Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: Wicelider gości lidera

Ekstraliga: Wicelider gości lidera

Piłka nożna | 02 września 2016 10:46 | Krzysztof Mokrzycki
Wałbrzych podejmie Łęczną
fot. www.lubsport.pl
Wałbrzych podejmie Łęczną

Piąta kolejka Ekstraligi rozpocznie się w sobotę, a zakończy w niedzielę, meczem w Wałbrzychu. Do gry wróci za to po przerwie spowodowanej eliminacjami do Ligi Mistrzyń mistrz kraju, Medyk Konin. Czy ta serie gier dostarczy nam choćby tyle emocji, co tydzień temu?



Najciekawiej będzie w Wałbrzychu, gdzie na zakończenie kolejki spotkają się na boisku lider z wiceliderem, czyli Górnik Łęczna z miejscowym AZS PWSZ. Sezon temu trzykrotnie lepsze okazały się Kamczyk i jej koleżanki, więc odmieniony AZS ma się za co rewanżować. Inne spotkania mają zdecydowanych faworytów i choć o niespodzianki może być trudno, to emocji nie powinno zabraknąć, zwłaszcza w Łodzi.




Medyk Konin vs GOSiRKi Piaseczno


Piaseczno jedzie do Konina jak na ścięcie. Medyk prezentuje się w tym sezonie wybornie i we wszystkich rozgrywkach stracił raptem jednego gola, z Olimpią Cluj. W Ekstralidze podopieczne trenera Jaszczaka wciąż nie straciły gola i ciężko przypuszczać, że stanie się to w sobotę. Zespół pod wodzą Malarza na pewno nie odpuści i rzuci na szalę wszystko, co będzie mógł, czyli ambicję, zaangażowanie i waleczność. Na Medyka to może być jednak zbyt mało. Gosirki w tym sezonie w czterech meczach wygrały tylko raz i jeżeli nie postawią „autobusu”, to są z góry skazywane na klęskę, być może nawet taką, jakiej doznał AZS UJ. W poprzednim sezonie oba mecze padły łupem Medyka i będzie wielką sensacją, jeżeli teraz ambitna ekipa z Piaseczna ugra cokolwiek na stadionie w Koninie.
Typ redakcji: 4:0




Czarni Sosnowiec vs AZS UJ Kraków


Będące w coraz większym gazie Czarne zagrają z beniaminkiem z Krakowa i są zdecydowanymi faworytkami tego starcia. Będąca w niesamowitej dyspozycji Kaletka będzie dla Klabis i jej koleżanek z formacji defensywnej będzie bardzo ciężkim egzaminem. AZS UJ w tym roku jest najlepszym przykładem, jak bardzo różni się poziom gry w pierwszej lidze od kopania piłki na najwyższym szczeblu rozgrywek w kraju. W poprzednim sezonie zespół z Grodu Kraka nie stracił ani jednego gola, a tymczasem już teraz ma na koncie strat liczbę 14 goli, choć gdyby nie walkower za mecz z Wrocławiem to ta liczba byłaby jeszcze większa. Czarne zgrywają się i z meczu na mecz coraz lepiej rozumieją siebie nawzajem, a także filozofię trenera Majewskiego. Kraków w tym sezonie gra poniżej oczekiwań, a stabilna obrona kompletnie się rozsypała i bardziej przypomina ser szwajcarski. Przed piątą kolejką spotkań obie ekipy dosyć blisko w tabeli; Czarni Sosnowiec są na czwartej lokacie, zaś akademiczki okupują szóstą lokatę. Dla nas faworytki są jedne i Kraków może się mocno przejechać w Sosnowcu.
Typ redakcji: 3:1




UKS SMS Łódź vs AZS Wrocław


Beniaminek z Łodzi zagra z podrażnionym ostatnimi wydarzeniami AZS-em Wrocław. Jest to mecz, w którym ciężko wskazać zdecydowanego pewniaka do wygranej, bo każda z ekip ma swoje atuty i będzie chciała je wykorzystać do maksimum. AZS, mimo osłabieni personalnych przed sezonem, na placu gry prezentuje się bardzo pozytywnie, a uzupełnianie składu dziewczynami z drugiej drużyny daje niezłe efekty, bo praca z młodzieżą we Wrocławiu wygląda naprawdę dobrze. UKS na razie na piątej lokacie, na co składają się dwa zwycięstwa i dwie porażki. Tydzień temu ekipa z Łodzi wygrała w Gdańsku i kontynuuje zwycięski marsz. AZS z kolei przegrał u siebie z Czarnymi i spadł niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. W sobotę Wróblewska i jej koleżanki z zespołu na pewno zostawią serce na murawie by udowodnić kibicom i samym sobie, że ostatnie rezultaty to nie jest kwestia spadku formy, a jedynie pecha.
Typ redakcji: 2:2




