Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Transferowy szał w Ekstralidze

Transferowy szał w Ekstralidze

Piłka nożna | 03 sierpnia 2016 20:32 | Krzysztof Mokrzycki
Ciekawe jest bieżące okienko transferowe.
fot. www.lubsport.pl
Ciekawe jest bieżące okienko transferowe.

Okres przygotowawczy już za nami. Ekstraliga startuje bowiem już w najbliższy weekend i zapowiada się dużo ciekawiej, niż miało to miejsce sezon temu. Co prawda wciąż faworytem do tytułu będzie Medyk, ale pozostałe ekipy bardzo chętnie pokrzyżują im plany, co miało przełożenie na rynek transferowy. Zapraszamy na przegląd najciekawszych transakcji.



Trzeba jednak zaznaczyć, że wciąż możliwe są kolejne transfery. Między innymi w Mitechu Żywiec zapowiadana jest nowa bramkarka, a w kontekście Wałbrzycha wciąż mówi się o dwóch nowych twarzach, które mogą na dniach dołączyć do drużyny.


Królem polowania można nazwać… Trzecioligowy ROW Rybnik. Zespół ten dopiero zadebiutuje w rozgrywkach kobiecych, a mając tak solidne zaplecze finansowe prezes postawił przed dziewczynami prosty cel: awans. Co ważne, za słowami poszły czyny i w Rybniku trenują znane z występów w Ekstralidze: Agata Sobkowicz, Ola Lizoń, Edyta Botor, Daria Pluta (wszystkie ostatnio AZS PWSZ), Aneta Szymanowska (niegdyś Czarni) czy też Słowaczka Sykorova. Jak na trzecioligowe warunki zespół posiada silną kadrę i niespodzianką będzie, jeżeli Rybnik nie wywalczy awansu w tym sezonie. Innym trzecioligowcem, który wzmocnił swoje szeregi uznanymi nazwiskami jest Żeńska Akademia Piłkarska „Sukces” Gmina Oleśnica. Tam od nowego sezonu występować będą dwie czołowe piłkarki nieistniejącej już kobiecej sekcji Zagłębia Lubin: Andżelika Dąbek oraz Joanna Płonowska. Z Wrocławia zaś ściągnięto Zalwowską.


