Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Być albo nie być - Oto jest pytanie

Być albo nie być - Oto jest pytanie

Piłka nożna | 18 marca 2013 23:23 | Jakub Kacprzak


Nasza kadra musi wcielić się w rolę Hamleta i zadać sobie tytułowe pytanie. Przed piłkarzami stoi zadanie niezwykle ważne. W dwóch najbliższych spotkaniach przeciwko Ukrainie i San Marino MUSZĄ zdobyć komplet punktów. I o ile w spotkaniu przeciwko naszym południowo-wschodnim sąsiadom zadowoli nas nawet 1:0 po kiepskiej grze, tak już z San Marino musimy wygrać wysoko i pewnie. Po co? By pokazać siłę i udowodnić rywalom, że jesteśmy w gazie. Warszawski sprawdzian w eliminacjach do mundialu ma pokazać w jakim miejscu się znajdujemy. Zeszłoroczny początek kwalifikacji dał zalążek nadziei na to, że możemy walczyć o awans. Teraz należy pokazać, że potencjał jaki tkwi w naszej reprezentacji jest prawdziwy.


O powołaniach Waldemara Fornalika już opowiadałem. Teraz pora zastanowić się w jakim ustawieniu powinna zagrać wyjściowa jedenastka, byśmy mogli mieć nadzieję na sukces. Jeśli chodzi o obsadę bramki to dla mnie faworyt jest tylko jeden. Artur Boruc. Świetna forma, regularne występy w Southampton. Szczęsny nie zagrał w dwóch ostatnich spotkaniach. Tytoń od dawna nie gra w PSV. Wybór więc jest dla mnie oczywisty. Nie ma dla mnie znaczenia, że parę lat temu Boruc się opił podczas zgrupowania kadry na Ukrainie. Nie ma dla mnie znaczenia to co było. Istotne jest to, co dzieje się teraz. Szkoda mi Tomka Kuszczaka, który do kadry ewidentnie nie ma szczęścia. Jednak powtarzam raz jeszcze. W obu spotkaniach powinien bronić Boruc!


Z linią defensywy jak zwykle mamy problemy. Choć tym razem nie z obsadzeniem skrzydeł lecz środkiem. Perquis nie gra, Wasilewski nie gra, zostaje jedynie Glik, który jest pewniakiem do występu. Kto obok niego? Ja osobiście zaryzykowałbym i wystawił Piotra Celebana. Wiem, że go nie sprawdzono w kadrze, ale w końcu musi zagrać. Na pewno pomyłką byłoby wystawienie Wasyla, którego pomimo, że bardzo lubię i cenię, to nie powinno być w ogóle w kadrze. Rozumiem, że zawodnik ten tworzy atmosferę i mobilizuje piłkarzy, ale brakuje mu gry. Mógł przyjechać po prostu jako dodatkowy członek sztabu (od motywacji i dobrej atmosfery), choć zapewne taka rola, by mu nie odpowiadała. Na prawej obronie pewne miejsce ma Piszczek. Pomimo, że z powodu kontuzji miednicy gra na środkach przeciwbólowych to i tak jest w dobrej formie. Na lewej stronie postawiłbym na… Boenischa. Zarówno z Ukrainą jak i San Marino musimy atakować. Zawodnik Bayeru jest lepszym rozwiązaniem niż Wawrzyniak, który nie prezentuje takich walorów ofensywnych jak Sebastian. A więc linia obrony powinna wyglądać tak: Boenisch, Celeban, Glik i Piszczek.


Przejdźmy do pomocników. Tutaj jedynym pytaniem powinno być to czy nie zmienić ustawienia na czwórkę w drugiej linii czy grać jak zwykle pięcioma piłkarzami. Wątpię, by Waldemar Fornalik zdecydował się na wystawienie dwójki napastników. Dla mnie ustawienie linii pomocy powinno wyglądać następująco. Jako dwóch defensywnych pomocników Krychowiaka i Salamona. Na prawym skrzydle Błaszczykowski, jako klasyczna 10 Majewski, a na lewym skrzydle Grosicki. Wiem, że Salamon nie zadebiutował jeszcze w Milanie, ale musimy czymś rywali zaskoczyć. Chłopak z pewnością nie spęka i będzie dawać z siebie wszystko. Łukasikowi natomiast przyda się rywalizacja o miejsce w składzie. Reszta zawodników to pewniacy. Grają regularnie, Kuba rozrywa najlepszy sezon w swoim życiu, a Krychowiak z każdym meczem w Ligue 1 pokazuje, że możemy mieć kawał solidnego piłkarza w środku pola na wiele lat.


No i atak. Tutaj wybór może być tylko jedne. Robert Lewandowski. I nie marudźcie, że dla kadry nie strzela. Jak nie ma mu kto podawać to nic dziwnego, że nie strzela. Tłumaczyłem już tysiąc razy na czym polega różnica pomiędzy BVB i kadrą. Jak ktoś chce niech poszuka, może zrozumie.


Podsumowując, moim zdaniem wyjściowa jedenastka na Ukrainę powinna wyglądać tak: Boruc – Piszczek, Glik, Celeban, Boenisch – Krychowiak, Salamon, Błaszczykowski, Majewski, Grosicki – Lewandowski. Musimy zagrać ofensywnie. Nie może być zawodników w stylu Obraniaka, którzy będą stać i udawać, że grają. Tutaj potrzeba zapieprzać od pierwszego do ostatniego gwizdka. Liczę, że trener Fornalik zdaje sobie z tego sprawę i wie ile obydwa spotkania dla nas znaczą.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)