Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Magiera: bójka dała mi czas na podjęcie decyzji

Magiera: bójka dała mi czas na podjęcie decyzji

Piłka nożna | 23 paździenika 2016 00:19 | Hubert Błaszczyk
Arkadiusz Malarz był jednym z głównych zamieszanych w bójkę.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Arkadiusz Malarz był jednym z głównych zamieszanych w bójkę.

– Ta bójka była okej. Jeśli na boisko wbiegli nawet „maserzy”, to znaczy, że każdy wskoczy za sobą w ogień – przyznał trener Legii Warszawa, Jacek Magiera. Jego zespół pokonał Lecha Poznań 2:1 (0:0).

 

– Takie mecze budują zespół, takie zwycięstwa pokazują charakter. W naszych głowach bardzo dużo się zmienia i do końca walczymy o wygraną. Z perspektywy ławki więcej utrzymywaliśmy się przy piłce. Mieliśmy jednak bardzo dobrze zorganizowanych przeciwników. Cieszymy się dzisiaj, jeszcze trochę jutro, a od poniedziałku rozpoczynamy pracę pod kątem meczu z Koroną – stwierdził szkoleniowiec mistrzów Polski.

 

Po wyrównującym golu dla Lecha na boisku doszło do sporej szamotaniny. Bramkarz warszawian – Arkadiusz Malarz zaatakował Dawida Kownackiego, który nie chciał oddać piłki. W rewanżu na boisku wbiegł rezerwowy golkiper Kolejorza – Jasmin Burić i zaatakował swojego vis a vis. Doszło do regularnej wymiany ciosów, w którą włączyli się niemal wszyscy piłkarze. Trener Magiera przez ten czas spokojnie analizował sytuację.


– Walka na boisku pomogła mi podjąć decyzję. Wiedziałem, że można Lecha jeszcze zaskoczyć. Vuko wbiegł na boisko po to, żeby krzyknąć chłopakom, że mamy jeszcze czas, żeby strzelić gola. Postawiłem na Hamalainena, bo wiedziałem, iż będzie miał sytuację. I ją wykorzystał – dodał.

 

Trzy punkty warszawianom zapewnił 30-letni Fin, który na boisku pojawił się zaledwie trzy minuty wcześniej. – Kasper to zawodowiec. Pracuje i akceptuje każdą decyzję. Nie obraża się na nikogo dookoła. On walczy i pokazał to niejednokrotnie, między innymi na treningach wyrównawczych, gdzie biegał, robił wślizgi i chciał przekonać do siebie sztab szkoleniowy. Chciałbym, żeby on błyszczał jak w Lechu, ale inaczej jest kiedy tych gwiazd wokół ciebie jest więcej – zakończył Magiera.

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)