Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bez pomysłu, bez wizji, bez kondycji... Legia rozbita przez Borussię.

Bez pomysłu, bez wizji, bez kondycji... Legia rozbita przez Borussię.

Piłka nożna | 14 września 2016 22:37 | Krzysztof Mokrzycki
Legia poległa w stolicy.
fot. Marcin Karczewski, superstar.com.pl
Legia poległa w stolicy.

Legia niestety nie była w stanie sprawić niespodzianki i sromotnie przegrała swój pierwszy mecz w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W grze krajowego czempiona ciężko było dostrzec jakiekolwiek pozytywy i Niemcy zasłużenie rozbili naszych rodaków, i to różnicą aż sześciu bramek!



Już przed meczem kibice stołecznych łapali się za głowę widząc jaki skład desygnował do gry Hasi. W środku obrony zagrali dwaj nowi gracze: Czerwiński i Dąbrowski, którzy ze sobą grali bardzo mało i to było widać na murawie. Miejsce zawieszonego za kartki Hlouska na lewej obronie zajął niespodziewanie Guilherme, który zawinił przy pierwszej bramce. Za strzelanie bramek mieli być odpowiedzialni: Langil, debiutujący Gruzin Vako oraz… Prijović… Nemanja Nikolić zasiadł jedynie na ławce rezerwowych.


Zabawy Albańczyka zapachniały ostrym sabotażem, bowiem już po siedemnastu minutach na tablicy wyników widniało 0:3. Legia grała bez pomysłu i zupełnie nie stwarzała zagrożenia pod bramką Burkiego. Borussia wręcz przeciwnie. Najpierw Legię napoczął odpuszczony przez Guilherme Mario Goetze, w 15.minucie trafił Sokratis po stałym fragmencie gry, zaś trzeciego gola dla gości strzelił, mimo starań Malarza, który obronił strzał z wolnego i dwie dobitki, Bartra. Przed przerwą jeszcze kilka okazji mieli goście, ale na szczęście nie udało im się zdobyć kolejnej bramki. W ciągu pierwszych 45.minut Legia ani razu nie zmusiła szwajcarskiego golkipera BVB do interwencji, zaś Niemcy oddali aż 10 celnych strzałów na świątynię Malarza.


W przerwie Hasi nie zareagował zupełnie. Nie zrobił żadnej zmiany, co odpowiadało Borussi, która spokojnie rozgrywała piłkę i tworzyła kolejną sytuację. Kiepsko wyglądał blok obronny Legii, który zupełnie się nie rozumiał na boisku, ale miał mnóstwo szczęścia. Sześć minut po wznowieniu drugiej części gry na 4:0 trafił Guerreiro, który precyzyjnym uderzeniem przy słupku pokonał Malarza. Po czwartej bramce przyjezdni oddali inicjatywę Legii, ale poza dwoma bardzo łatwymi dla Burkiego strzałami, nie wynikało z tego absolutnie nic. W 76.minucie gola numer pięć zdobył rezerwowy Castro, który łatwo uciekł Guilherme i wpakował piłkę do bramki. W samej końcówce Aubameyang po błędzie defensywy Legii znalazł się sam na sam z Malarzem i tej okazji nie zmarnował. Ofoe i Jodłowiec nawet nie mieli siły wrócić za akcją. Po tej sytuacji jedyną niezłą okazję miała Legia, ale strzał Nikolicia został zablokowany przez Sokratisa i piłka minęła bramkę rywali.


Legia przegrała 0:6 z Borussią na własnym obiekcie i niestety, ale gra mistrza Polski to piłkarski kryminał. Takie mecze powinno się puszczać po godzinie 22:00. Tymczasem zastanawiamy się, czy Hasi nadal będzie mydlił oczy kibicom sądząc, że nie jest źle, czy wreszcie weźmie winę na klatę i poda się do dymisji. Jak powiedział po meczu Kazimierz Węgrzyn: „Ja nie wierzę, że polska piłka może być aż tak słaba”. Im szybciej Albańczyk wyleci ze stolicy, tym większe szanse na ugranie choćby punktu w tej edycji Champions League.


 

14.09.2016, 20:45
Warszawa

Legia Warszawa - Borussia Dortmund 0:6 (0:3)
7' M. Götze, 15' Papastathópoulos, 17' Bartra, 51' Guerreiro, 76' G. Castro, 87' Aubameyang



Legia Warszawa: Malarz (C) – Bereszyński, M. Dąbrowski, J. Czerwiński, Guilherme – Jodłowiec, Odjidja-Ofoe, Moulin (76. Radović) – Langil, Prijović (63. Nikolić), Kazajšvili (66. Aleksandrow)


Borussia Dortmund
: Bürki – Piszczek, Papastathópoulos, Bartra, Schmelzer (C) – Weigl (78. Ginter) – Pulisic, M. Götze (75. G. Castro), Guerreiro, Dembèlé (75. Mor) – Aubameyang

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)