Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Debiut Stępińskiego i wielkie powroty. Reprezentacja podejmuje Mołdawię

Debiut Stępińskiego i wielkie powroty. Reprezentacja podejmuje Mołdawię

Piłka nożna | 19 września 2016 18:23 | Krzysztof Mokrzycki
Po dwóch latach przerwy Kiedrzynek znowu zagra z orzełkiem na piersi.
fot. wikipedia.org,
Po dwóch latach przerwy Kiedrzynek znowu zagra z orzełkiem na piersi.

Lepszego rywala na debiut selekcjoner Miłosz Stępiński nie mógł sobie wymarzyć. Już jutro Polki, pod wodzą nowego sternika, zakończą nieudane eliminacje przyszłorocznych mistrzostw Europy. Rywalkami naszych dziewczyn będzie reprezentacja Mołdawii, uważana za jedną ze słabszych na kontynencie.




W pierwszym meczu, rozegranym w Mołdawii, Polki spełniły obowiązek i wygrały 3:1, ale styl gry pozostawiał sporo do życzenia. Gra się nie kleiła, a na domiar złego rzutu karnego nie wykorzystała Natalia Pakulska. W drugiej połowie rywalki opadły z sił i dały sobie wbić trzy gole, zdobywając tylko jednego.
W pozostałych meczach obie drużyny radziły sobie przeciętnie. Polki miały szanse awansu, ale zaprzepaściły ją przegrywając w Popradzie ze Słowacją 1:2, a potem wyłapując łomot od Danii 0:6. Teraz, po zmianie selekcjonera, czas zakończyć te eliminacje jakimś pozytywnym akcentem.
Stępiński zaskoczył powołaniami, wysyłając wezwania do kadry niemal wszystkim piłkarkom Medyka Konin, a po Ewelinę Kamczyk sięgnął dopiero, gdy kontuzji nabawiła się Sałata. Będąca zaś w znakomitej formie na początku tego sezonu Nikol Kaletka została w domu, co było dosyć dużą niespodzianką.
Po stronie zaskoczeń, ale tych jak najbardziej pozytywnych, należy zapisać powroty do reprezentacji piłkarek, do których Basiuk miał dziwne uprzedzenia – uwaga ta dotyczy zwłaszcza Katarzyny Kiedrzynek i Patrycji Pożerskiej. Zwłaszcza golkiperka PSG wielokrotnie zgłaszała gotowość do gry z orzełkiem na piersi, co miał w głębokim poważaniu poprzedni selekcjoner.



Mołdawia przyjechała do Polski w najmocniejszym zestawieniu, ale nazwiska nikogo, nawet w naszym kraju, który ogólnie w piłce kobiecej jest słabo zorientowany, nie powalają na kolana. Dlatego każdy inny rezultat, niż wysoka wygrana naszych orlic będzie uznany nad Wisłą jako spora niespodzianka. Wystarczy nadmienić, że Mołdawianki nie ugrały w tych eliminacjach choćby punktu, a bilans bramkowy 1:29 wiele mówi. Dodać też trzeba, że parę dni wstecz zespół ten rozgrywał domowy mecz z Danią, przegrany 0:5, i na pewno spotkanie to poszło w nogi zawodniczek.
Dla Polek ten rok też jest raczej kiepski. Poza udanym występem w turnieju towarzyskim na Cyprze, ciężko wskazać pozytywy minionych dziewięciu miesięcy. Ostatnią wygraną w meczu o stawkę Polki odniosły w listopadzie poprzedniego roku, pokonując właśnie Mołdawię 3:1. Mołdawianki zaś czekają jeszcze dłużej, bo ostatnią eliminacyjna wygraną odniosły w kwietniu 2015, kiedy to wygrały na wyjeździe z Luksemburgiem 3:0. Od tamtej pory jednak wszystkie mecze kończyły się porażkami.

W jakim składzie zagrają Polki? Ciężko wyrokować, wiadomo jedynie, że zabraknie powołanej na zgrupowanie, ale zawieszonej w tym meczu za kartki Patrycji Balcerzak. Kontuzjowaną Sandrę Sałatę zastąpiła wcześniej Ewelina Kamczyk, a w bramce wydaje się, że jedynką będzie wspomniana Kiedrzynek. Swoją drogą bramkarka PSG także lepszego meczu na powrót nie mogła trafić. Mołdawianki nie grzeszą ofensywą i najpewniej naszą golkiperkę czeka bezstresowy wieczór.


Początek spotkania we wtorek na stadionie we Włocławku o godzinie 18:00. Co może cieszyć, transmisję z meczu przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)