Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraliga: Beniaminek poskromi wicemistrza?

Ekstraliga: Beniaminek poskromi wicemistrza?

Piłka nożna | 11 listopada 2016 15:14 | Krzysztof Mokrzycki
To przedostatnia kolejka Ekstraligi w tym roku
fot. www.lubsport.pl
To przedostatnia kolejka Ekstraligi w tym roku

13. kolejka Ekstraligi kobiet, choć rozłożona na dwa dni, to w praktyce odbędzie się niemal cała w niedzielę. W sobotę zobaczymy bowiem tylko jedno starcie i to takie, które zapowiada się wyjątkowo jednostronnie. Najciekawiej powinno być w Łodzi.



Miejscowy UKS SMS, który zajmuje w ligowej tabeli wysoką, trzecią lokatę, podejmie wicelidera z Łęcznej. Emocji nie powinno też braknąć na obiekcie w Radziechowach, gdzie gra swoje mecze Mitech. Do tego czekają nas kolejne w tym sezonie akademickie derby, w dodatku z pewnym podtekstem i rachunkami do wyrównania.




Olimpia Szczecin vs GOSiRKi Piaseczno


W Szczecinie dobrze spisująca się w tym sezonie Olimpia podejmie przeciętnie prezentujące się Piaseczno. Faworytkami spotkania będą miejscowe, ale Gosirek nie można lekceważyć. Będzie to przy okazji ważny mecz dla obu ekip, bowiem potencjalna wygrana sprawi, że miejscowe nieco odskoczą od niebezpiecznej strefy, z kolei wygrana podopiecznych trenera Malarza pozwoli im przeskoczyć w tabeli między innymi swoje najbliższe rywalki. W poprzedniej kolejce niespodziewanie zespół z Piaseczna pokonał Wrocław 2:1 po dublecie Magdy Dudek. Olimpia zaś przegrała u siebie z Mitechem 2:3, mimo iż po kwadransie gry prowadziła 2:0. Piaseczno na pewno będzie chciało się zrewanżować rywalkom za porażkę w rundzie jesiennej, kiedy to na własnym boisku przegrało aż 1:4.
Typ redakcji: 2:1




Mitech Żywiec vs AZS PWSZ Wałbrzych


Radziechowy dysponują specyficznym obiektem i na pewno jest to duży argument dla gospodyń, które umieją tu grać. AZS z kolei to najbardziej chyba nieprzewidywalny zespół w tym sezonie. O ile na wyjazdach przegrał jedynie w Koninie, o tyle u siebie zanotował dużo gorsze wyniki, niż chcieliby tego wałbrzyscy trenerzy i działacze. W delegacjach jednak 13 punktów w sześciu meczach robi wrażenie. Dodatkowo do gry wróciła Klaudia Miłek, co będzie dla Kamila Jasińskiego oznaczało większy wachlarz rozwiązań w ofensywie. Mitech w tym sezonie zawodzi i po odejściu Kingi Szemik długo nie mógł złapać odpowiedniego rytmu. Dopiero ostatnimi czasy udało się dziewczynom z Żywca wrócić na lepsze tory i odnieść kilka wygranych. Zeszłotygodniowe odwrócenie wyniku z Olimpią na pewno pozytywnie wpłynie na zespół i teraz z Wałbrzychem będą chciały zdobyć kolejne oczka. Czy jednak goście na to pozwolą? W Wałbrzychu AZS wygrał aż 4:0, a dodatkowo kontuzjowana jest najlepsza strzelczyni ekipy Mitechu, Renata Warunek.
Typ redakcji: 1:1