Mitech Żywiec vs Sztorm Gdańsk


Mitech, brązowy medalista z poprzedniego sezonu, zagra na swoim obiekcie ze Sztormem Gdańsk. Ekipa znad morza rozpoczęła nowe rozgrywki fatalnie, bowiem po kilku kontuzjach odniesionych w pierwszych meczach, zespół rozsypał się i przegrał wszystkie swoje spotkania. Defensywa, będąca monolitem rok temu, po utracie Zawadzkiej z powodu urazu, dziś jest piętą achillesową Sztormówek. Mitech rozpoczął źle, bo w pierwszych trzech meczach zdobył tylko jeden punkt, ale w poprzedniej kolejce w końcu się przełamał i wygrał w Białej Podlaskiej. Nowe piłkarki powoli zgrywają się z resztą ekipy i wygląda to coraz lepiej, ale wciąż potrzeba czasu. Beata Kuta na pewno w sobotę liczy na kolejny komplet punktów, bo sezon temu jej drużyna też fatalnie rozpoczęła rozgrywki, a jak się skończyło – pamiętamy wszyscy. Atutem Mitechu będzie, prócz kłopotów z kontuzjami Sztormu, będzie niewątpliwie własny, specyficzny obiekt, gdzie problemy mają najwięksi krajowego futbolu. Miejscowe się rozkręcają z meczu na mecz i sądzimy, że w ten weekend znowu wywalczą komplet punktów.
Typ redakcji: 3:0




Olimpia Szczecin vs AZS PSW Biała Podlaska


Ciekawy mecz zapowiada się w Szczecinie. Olimpia tydzień temu doznała pierwszej porażki w sezonie, przegrywając w Łęcznej. AZS PSW jak dotąd zawodzi, gromadząc w czterech meczach tylko jeden punkt. Co prawda do Białej Podlaskiej dołączyły pod koniec okienka dwie nowe piłkarki, ale czy to nie będzie za mało na ugranie czegoś w Szczecinie? Olimpia naprawdę, w porównaniu z poprzednim sezonem, poprawiła grę i dzięki temu piłkarki otwarcie mówią, że chcą zawalczyć o górną połowę tabeli. Przy okazji mecz będzie powrotem do przeszłości dla Kasi Michalskiej, która przecież jeszcze niedawno reprezentowała barwy Olimpii. Dla Olimpijek będzie to dopiero drugi mecz na swoim obiekcie w tym sezonie (po meczu z Wałbrzychem), więc zapewne piłkarki będą chciały odnieść pierwszą wygraną na własnej ziemi. AZS PSW to niezmiernie przede wszystkim Klaudia Lefeld i Ewa Cieśla. Naszymi faworytkami są miejscowe.
Typ redakcji: 2:0




AZS PWSZ Wałbrzych vs Górnik Łęczna


Hit kolejki odbyć ma się w niedzielę. Akademiczki z Wałbrzycha zagrają u siebie z Górnikiem Łęczna. Na papierze faworytkami będą przyjezdne, ale przecież to jest piłka, a zespół Jasińskiego bardzo dobrze rozpoczął ten sezon. Po czterech kolejkach wyszło na to, że jest to starcie wicelider kontra lider tabeli. Sezon temu obie drużyny grały ze sobą trzykrotnie i wszystkie te starcia padły łupem Górnika (3:2, 3:1, 5:0). Teraz mecz powinien być dużo bardziej wyrównany, obie ekipy zostały solidnie wzmocnione i na boisku polecą iskry. Mogą zadecydować indywidualności lub po prostu dyspozycja dnia. Górnik ma będącą ostatnio w świetnej formie ofensywną dwójkę Sznyrowska – Kamczyk, zaś gra AZS-u z pewnością zależy choćby od Anny Rędzi, która jest motorem napędowym swojej drużyny w tym sezonie. Akademiczki u siebie jak na razie mają komplet zwycięstw, zaś Łęczna jest, obok Medyka, jedynym zespołem w Ekstralidze bez jakiejkolwiek straty punktów. Jedno jest pewne: będzie ciekawie.
Typ redakcji: 1:1

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)