn i spychają kobiecą piłkę na boczny tor. Mam nadzieję, że to jednak zacznie się poprawiać, bo kobiety tez potrafią!


Czy z gry w Ekstralidze da się wyżyć, czy zawodniczki muszą, prócz kopania futbolówki, także pracować poza boiskiem?
Zależy od klubu, ale większość piłkarek grających w Ekstralidze pracuje także poza boiskiem i to jest ta przepaść, która dzieli nas między Ekstraklasą mężczyzn.



A propos Ekstraklasy... Zdarza Ci się oglądać kolegów po fachu w TV lub na stadionie?
Zdarza się, ale raczej w TV.



Medyk Konin regularnie grywa w Champions League. A u Panów posucha... Jak sądzisz, Legia w rym roku przełamie niemoc i awansuje do fazy grupowej?
Mam nadzieję, że tak się stanie.



Jaka jest Edyta Botor prywatnie, z daleka od murawy?
Bardzo spokojna i zawsze uśmiechnięta (śmiech).


Na sam koniec poproszę Cię, abyś puściła wodzę fantazji i powiedziała, w jakiej lidze chciałabyś grać oraz jakie są Twoje marzenia i cele, czy to sportowe, czy też prywatne?
Prywatnym celem jest zdanie dobrze matury, a sportowym wejście z Rybnikiem do Ekstraligi. Chyba jak każda piłkarka, chciałabym kiedyś zagrać w niemieckiej lidze.


W sobotę próbka Bundesligi w Koninie - Medyk zagra sparing z Wolfsburgiem... Jaki wynik przewidujesz?
Medyk ma charakter, ale niestety taki przeciwnik to potęga w kobiecym futbolu - stawiam na 3:1 dla Wolfsburga.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)