UKS SMS Łódź vs Górnik Łęczna


Zdecydowanie hit tej kolejki spotkań. Dla kogo 13.seria gier okaże się pechowa? Łęczna w tym sezonie gra świetnie i jak dotąd, poza wpadką z Medykiem, wygrywa wszystko jak leci. UKS to beniaminek, który szturmem zdobywa ligowe salony, a duetu Dudek-Wiankowska boi się pół Ekstraligi. Formę reprezentacyjna uzyskała Konat i na pewno Łódź nie jest bez szans na powalczenie z Górnikiem. Tym bardziej, że zespół Łęcznej w środku tygodnia grał pucharowe spotkanie z Górnikiem II. Wygrał je 13:0, czym tylko pokazał, że wciąż jest w wielkiej formie i chce naciskać Medyka jak najmocniej. Jesienią w Łęcznej miejscowe wygrały pewnie 4:1, w niedzielę zaś powinno być ciekawiej. Ale inny wynik, jak wygrana Górnika tak czy inaczej będzie odebrany jako spora niespodzianka, zwłaszcza że w tym sezonie Kamczyk i spółka na wyjazdach mają zdobyty komplet oczek!
Typ redakcji: 1:3




Czarni Sosnowiec vs AZS PSW Biała Podlaska


Grające fajny, ofensywny futbol Czarne podejmą u siebie zawodzącą na całej linii w tym sezonie ekipę AZS PSW. Akademiczki mimo wzmocnień cieniują i zamykają ligową tabelę. Na koncie mają ledwie 5 oczek i ich strata do bezpiecznego miejsca to aktualnie 6 pkt. Czarne z kolei na pewno walczyć będą o trzecie miejsce i to sprawia, że takie mecze muszą wygrywać. Do gry po chorobie wróciła Kaletka, z kolei świetną formę pokazuje ostatnimi czasy Zawiślak. Nie da się ukryć, że przyjezdne mają gigantyczne kłopoty w formacji ofensywnej, co przekłada się na małą liczbę zdobytych goli i w efekcie – punktów. Naszym zdaniem Czarne nie pozostawią rywalkom złudzeń. Jesienią było 1:1 i zespół trenera Majewskiego ma się za co rewanżować rywalkom.
Typ redakcji: 3:0




Medyk Konin vs Sztorm Gdańsk


Pojedynek Dawida z Goliatem. Medyk niszczy wszystko, co spotka na swojej drodze i ciężko będzie komukolwiek go zatrzymać. Sztorm zaś ma kłopoty z kontuzjami, co odbiło się znacząco na wynikach. Siedem oczek w 12 meczach sprawia, że Gdańsk będzie musiał drżeć wiosną o utrzymanie. Jesienią było 4:0 dla Konina, ale potem Sztormowi wykruszyły się z powodu kontuzji Zańko, Kołacz i Zawadzka. Dodatkowo nie zobaczymy prawdopodobnie w bramce gdańszczanek Anabelle Matysiak, więc zespół z Konina będzie chciał sobie pewnie urządzić poligon strzelecki. Ku pokrzepieniu serc Sztormówek napiszę, że rok temu udało im się zremisował z Medykiem 0:0, a mecz życia zagrała Magda Kołacz. Teraz jej braknie, ale na pewno będzie trzymać kciuki za swoje koleżanki. Na mistrza Polski to będzie jednak zdecydowanie za mało.
Typ redakcji: 5:0




AZS UJ Kraków vs AZS Wrocław


Pojedynek z podtekstami. Przede wszystkim akademickie derby i starcie ekip zawodzących w tym sezonie. Wrocław przegrywa dużo spotkań w drugich połowach, z kolei Kraków zatracił gdzieś swoje atuty z 1.ligi. Dodatkowo ciekawie wyglądały perypetie tych zespołów jesienią: na boisku we Wrocławiu miejscowe wygrały aż 4;0, ale potem wobec niedopatrzenia sztabu szkoleniowego zespołu zweryfikowano wynik jako walkower 0:3 na korzyść beniaminka, bo w barwach wrocławianek wystąpiła nieuprawniona zawodniczka. Oba zespoły grają w tym sezonie w kratkę i typowanie ich wyniku będzie jak wróżenie z fusów. Ostatnimi czasy trener Bella nie mógł korzystać z liderki środka pola, Asi Wróblewskiej, co odbiło się na wynikach i niestety Wrocławiowi bliżej do dna ligowej tabeli, niż podium. Ale przecież w stolicy Dolnego Śląska grać w piłkę potrafią i kiedyś w końcu muszą odpalić. Czy będzie to już w niedzielę w Grodzie Kraka?
Typ redakcji: 1:1


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)