Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Obsady bramek w Ekstralidze; doświadczenie w cenie

Obsady bramek w Ekstralidze; doświadczenie w cenie

Piłka nożna | 30 listopada 2016 18:26 | Krzysztof Mokrzycki
Logo Ekstraligi
fot. www.lubsport.pl
Logo Ekstraligi

W Ekstralidze kobiet, choć pada sporo goli, bardzo często wyróżniającymi się postaciami są bramkarki. Nic zatem dziwnego, że w większości przypadków bramek klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej bronią ograne już i doświadczone golkiperki, a młode muszą czekać na swoją szansę i podpatrywać starsze koleżanki.



Najwięcej kłopotów z obsadą bramki miał zespół Sztormu Gdańsk. Ekipa znad morza przystąpiła do sezonu tylko z jedną nominalną bramkarką – Magdą Kołacz. Gdy jednak reprezentantka Polski do lat 19 odniosła kontuzję, to zaczęły się schody. W meczu z Mitechem kontuzjowaną koleżankę zmieniła zawodniczka z pola – Kozłowska. Potem zaś w trybie awaryjnym ściągnięto do gry Anabelle Matysiak, czyli zawodniczkę powoływaną przez Ninę Patalon do kadry u17. Po jej wyjeździe do Kanady, w ostatnich dwóch kolejkach broniły piłkarki z pola, odpowiednio Turowska i Sadowska. W klubach z górnej części tabeli rotacje między słupkami zdarzały się rzadko, a wyjątkiem jest jedynie Górnik Łęczna. Trener zespołu dał bowiem w lidze pobronić aż trzem dziewczynom: Palińskiej, Kowalskiej i Ludwiczak. Zmiany między słupkami nie wpłynęły jednak na wyniki, bowiem Górnik przegrał tylko jedno spotkanie, z Medykiem. W ekipie lidera rozgrywek pewny plac ma Anna Szymańska, powoływana przez trenera Stępińskiego do reprezentacji Polski. O ile w lidze krajowej spisywała się bez zarzutu, to nieco więcej oczekiwano po niej w meczach z Brescią, kiedy to przynajmniej w dwóch sytuacjach mogła się lepiej zachować. Zmienniczką jest Monika Sowalska, jedna z najbardziej utalentowanych bramkarek w naszym kraju, z charakterystycznym blond warkoczem. Na trzecim miejscu zimują Czarni, gdzie pewny plac ma sprowadzona przed sezonem Weronika Klimek. Była zawodniczka Błękitnych tylko raz nie pojawiła się na murawie w meczu ligowym. Podobnie ma się sytuacja w Wałbrzychu, gdzie niekwestionowaną jedynką jest Daria Antończyk. W tej rundzie zasłynęła najbardziej tym, że obroniła dwa karne w meczu przeciwko Medykowi. Ona opuściła plac gry tylko raz, w ostatnim meczu rundy z Olimpią, kiedy to w 90.minucie zmieniła ją Patrycja Urbańska. Kolejne miejsca w tabeli zajmują ekipy UKS SMS Łódź oraz niespodziewanie Olimpii Szczecin. W składzie beniaminka grały dwie bramkarki: Szulc i Paturaj. O ile początek sezonu miały dramatycznie słaby, o tyle ta druga rozkręcała się z biegiem czasu i także jej udało się, jako pierwszej w tym sezonie, obronić dwa rzuty karne w jednym meczu. W Olimpii z kolei pewny plac ma wciąż Beata Niesterowicz, ale czuje na plecach coraz mocniejszy oddech ze strony Weroniki Lichy, kadrowiczki trenera Kasprowicza. W drugiej połowie tabeli mamy aż trzy ekipy z czternastoma oczkami na koncie; AZS Wrocław, Mitech Żywiec i GOSiRKi Piaseczno. We Wrocławiu od wielu już lat broni regularnie Anna Bocian, a zmieniają się tylko jej zastępczynie. Teraz ta rola przypadła zdolnej Jagodzie Sapor, która zagrała przeciwko Medykowi. Mitech zaś, po odejściu do USA Kingi Szemik, postawił zdecydowanie na Komosę, ale ta grała nierówno – w jednej kolejce potrafiła wybronić zespołowi punkty, by w kolejnej wpuścić babola. Zimą trener Kuta będzie miała nad czym myśleć. W Piasecznie zaś sezon rozpoczynała jako podstawowy wybór Kaja Ożgo, ale potem sprowadzono z Białej Podlaskiej doświadczoną Edytę Kanclerz i to ona w końcówce rundy grała częściej. Dziwi za to odejście Darii Granowskiej, która poprzedni sezon miała całkiem niezły. Ostatnie trzy lokaty Ekstraligi okupują: beniaminek AZS UJ Kraków, wspomniany Sztorm oraz AZS PSW Biała Podlaska. Poza gdańszczankami, sytuacja w bramkach tych ekip jest stabilna. Niepodważalnym numerem jeden w Krakowie jest Karolina Klabis, podstawowa bramkarka reprezentacji futsalowej, zaś w ekipie akademiczek „jedynkę” dzierży Ola Brzezina, która wcześniej broniła we Wrocławiu.



Jak widać, doświadczenie i ogranie w Ekstralidze jest w modzie. Bramkarki z przeszłością na najwyższym szczeblu rozgrywek grają wciąż regularnie, a napór młodych, choć coraz mocniejszy, nadal nie jest argumentem na zmianę pokoleniową w bramkach poszczególnych ekip.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)

Piłka nożna

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL