Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: akademickie derby Dolnego Śląska

Ekstraliga: akademickie derby Dolnego Śląska

Piłka nożna | 30 września 2016 10:32 | Krzysztof Mokrzycki
Ósma kolejka Ekstraligi liczy tym razem pięć meczów.
fot. www.lubsport.pl
Ósma kolejka Ekstraligi liczy tym razem pięć meczów.

Ósma kolejka Ekstraligi stała będzie pod znakiem starcia we Wrocławiu, gdzie w akademickich derbach Dolnego Śląska zagrają ze sobą AZS Wrocław oraz AZS PWSZ Wałbrzych. Relacje między zespołami nie są do końca dobre, więc zapowiada się nam bardzo ciekawe widowisko, bo każda z drużyn będzie chciała udowodnić za wszelką cenę swoją wyższość.



Poza meczem we Wrocławiu ciekawie może być w Gdańsku, gdzie grający coraz lepszy futbol Sztorm podejmie Górnika Łęczna. W tej serii gier odbędzie się tylko pięć spotkań, bowiem starcie Medyka Konin z Mitechem Żywiec zostało przełożone – mistrzynie kraju przygotowują się bowiem do arcyważnego meczu z Brescią w Lidze Mistrzyń.




GOSiRKi Piaseczno vs AZS PSW Biała Podlaska


Bardzo ważny mecz dla układu dolnej części tabeli. Obie ekipy w tym sezonie grają poniżej oczekiwań i zakotwiczyły na dole klasyfikacji. Zespół z Piaseczna w środę zremisował niespodziewanie w Sosnowcu z dobrze dysponowanymi Czarnymi, z kolei akademiczki poległy w derbach Lubelszczyzny z Górnikiem Łęczna 0:2. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania będzie też fakt, że Edyta Kanclerz, obecnie broniąca bramki Gosirek, jeszcze nie tak dawno strzegła dostępu do świątyni właśnie AZS-u. Obie ekipy tracą sporo goli i strzelają stosunkowo niewiele, więc naprawdę nie wiemy, czego możemy się spodziewać po sobotnim starciu. Wydaje się, że w nieco lepszej dyspozycji są podopieczne trenera Malarza, choć one w tym sezonie u siebie przegrały jak dotąd wszystkie trzy spotkania. Naszym zdaniem mecz rozstrzygnie dyspozycja dnia lub błysk jednej z zawodniczek.
Typ redakcji: 1:0




Sztorm Gdańsk vs Górnik Łęczna


Rozpędzający się po przerwie reprezentacyjnej Sztorm podejmie na swoim boisku Górnika Łęczna, który jak dotąd nie stracił jeszcze punktów. Gdańszczanki w meczu z Olimpią, a potem z Wałbrzychem, pokazały się z dobrej strony i na pewno będą chciały to kontynuować. Tyle jednak, że Górniczki, pod wodzą niesamowitej w tym sezonie Kamczyk, przejeżdżają się niczym walec po kolejnych przeciwniczkach i wydaje się, że tylko Medyk jest w stanie je zatrzymać. Gdańsk u siebie wiosną grał świetnie, ale teraz bez Kołacz, Zawadzkiej i Zańko idzie już dużo gorzej i dopiero w środę zespół znad morza zdobył pierwsze punkty w sezonie. Z Górnikiem na pewno trzeba będzie zostawić serce na murawie, ale obawiamy się, że to będzie za mało. GKS zdobył w tym sezonie w czterech wyjazdowych bataliach aż 15 goli i imponuje siłą ofensywną. Początek meczu w niedzielę, o godzinie 12:00.
Typ redakcji: 1:3

 

 

 

