Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: Starcie gigantów w Koninie

Ekstraliga: Starcie gigantów w Koninie

Piłka nożna | 19 sierpnia 2016 14:09 | Krzysztof Mokrzycki
W Koninie czeka nas hit.
fot. www.lubsport.pl
W Koninie czeka nas hit.

Bardzo ciekawie zapowiada się trzecia kolejka Ekstraligi kobiet. W tabeli bowiem mamy cztery zespoły, które jeszcze nie straciły punktu. Na 100% ta liczba zmniejszy się już w najbliższy weekend, bowiem dojdzie do starcia na szczycie tabeli.



W najciekawszym meczu Medyk Konin rozegra spotkanie na własnym obiekcie z drużyną AZS-u Wrocław. Podopieczne trenera Jaszczaka są w bardzo dobrej dyspozycji, co jest dobrym prognostykiem przed zbliżającym się turniejem eliminacyjnym do Ligi Mistrzyń. W innych meczach emocji nie powinno zabraknąć na stadionie Mitechu, gdzie tamtejsza ekipa podejmie niepokonanego Górnika.




AZS UJ Kraków vs GOSiRKi Piaseczno


Ciężki orzech do zgryzienia w Krakowie, gdzie akademiczki zagrają z Piasecznem. Na papierze faworytkami wydają się miejscowe, ale one w tygodniu grały mecz czwartej kolejki z Medykiem Konin, który zakończył się wynikiem… 0:12. Czy zespół z Krakowa zdoła pozbierać się po takim laniu? Wydaje się, że prócz przygotowania motorycznego (będzie to trzeci mecz akademiczek w ciągu tygodnia), trenerzy będą mieli sporo pracy z przygotowaniem mentalnym piłkarek, które zwyczajnie mogą mieć problemy z zebraniem się po takim spotkaniu. GOSiRKi w tym sezonie rozpoczęły kiepsko, bowiem od dwóch porażek i w końcu muszą zacząć gromadzić oczka, żeby nie tracić dystansu do lokat bezpiecznych. Trener Malarz na pewno w przeciągu tygodnia zwrócił dziewczynom uwagę na aspekty gry w defensywie, która zawiodła tydzień temu w Piasecznie. Jeśli to odpali, to goście nie wrócą do domu z pustymi rękami.
Typ redakcji: 2:1




Medyk Konin vs AZS Wrocław


Zdecydowany hit tej kolejki. Mistrz kraju i lider tabeli idzie w tym sezonie ponownie jak huragan, niszcząc wszystko co napotyka na swojej drodze. W środku tygodnia zespół z Wielkopolski rozbił AZS UJ aż 12:0 i pokazał, że forma z ubiegłego sezonu została utrzymana. Wrocławianki dobrze rozpoczęły ten sezon i pokazały, że mimo ubytków kadrowych wciąż są waleczne i potrafią grać w piłkę. Zespół, który określano mianem „rewelacji wiosny” jest nieprzewidywalny i choć faworytem w Koninie nie będzie to liczymy, że Wróblewska i spółka podejmą rękawicę rzuconą przez mistrzynie kraju. W poprzednim sezonie obie ekipy mierzyły się łącznie cztery razy (3 mecze ligowe plus puchar) i za każdym razem lepszy okazywał się faworyt. Co może być nadzieją dla Wrocławia? Na pewno mniej czasu odpoczynku miejscowych, choć przy tak szerokiej i równej kadrze jaką ma do dyspozycji trener Jaszczak, to trochę argument naciągany. Z drugiej strony zagadką będzie podejście do tego meczu zawodniczek i samego szkoleniowca, bowiem w przyszłym tygodniu ekipę z Konina czeka turniej eliminacyjny Ligi Mistrzyń i wydaje się, że na ten moment to będzie priorytet dla Medyka. Co nie oznacza, że odpuści ligę.
Typ redakcji: 2:0

 

 

 

Czarni Sosnowiec vs Sztorm Gdańsk


Zmagające się z plaga kontuzji piłkarki Sztormu Gdańsk przemierzą pół kraju, by w Sosnowcu powalczyć o pierwsze punkty w tym sezonie. Faworytkami raczej nie są, bo Czarne, choć dopiero się zgrywają, są najbardziej nieprzewidywalną ekipą w całej lidze i z meczu na mecz widać postępy i lepsze zrozumienie pomiędzy poszczególnymi piłkarkami. Sztorm w poprzednich tygodniach stracił aż trzy swoje filary: Zawadzką, Słowińską oraz Zańko i wyszło na jaw, jak wiele te zawodniczki dla Sztormu znaczą. W Czarnych, pomimo sporej ilości nowych piłkarek, wciąż prym na boisku wiodą Kaletka, Matla i Operskalska i to na nie zawodniczki znad morza będą musiały najbardziej uważać. W poprzednim sezonie obie ekipy spotykały się ze sobą trzykrotnie i dwa starcia padły łupem Czarnych (4:0 i 5:0), raz zaś zwyciężył Sztorm (2:0). Jaki scenariusz napisze futbol tym razem? Odpowiedź na to pytanie już jutro w Sosnowcu!
Typ redakcji: 2:0




