Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Efekt nowej miotły? Lech wygrywa w dobrym stylu

Efekt nowej miotły? Lech wygrywa w dobrym stylu

Piłka nożna | 11 września 2016 17:09 | Adrian Szymczak

fot. Monika Wantoła

Kto zasiadł w niedzielne popołudnie na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu lub przed telewizorem nie miał powodów do narzekań. Pod wodzą nowego trenera - Nenada Bjelicy - Lech Poznań pokonał po dobrym spotkaniu Pogoń Szczecin 3:1

 

Przed spotkaniem nowy trener Kolejorza mówił o tym, że jego zespół będzie grał ofensywną piłkę. Pierwsze przesłanki mieliśmy już w ustawieniu poznańskiej drużyny - Maciej Gajos zastąpił w wyjściowej jedenastce kapitana Łukasza Trałkę.

 

Pierwsze minuty pokazały, że ten mecz nie zakończy się bezbramkowym remisem. Maciej Gajos, który miał być partnerem Aziza Tetteha, grał zdecydowanie wyżej i pomagał Radosławowi Majewskiemu w konstruowaniu akcji ofensywnych. Obaj pomocnicy często wymieniali się pozycjami, przez co dezorientowali obrońców Pogoni. Takie ustawienie miało jednak swój minus w postaci osamotnionego Tetteha w środku pola.

 

Już w 7. minucie spotkania Portowcy niespodziewanie objęli prowadzenie za sprawą Łukasza Zwolińskiego, który wykończył indywidualną akcję Adama Gyurcso. Nie minęło pięć minut a na tablicy mieliśmy już remis. Kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Darko Jevtić wypuszczając sam na sam Marcina Robaka. Były napastnik szczecińskiej drużyny wygrał pojedynek z Dawidem Kudłą i umieścił piłkę w bramce Pogoni. Kilkanaście minut później Robak po raz drugi znalazł sposób na pokonanie Kudły, tym razem z rzutu karnego.

 

W drużynie Pogoni na dobrym poziomie grali skrzydłowi: Gyurcso i Delev. Szczególnie ten drugi dawał się mocno we znaki obrońcom Kolejorza. Gdyby Łukasz Zwoliński wykorzystał wszystkie podania od nich, w pierwszej połowie to szczecinianie schodziliby do szatni z co najmniej dwubramkową przewagą. Kwintesencją występu napastnika Portowców był niewykorzystany w drugiej części gry rzut karny. Pogoń grała bardzo dobrą piłkę przez pierwsze piętnaście minut. Później to Lech przejął inicjatywę, a w poczynania Portowców wkradła się nerwowość. Niewykorzystane okazje Zwolińskiego i brak odpowiedniego zaangażowania powodowały, że na boisku szczecinianie nie szczędzili wobec sobie cierpkich słów.

 

Gra z pierwszej piłki, szybki pressing, zmiana pozycji. Nie brzmi jak Lech Poznań? No właśnie Kolejorz Nenada Bjelicy zaprezentował taką piłkę w niedzielne popołudnie. Dobry pomysł z Gajosem, który rozegrał chyba najlepszy mecz w barwach poznańskiej ekipy. Gra na jeden kontakt w „trójkątach” wreszcie jakoś wyglądała. Do tego praktycznie bezbłędny Tetteh, który w 90. minucie dorzucił swoją bramkę i skuteczny Robak. To wszystko dało bardzo pozytywny obraz pierwszego spotkania pod wodzą nowego trenera. Nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca, ale jak tak dalej będzie wyglądała gra poznańskiej drużyny, to mogą oni jeszcze powalczyć o ciekawe miejsca w rundzie jesiennej Lotto Ekstraklasy.

 

Z Poznania
Adrian Szymczak

 

Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:1
7’ - Ł. Zwoliński 0:1
11’ - M. Robak 1:1
27’ - M. Robak (k.) 2:1

90' - A. Tetteh 3:1

 

Składy:



Lech Poznań:
Matus Putnocky - Tomasz Kędziora - Paulus Arajuuri - Jan Bednarek - Tamas Kadar - Abdul Aziz Tetteh - Maciej Gajos - Darko Jevtić - Szymon Pawłowski - Radosław Majewski - Marcin Robak;
Rezerwowi: Jasmin Burić - Robert Gumny - Lasse Nielsen - Łukasz Trałka - Maciej Makuszewski - Dariusz Formella - Dawid Kownacki;

Pogoń Szczecin:
Dawid Kudła - Adam Frączczak - Sebastian Rudol - Jarosław Fojut - Mateusz Lewandowski - Rafał Murawski - Mateysz Matras - Adam Gyurcso - Spas Delev - Dawid Kort - Łukasz Zwoliński

Rezerwowi: Jakub Słowik - Hubert Matynia - Seyia Kitano - Jakub Piotrowski - Marcin Listkowski - Robert Obst - Ricardo Nunes;

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)