Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Reprezentacja wygrywa ostatni mecz w tym roku
Kamczyk kolejny raz pokazała się z bardzo dobrej strony.
fot. wikipedia.org,
Kamczyk kolejny raz pokazała się z bardzo dobrej strony.

Reprezentacja wygrywa ostatni mecz w tym roku

Piłka nożna | 26 listopada 2016 14:10 | Krzysztof Mokrzycki

Reprezentacja Polski udanie pożegnała się w kibicami i rokiem 2016, pokonując w Łęcznej drużynę Białorusi 4:0. Mecz, choć większych emocji nie przysporzył, na pewno będzie pożytecznym materiałem do analizy dla selekcjonera kadry, Miłosza Stępińskiego.



Polki rozpoczęły z naprawdę wysokiego pułapu. Nie minęło dziesięć minut, a na tablicy wyników widniał już rezultat 2:0. Najpierw Pajor świetnie odnalazła Daleszczyk, ta zaś wycofała spod linii końcowej na szósty metr do Agnieszki Winczo, która pewnym strzałem wyprowadziła nasze orlice na prowadzenie. Białorusinki nie zdążyły się otrząsnąć, a już po błędzie defensywy i trafieniu do pustej bramki Ewy Pajor przegrywały dwiema bramkami. W tej części gry zespół gości nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę Kiedrzynek. Polki zaś ostrzeliwały niemiłosiernie świątynię rywalek. Niestety, hurtowo bite rzuty rożne nadal nie przynosiły większego zagrożenia, bowiem większość strzałów po nich lądowała daleko od bramki, lub padała łupem białoruskich defensorek. Nasze w tej części gry stworzyły kilka dobrych okazji, ale uderzenie Tarczyńskiej efektownie wybroniła bramkarka, podobnie jak sytuację sam na sam z Ewą Pajor. Po lewej stronie szalała grająca wyjątkowo na tej stronie obrony Ewelina Kamczyk. Do przerwy gole już nie padły i Polki schodziły do szatni przy wyniku 2:0.
Druga część gry sporo różniła się od pierwszej. Trener rywalek dokonał kilku zmian i od początku tej części gry to Białorusinki założyły wysoki pressing, co sprawiało, że nasze defensorki często rozgrywały piłkę do Katarzyny Kiedrzynek lub po prostu wykopywały ją do przodu, bez większego ładu i składu. Także po wznowieniu rywalki oddały jedyny celny strzał w tym starciu, pewnie wyłapany przez naszą golkiperkę. Polki w końcu się przebudziły z letargu i niezmordowana Kamczyk popisała się kapitalnym podaniem do wychodzącej na czystą pozycję Winczo i ta po raz drugi tego dnia wpakowała piłkę do siatki. Selekcjoner, zgodnie z zapowiedziami, dał pograć wszystkim zdrowym rezerwowym, więc na murawie zjawiły się Szymańska, Kaletka, Grzywińska, Gawrońska czy też Balcerzak. Polki nadal masowo biły kolejne rożne, ale centry Kamczyk zazwyczaj padały łupem białoruskich defensorek lub ich bramkarki. Rywalki, choć częściej niż przed przerwą gościły pod naszym polem karnym, nie potrafiły absolutnie nic z tego wycisnąć. Polki zaś zdołały jeszcze raz pokonać golkiperkę rywali, kiedy to Ewa Pajor w sytuacji sam na sam pewnie minęła rezerwową bramkarkę Białorusi i wpakowała piłkę do pustej bramki, choć gwoli prawdy nie ma pewności, czy w momencie podania Pajor nie znajdowała się na pozycji spalonej. W końcówce jeszcze Pajor mogła zdobyć trzeciego gola, ale przegrała pojedynek z bramkarką rywalek. Białorusinki liczyła na gola honorowego, gra się nieco zaostrzyła, ale zdołały wywalczyć tylko korner w doliczonym czasie gry, pewnie wyłapany przez Szymańską.


Polki pokonały Białoruś 4:0 i kończą rok w dobrych nastrojach, ale selekcjoner Stępiński na pewno ma nad czym myśleć. Kolejne zgrupowanie kadry dopiero w marcu, zaś na kwiecień umówiono rewanżowe starcie obu ekip. Liczymy jednak, że wcześniej uda się zakontraktować sparing z jakimś mocniejszym rywalem, aby przekonać się, na jakim etapie jest reprezentacja Stępińskiego. Tak czy inaczej dziś z bardzo dobrej strony pokazały się Ewelina Kamczyk i Ewa Pajor, swoje blyski miała też Agata Guściora. Pewna i zasłużona wygrana Polek, ale dużo pracy wciąż przed naszymi dziewczynami.





26.11.2016, 12:00
Łęczna
POLSKA vs BIAŁORUŚ 4:0 (2:0)
Winczo x2, Pajor x2
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)

Piłka nożna

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL