Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Przykra niespodzianka w Astanie. Fatalna druga połowa Polaków!

Przykra niespodzianka w Astanie. Fatalna druga połowa Polaków!

Piłka nożna | 04 września 2016 19:36 | Hubert Błaszczyk
Arkadiusz Milik
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Arkadiusz Milik

Reprezentacja Polski sensacyjnie zremisowała z Kazachstanem 2:2 (2:0) w meczu eliminacji mistrzostw świata 2018. Polacy po dobrej pierwszej połowie, fatalnie rozpoczęli drugą połowę tracąc w pierwszym kwadransie dwie bramki.

 

Polacy do spotkania z Kazachstanem przystąpili osłabieni. Jeszcze przed wylotem do Astany zgrupowanie reprezentacji z powodu urazu opuścił Kamil Grosicki. W dniu meczu okazało się, że w pierwszej jedenastce nie wyjdzie pewniak na Euro – Michał Pazdan. Obrońcę Legii Warszawa na środku defensywy zastąpił Bartosz Salamon.

 

Mecz rozpoczął się świetnie dla drużyny Adama Nawałki. Już w dziewiątej minucie wynik otworzył Bartosz Kapustka. Reprezentanci Polski kontrolowali wydarzenia na boisku. Niepokój budziły jedynie ostre wślizgi Kazachów, którzy bez respektu traktowali rywali.

 

Świetną sytuację na podwyższenie rezultatu miał Arkadiusz Milik, ale napastnik Napoli trafił w poprzeczkę. Na dziesięć minut przed przerwą drugą bramkę z rzutu karnego dla Polski zdobył Robert Lewandowski.

 

Po strzelonym drugim golu ćwierćfinaliści Euro 2016 stracili kontrolę nad meczem. Popełniali proste błędy, których gospodarze nie potrafili zamienić na bramkę. Sam na sam z Fabiańskim w słupek trafił Isłamchan.

 

Defensorzy nie wyciągnęli jednak wniosków z tej sytuacji. Po przerwie w polu karnym fatalnie pomylił się Rybus, który nie przeciął dośrodkowania z bocznego sektora boiska. Wrzutkę przyjął były gracz Korony Kielce, Siergiej Chiżniczenko i pokonał Fabiańskiego.

 

Po kontaktowym golu Kazachowie zaczęli wierzyć w korzystny dla nich rezultat. Defensywa popełniała fatalne błędy, które zakończyły się tragicznie. Linię spalonego załamał Rybus, a Chiżniczenko z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania.

 

Polacy w drugiej połowie stwarzali sobie zdecydowanie mniej dogodnych sytuacji, ale mieli okazję do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. Trzecią stuprocentową okazję zamarnował jednak Arkadiusz Milik, a w słupek trafił Jakub Błaszczykowski.


Kazachstan – Polska 2:2 (0:2)
9’ Kapustka 0:1
35’ Lewandowski 0:2 – karny
51’ Chiżniczenko 1:2
59’ Chiżniczenko 2:2

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)