Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Polskie reprezentacje zwycięskie na koniec eliminacji

Polskie reprezentacje zwycięskie na koniec eliminacji

Piłka nożna | 20 września 2016 20:48 | Krzysztof Mokrzycki
Kiedrzynek miała dziś trochę pracy
fot. wikipedia.org,
Kiedrzynek miała dziś trochę pracy

Dzisiejszego dnia swoje mecze rozegrały obie reprezentacje Polski – młodzieżówka, pod wodzą Kasprowicza, dopełniła formalności i z przytupem zakończyła turniej eliminacyjny, z kolei dorosła drużyna pewnie pokonała Mołdawię.

 

Wygrana na luzie


Dzisiejszy mecz reprezentacji u19 przeciwko Armenii był tak naprawdę meczem o przysłowiową „pietruszkę”. Młode Polki bowiem już wcześniej zapewniły sobie awans z pierwszego miejsca w swoim turnieju kwalifikacyjnym i do spotkania przeciwko Ormiankom mogły przystąpić na luzie. Mecz w zasadzie rozstrzygnął się do przerwy, do której „Aniołki Kasprowicza” pewnie prowadziły dwiema bramkami. Najpierw piłkę do siatki rywalek skierowała kapitan, Dominka Grabowska, a chwilę później jej koleżanka Woś. Niemniej mogła przerażać ilość okazji zmarnowanych przez nasze panie.


W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie – to nadal miejscowe kontrolowały przebieg spotkania, atakując bramkę rywalek i tworząc kolejne sytuacje. Weronika Lichy, strzegąca polskiej świątyni, tego dnia sporadycznie miała kontakt z piłką. Mimo kolejnych sytuacji nic nie chciało wpaść do bramki rywalek. Dopiero w ostatnim kwadransie nasze postanowiły z przytupem pożegnać się z publicznością we Wronkach: najpierw Jędrzejewicz, a potem Olszewska, pokonywały bramkarkę rywalek i ustaliły wynik na 4:0. To było spokojnie rozegrane 90 minut w wykonaniu naszej drużyny, bez zbędnych szaleństw i większego wysiłku. Gdyby Polki zachowały lepszą koncentrację i skuteczność, to ten wynik byłby dużo wyższy.


W drugim meczu toczyła się walka o drugie miejsce w turnieju, które też dawało awans do Elite Round. Norweżki, podrażnione niespodziewaną porażką z naszym zespołem, bezlitośnie wyżyły się na Rumunkach, rozbijając je aż 7:0! To właśnie zespół ze Skandynawii, obok gospodyń, awansował do kolejnej fazy.


Warto też dodać, że dzięki zwycięstwu w tych zawodach ekipa trenera Kasprowicza będzie losowana w kolejnym etapie rozgrywek z pierwszego koszyka. To już na wstępie daje nam sporo korzyści, bo te teoretycznie najlepsze zespoły nie będą mogły być naszymi rywalkami. Tak czy inaczej, na kogo Polki nie trafią to z taką grą, jak w tym turnieju, będą groźne dla każdego rywala.

 

 

20.09.2016, Eliminacje ME u19,
Wronki
Polska – Armenia 4:0
Grabowska 22, Woś 27, Jędrzejewicz 77, Olszewska 90+5


Polska: Lichy – Grec, Wycisk, Lefeld (62′ Słowińska), Zawistowska (84′ Głąb), Olszewska, Woś, Grabowska (C), Parczewska, Jędrzejewicz, Ratajczyk (46′ Fil)

Armenia: Andriasyan – Khalatyan, Baboyan, Yeghyan(C), Antonyan, Chopikyan (67′ Hovhannisyan), Grigoryan, Ghazaryan (90′ Sardaryan), Asatryan, Pizlova, Sakhinova

 

 

