Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia rozpoczęła pogoń. Koniec kryzysu?

Legia rozpoczęła pogoń. Koniec kryzysu?

Piłka nożna | 03 paździenika 2016 12:52 | Hubert Błaszczyk

fot. Monika Wantoła

Legia Warszawa w sobotę pewnie pokonała 3:0 Lechię Gdańsk. Na grę warszawian można było po raz pierwszy w tym sezonie patrzeć z podziwem. Mistrzowie Polski oddali 33 strzały, z czego blisko połowa była celnych. Czy to już koniec kryzysu?

 

Starcie Legii z Lechią było zapowiadane jako hit kolejki. Smaczku spotkaniu dodali właściciele warszawskiego klubu, którzy w sobotę za pośrednictwem mediów, rozpoczęli wymianę oskarżeń. To prawdopodobnie koniec triumwiratu Mioduski – Leśnodorski – Wandzel, ale wyjście z impasu może być procesem długim i trudnym.

 

Piłkarze doniesieniami prasowymi niespecjalnie się przejęli. Takiego stylu kibice przy Łazienkowskiej 3 oczekiwali od początku sezonu. Agresja, nieustępliwość i wreszcie polot w ofensywie cechowały Legię przeciwko Lechii. To zasługa Jacka Magiery, który postawił na Jakuba Rzeźniczaka i Miroslava Radovicia. Ci zawodnicy są związani emocjonalnie z tym klubem, kto więc ma poderwać zespół do walki, jeśli nie oni?

 

Mecz rozstrzygnął się w drugiej połowie, kiedy Vanja Milinković-Savić popełnił fatalny błąd. Swoją drogą to zadziwiające, że zespół walczący o puchary ma w bramce tak niepewnego zawodnika. Serb potrafi świetnie zachować się w beznadziejnych sytuacjach, żeby zawieść przy najprostszych strzałach.

 

W sobotę miał jednak co robić, bo wreszcie na wysokim poziomie zagrał Vadis Odjidja-Ofoe. Były gracz Norwich świetnie rozdzielał piłki, a sam powinien zdobyć co najmniej jedną bramkę. Z przyjemnością oglądało się jego walkę z Milosem Krasiciem, który był jedynym piłkarzem gości, który przystawał do tego widowiska w drugich 45 minutach.

 

Szansę gry od początku meczu otrzymał Kasper Hamalainen i jej nie wykorzystał. Francuz Thibault Moulin dał zdecydowanie lepszą zmianę, a jego podania i przerzuty znów wzbudzały zachwyt. W drugiej połowie dobrze do gry wprowadził się też Vako Kazaiszwili. Gruzin powinien być solidnym wzmocnieniem mistrzów Polski.

 

Czy Legia ma już kryzys za sobą? Wiele na to wskazuje. Oczywiście w Lidze Mistrzów od zawodników Jacka Magiery nie można wymagać zbyt wiele, ale pogoń w Ekstraklasie rozpoczęła się właśnie w minioną sobotę. Warszawianie dysponują szeroką kadrą zawodniczą, a nowy trener w przerwie reprezentacyjnej będzie miał czas, żeby dopracować wszelkie szczegóły. 10 punktów straty do Jagiellonii może zniknąć tak samo szybko, jak w sytuacji, kiedy zespół z Łazienkowskiej objął Stanisław Czerczesow…

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)