UKS SMS Łódź vs AZS PSW Biała Podlaska


W Łodzi czeka nas starcie beniaminka oraz akademiczek z Białej Podlaskiej. Wyraźnego faworyta nie ma, bowiem miejscowe dopiero „uczą się” Ekstraligi, z kolei AZS PSW ma wąską kadrę i tak naprawdę w przypadku kontuzji może być kłopot. Zespół ten to przede wszystkim duet Cieśla-Lefeld i to ich zatrzymanie będzie kluczem do sukcesu miejscowych. W barwach gości pod znakiem zapytania stoi występ Kozlynets, która tydzień temu przedwcześnie musiała opuścić plac gry. UKS SMS z kolei w dwóch meczach nie zdobył choćby oczka i stracił aż siedem bramek. Trener Chojnacki ma spory ból głowy z obsadą bramki, bowiem Paturaj nie popisała się na inaugurację, zaś Szulc w Łęcznej zagrała bardzo słabo. AZS może to wykorzystać, ale jeśli beniaminek zaprezentuje grę podobną do tej, jak w meczu z AZS PWSZ Wałbrzych to jest szansa, że swoje premierowe punkty zdobędzie. Naszym zdaniem właśnie tak się stanie.
Typ redakcji: 2:1




Mitech Żywiec vs Górnik Łęczna


Ciekawie zapowiada się starcie dwóch drużyn, które sezon temu stanęły na podium ligowych zmagań. Mitech na swoim specyficznym boisku zagra z Górnikiem, który bardzo dobrze rozpoczął tegoroczne rozgrywki. W obu zespołach latem wymieniono sporo piłkarek, ale indywidualności przemawiają za przyjezdnymi. Górnik w tym sezonie gra bardzo dobrze, a do tego strzela sporo bramek. Tydzień temu ze znakomitej strony pokazała się Kamczyk, która poprowadziła zespół z Lubelszczyzny do pewnej wygranej nad SMS-em 4:1. Mitech zaś grał w Wałbrzychu i poległ aż 0:4. Widać, że nowe zawodniczki potrzebują jeszcze czasu, ale z meczu na mecz powinno być coraz lepiej. Trener Beata Kuta z pewnością pracowała w ciągu tygodnia nad poprawą gry w defensywie, co na Dolnym Śląsku okazało się piętą achillesową Mitechu. Górnik zaś przyjeżdża pewny swego i ma ku temu powody. Sezon temu w trzech meczach padły kolejno wyniki: 3:2, 0:2 oraz 0:4. Niemniej jednak Górnik wciąż pamięta porażkę i chce pokazać, że na specyficznej murawie też potrafi zwyciężyć. Łatwo nie będzie, ale powinno się udać.
Typ redakcji: 1:2




Olimpia Szczecin vs AZS PWSZ Wałbrzych


Do Szczecina przyjeżdża mająca komplet oczek ekipa z Wałbrzycha i jeszcze sezon temu byłaby wyraźnym faworytem. Teraz jednak, choć nadal to przyjezdne mają większe szanse na zwycięstwo, mamy do czynienia z zupełnie odmienioną Olimpią. Trener Niewolna świetnie dobrała wzmocnienia i udało jej się w miarę szybko wkomponować nowe zawodniczki do składu. Strzałem w dziesiątkę jak okazał się angaż Michalczyk. W Wałbrzychu zaś wszystko idzie w dobrym kierunku i piłkarki dorobiły się nawet klubowego autobusu, oklejonego w klubowe barwy, zaś wciąż mowa o dwóch zawodniczkach, które miałyby wzmocnić AZS PWSZ. Jednak póki co trener Jasiński pokazał, że ma swój pomysł na ten zespół, a i wzmocnienia wypaliły jak należy więc nic tylko grać i wygrywać. Akademiczki mają z Olimpią mały rachunek do wyrównania. Dlaczego? Sezon temu pewny siebie AZS pojechał do Szczecina i tylko zremisował tam 2:2, co było wtedy pierwszymi punktami Olimpii w sezonie. Teraz na pewno będzie jeszcze trudniej o zdobycz punktową, choć jak wiadomo każda seria kiedyś się kończy i w ten weekend jedna z tych drużyn straci punkty. Tylko która?
Typ redakcji: 1:2

 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)