Wygrana w bólach


Po meczu kadry u19 przyszedł czas na danie główne dzisiejszego dnia, a mianowicie debiut Miłosza Stępińskiego za sterami reprezentacji Polski. Nasze zawodniczki były lepsze i wygrały 4:0, choć sukces urodził się w sporych bólach.
Już na początek selekcjoner zaskoczył składem, bowiem z racji, że powołał do reprezentacji tylko 18 piłkarek, z czego jedna była zawieszona za kartki, a przed spotkaniem urazów nabawiły się Sikora i Chojnowski, na ławce rezerwowych mieliśmy tylko trzy zawodniczki z pola zdolne do gry. Plus dwie wyżej wymienione, narzekające na urazy. W związku z tym wyjściowy skład był zaskoczeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o boki obrony, które tworzyły Paulina Dudek i Ewelina Kamczyk, które w swoich klubach grywają zwyczajowo w drugiej linii. Dodatkowo od pierwszej minuty zagrały powracające do kadry: Kiedrzynek, Gawrońska, Winczo i Pożerska.


Początek meczu był w wykonaniu Polek fatalny: najpierw Kiedrzynek dobrą interwencją na przedpolu zapobiegła sytuacji sam na sam, a chwilę później wyłapała groźne uderzenie napastniczki rywalek. Co gorsza, obie okazje nie były wynikiem gry Mołdawianek, lecz słabej dyspozycji w defensywie miejscowych. Gdy chwilę później jedna z rywalek ostemplowała słupek polskiej bramki wydawało się, że może dojść do niespodzianki. Na szczęście nasze panie się przebudziły i z czasem zaczęły tworzyć kolejne sytuacje. Po jednej z nich piłka znalazła się za linią bramkową, ale sędzia boczna była innego zdania i gol nie został uznany. W końcówce pierwszej połowy dobrą akcję przeprowadziła Winczo, która wycofała do nieobstawionej Pajor a ta potężnym uderzeniem pod poprzeczkę otworzyła wynik meczu.


Druga część gry była spokojniejsza z tyłu, co przełożyło się na to, że rywalki sporadycznie zatrudniały Kiedrzynek. Dużo dobrego działo się z prawej strony, gdzie dobre zawody rozgrywała biegająca do przodu Kamczyk, a dodatkowo po przerwie obudziła się na przeciwległej flance Dudek i gra zaczęła wyglądać co najmniej solidnie. Na 2:0 trafiła Daleszczyk, która po dośrodkowaniu z rożnego uderzyła głową tuż przy słupku mołdawskiej bramki. Trzeci gol był dziełem przypadku – Gawrońska ładnie nawinęła rywalkę i oddała strzał, wybroniony jednak przez bramkarkę. Winczo skiksowała, ale piłkę na linii bramkowej brzuchem do siatki wbiła jedna z obrończyń gości. Przy okazji kontuzji nabawiła się golkiperka gości, której trzeba oddać, że rozgrywała niezłe zawody. W doliczonym czasie gry wynik ustaliła aktywna Winczo, która uderzeniem głową po świetnym zagraniu Daleszczyk pokonała rezerwową bramkarkę Mołdawii. Wygrana na papierze wygląda ładnie, ale styl gry zostawia sporo do życzenia – dopiero w samej końcówce nasze panie pokazały kilka świetnych, szybkich i kombinacyjnych akcji, co może dobrze prognozować na przyszłość. Tak czy inaczej, selekcjoner Stępiński musi popracować nad polską defensywą, a i stałe fragmenty gry w ataku zostawiają sporo do życzenia, bo można było z nich dzisiaj dużo więcej wycisnąć. Ale, jak to mawiają, „Pierwsze koty za płoty”.

 

20.09.2016, Eliminacje ME,
Włocławek
Polska – Mołdawia 4:0
Pajor 43, Daleszczyk 64, Arnatau 68 s, Winczo 90+1

 

Polska: Kiedrzynek - Pożerska (76, Grzywińska), Siwińska (87, Konsek), Guściora - Kamczyk, Daleszczyk, Pakulska, Pajor, Dudek - Winczo, Gawrońska (69, Rędzia).

Mołdawia: Zatusevscaia (70, Saitan) - Cerescu, Prisacari (82, Petelca), Porojniuc, Arnautu - Loghin, Andone, Caraman (56, Tabur), Colesnicenco, Mitul - Chiper.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)