Teraz czas na Ekstraligę. Zdecydowanie największy przesiew kadry miał miejsce w Sosnowcu i Wałbrzychu. Czarnych opuściło aż pięć zawodniczek: Gębka, Gruszka, Frączek, Warunek oraz Prokop. Wszystkie z nich w sezonie 2016/2017 będą ubierać koszulki Mitechu Żywiec. W ich miejsce sprowadzono Horvathovą, Lichy, Klimek, Kowalczyk, Liskovą, Zagajewską, Tkaczyk, Rybacką. Największym jednak wzmocnieniem będzie pozyskanie doświadczonej reprezentantki kraju – Marta Mika, bo o niej mowa, ma spory bagaż doświadczeń między innymi z niemieckiej ligi, co na pewno zaowocuje w Sosnowcu.
W Szczecinie, który dzięki wycofaniu Zagłębia dostał od losu „drugie życie”, nikt nie chce nerwówki z minionego sezonu i postanowiono wzmocnić kadrę. W Olimpii zatem zagrają trzy piłkarki, które na co dzień występowały w pierwszoligowych rezerwach Medyka Konin: Marta Fil, Aleksandra Witczak i Aleksandra Sudyk. Nie zobaczymy za to najprawdopodobniej na ligowych boiskach Kasi Michalskiej, która przed sezonem zgłosiła chęć odejścia, a że klub nie bardzo chciał jej na to pozwolić, to najpewniej skończy się znanym z męskich realiów „klubem Kokosa”. Oznacza to mniej więcej tyle, że utalentowana piłkarka będzie rok w plecy.
Spory przesiew zafundowano kibicom w Wałbrzychu. Miejscowy AZS PWSZ ambitne plany udowodnił na rynku transferowym. Co prawda stracił m.in. Sobkowicz, która była najlepszą snajperką zespołu, oraz z przyczyn pozaboiskowych swoją kapitan, Olę Bosacką, ale Marcin Gryka zadbał o wzmocnienia. Nowy trener, Jasiński, będzie miał do dyspozycji pięć nowych twarzy: z AZS Wrocław przybyły Karolina Gradecka, Oliwia Maciukiewicz oraz Dominika Dereń, zaś z ekipy nieistniejącego już Zagłębia Lubin pozyskano Sabinę Ratajczak oraz Emilię Bezdziecką. Naszym zdaniem zwłaszcza pozyskanie Ratajczak i Gradeckiej to strzały w przysłowiową „dychę”. Z Wałbrzycha zaś wyemigrowały, prócz wcześniej wymienionej czwórki z Rybnika; Jessica Ludwiczak (Górnik Łęczna), Magdalena Konopka (AZS UJ Kraków) oraz Katarzyna Konat (UKS SMS Łódź). Po kontuzji wróciła za to Smagur i w niej spore nadzieje pokładają w akademickim klubie.
Medyk poszedł z kolei nie w ilość, lecz jakość. Do gry wróciła Sałata, która niegdyś broniła już barw mistrzyń Polski, oraz aktualna reprezentantka kraju, Agata Guściora, która w minionym sezonie była zawodniczką Górnika Łęczna. Mocna kadra trenera Jaszczaka została jeszcze bardziej rozbudowana i teraz można śmiało powiedzieć, że Medyka stać na walkę na obu frontach i nawet plaga kontuzji nie będzie w stanie im przeszkodzić. Nawet pomimo ubytku Agaty Tarczyńskiej (Wolfsburg). Jeżeli zaś mowa o Łęcznej, to do klubu przybyła, poza Ludwiczak, także inna golkiperka – Anna Palińska ze zdegradowanego KKP Bydgoszcz. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, reprezentacyjna bramkarka trafiła na Lubelszczyznę, gdzie będzie miała za zadanie zastąpić dotychczasowy numer 1 – Dorotę Wilk. Formację ofensywną wzmocniła zaś Emilia Zdunek z rozwiązanej sekcji Zagłębia. AZS Wrocław z kolei wzmocnił się jedną z rezerwowych bramkarek Medyka, utalentowaną Jagodą Sapor. Spokojnie jak na razie w Piasecznie, gdzie miejscowe GOSiRKi co prawda testowały kilka zawodniczek, ale konkretnych nazwisk nie podano. Wiemy za to, że niedawno operację rekonstrukcji więzadeł w kolanie przeszła Ania Jankowska. Teraz zawodniczka rozpocznie ciężką rehabilitację i jak zapewniają koleżanki z drużyny, wszyscy w Piasecznie wierzą i czekają na powrót „Jankesa”. Z zespołu odeszła bramkarka Daria Granowska, która wzmocniła pierwszoligowy KKP Bydgoszcz. Cisza także w ekipie Sztormu Gdańsk. Zeszłoroczny beniaminek zasadniczo utrzymał kadrę z minionego sezonu i dodatkowo uzupełnił ją kilkoma młodymi zawodniczkami. Ostatni z akademickich teamów w Ekstralidze, AZS PSW, wzmocnił się młodymi: Kuciewicz i Gąsieniec. Ta druga doskonale prezentowała się w sparingach i trener liczy, że podobnie będzie w rozgrywkach ligowych.
Drugoligowa Miedź Legnica pozyskała za to Karolinę Kaźmierską, zaś Błękitne Stargard przygarnęły Martę Krakowską. Obie z nich broniły barw Zagłębia Lubin. W polskiej lidze nie zobaczymy w tym sezonie Asi Bugajskiej. Była golkiperka „Miedziowych” wyjechała bowiem za granicę, a jej nowym klubem został czwartoligowy angielski Leicester. Podobnie jak Kinga Szemik, ale nazwę jej nowego klubu w USA poznamy niebawem.


To tyle, jeśli chodzi o te najważniejsze transfery w Ekstralidze kobiet. Na pewno najciekawiej było w Wałbrzychu, Żywcu oraz Sosnowcu. Czy wzmocnienia te przyniosą oczekiwane efekty i wspomniane kluby poprawią swoje pozycje z minionego sezonu? Tego dowiemy się dopiero w połowie przyszłego roku.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)