AZS Wrocław vs AZS PWSZ Wałbrzych


Zdecydowanie hit tej kolejki! Nie dość, że derby Dolnego Śląska, to jeszcze spotkanie dwóch akademickich ekip. Smaczków w tej rywalizacji jest naprawdę sporo. Sezon temu we Wrocławiu miejscowe wygrały 1:0 po golu Dereń, ale potem mecz został zweryfikowany jako walkower na ich niekorzyść, co wywołało spore oburzenie w stolicy województwa. Rewanż nadszedł szybko, bowiem Wrocław na wiosnę wygrał w Wałbrzychu aż 6:2, a wcześniej rozbił zespół wówczas trenera Gryki w krajowym Pucharze. W rundzie mistrzowskiej padł remis 1:1. W tym sezonie dużo lepiej powodzi się zawodniczkom przyjezdnym, które po siedmiu meczach okupują trzecią lokatę. Wrocławianki są dopiero dziewiąte, ale w dużej mierze jest to spowodowane walkowerem, jakim akademiczki zostały ukarane za mecz z Krakowem. W minioną środę zespół trenera Belli zremisował po porywającym meczu w Szczecinie 5:5, przegrywając do przerwy 1:4! Na pewno martwić szkoleniowca może duża ilość straconych goli, bowiem wrocławskie piłkarki straciły najwięcej bramek w tym sezonie (24). Kolejnym smaczkiem jest to, że latem Wrocław na Wałbrzych zamieniły aż trzy zawodniczki: Maciukiewicz, Dereń i kapitan Gradecka. One w komplecie udadzą się teraz do swojego byłego klubu, by zdobyć trzy punkty. Ciekawie za to zapowiada się walka w środku pola między Rędzią a Wróblewską, a także pojedynek snajperek: Cichosz i wspomnianej Maciukiewicz. A może odpali młodziutka Smagur lub znowu pięknego gola ustrzeli Wróblewska? Początek starcia w sobotę o godzinie 11:00!
Typ redakcji: 2:3




AZS UJ Kraków vs Olimpia Szczecin


Będąca w tym sezonie w dobrej dyspozycji Olimpia jedzie na mecz do Krakowa w poszukiwaniu kolejnych punktów. AZS UJ zderza się ze ścianą, bowiem przeskok z 1.ligi do Ekstraligi okazał się bardzo bolesny i akademiczki wciąż płacą frycowe, a gdyby nie walkower za mecz we Wrocławiu to ich sytuacja nie byłaby taka, jaka jest. Stawką tego spotkania jest miejsce w grupie mistrzowskiej po ośmiu kolejkach – w przypadku Olimpii wygrana może dać awans nawet na czwarte miejsce przy korzystnym układzie pozostałych wyników! AZS UJ jednak na pewno u siebie będzie chciał powalczyć. Zespół z Krakowa prezentuje się solidnie w obronie, i poza meczem z Medykiem (0:12) w pozostałych sześciu meczach stracił osiem goli. Niestety, mało dzieje się z przodu i to w tej chwili problem akademiczek. Olimpia zaś w meczu z Wrocławiem (5:5), pokazała niesamowitą skuteczność (5 strzałów celnych – 5 goli!), ale i nieporadność w defensywie, zwłaszcza w drugiej połowie. Zapowiada się ciekawy mecz.
Typ redakcji: 1:1




Czarni Sosnowiec vs UKS SMS Łódź


Czarne, które w środku tygodnia zaledwie zremisowały u siebie z Piasecznem, bardzo szybko będą miały okazję odbudować zaufanie kibiców w Sosnowcu. Przyjeżdża bowiem beniaminek z Łodzi, który w środę dostał solidne cięgi od Medyka (1:7). Faworytkami meczu są podopieczne trenera Majewskiego, ale podobnie przecież było przed starciem z Gosirkami. UKS SMS prezentuje się w tym sezonie bardzo dobrze, okupując miejsce w górnej połowie tabeli. Siła ofensywna tego zespołu to przede wszystkim duet Wiankowska-L.Dudek i wydaje się, że zatrzymanie ich będzie kluczem do sukcesu Czarnych. Z drugiej strony miejscowe także z przodu mają się kim chwalić, bowiem Kaletka, Liskova i Matla potrafią grać i strzelać gole. Skoro obie ekipy mają w swoim składzie potężne żądła, to jesteśmy zdania, że ten rozstrzygnie… Defensywa. A w niej dużo lepiej prezentują się Czarne, które jak dotąd straciły tylko 9 bramek. UKS z kolei stracił siedem goli więcej i wydaje się, że dobra postawa formacji obronnej może zadecydować, kto wygra ten mecz. Bo że obie drużyny postrzelają, to jesteśmy jakoś dziwnie spokojni.
Typ redakcji: 4:2

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)